Home / MotoGP / Rossi najszybszy, Pedrosa połamany!

Rossi najszybszy, Pedrosa połamany!

Niespodziewanymi wynikami zakończył się pierwszy trening wolny klasy MotoGP na torze Twin Ring Motegi. I nie mamy tu na myśli tylko najszybszego w tej sesji Valentino Rossiego, ale kontuzję Daniego Pedrosy! Relacja z FP1 już poniżej…

Dziś kierowcy klasy królewskiej mogli ścigać się w Japonii przy świecącym słońcu i temperaturze wahającej się w granicach dwudziestu sześciu stopni, a temperatura samej nawierzchni była o piętnaście większa. Wilgotność wahała się na poziomie czterdziestu procent, dzięki czemu zawodnicy mieli niemalże idealne warunki do jazdy na tym torze z serii „stop and go”.

 

Zacznijmy może od najważniejszej wiadomości dzisiejszego dnia, a mianowicie o złamaniu przez Daniego Pedrosy lewego obojczyka! Ta kontuzja przydarzyła się Hiszpanowi już w szóstej minucie treningu, kiedy to stracił kontrolę nad swoją RC 212V podczas hamowania, przez co motocykl wyrzucił go z siodła. Po przejechaniu zaledwie dwóch kółek na obiekcie Motegi #26 zabrano do centrum medycznego, gdzie stwierdzono złamanie lewego obojczyka w trzech miejscach. To sprawia, że praktycznie na pewno nie weźmie od udziału w zmaganiach nie tylko w Japonii, ale również w odbywającym się za tydzień Grand Prix Malezji i mającym miejsce za dwa tygodnie Grand Prix Australii.

 

Wracając do samego treningu… o ile zaskoczeniem nie będzie to, że wygrał go zawodnik teamu Fiat Yamaha, o tyle fakt, iż najlepszy był Valentino Rossi już tak. Włoch ścigający się z niedoleczoną kontuzją prawego barku przewidywał, że będzie miał tu spore problemy z powodu wielu prawych zakrętów. W FP1 jednak pozytywnie zaskoczył, wyprzedzając o nieco ponad dwie dziesiąte sekundy swojego rodaka – Andreę Dovizioso. Pod nieobecność Pedrosy, teraz to na #4 spadnie obowiązek ratowania honoru Hondy na torze, który jest jej własnością.

 

Trzeci czas padł łupem Jorge Lorenzo, lidera klasyfikacji generalnej, który przed tą rundą miał pięćdziesiąt sześć punktów przewagi nad Danim. Tylko ci dwaj Hiszpanie walczyli o mistrzostwo, a pod nieobecność #26 staje się niemalże pewne, że owy tytuł już w przyszły weekend może trafić w ręce #99. W TOP4 znalazł się również Casey Stoner, który do lidera stracił 0.307sek, a do poprzedzającego go „Por Fuery” – 0.007sek.

O ile różnice w ścisłej czołówce nie były wielkie, to od piątego Bena Spiesa dzieliła ją prawdziwa przepaść. Wszystko dlatego, że Amerykanin stracił do liderującego Rossiego aż sekundę i jedną dziesiątą! Warto jednak pamiętać, że dla „Big Bena” to kolejny tor, którego musi się nauczyć, a dziś nie obyło się bez przygód, bowiem zaliczył on niegroźny upadek.. Zaskakujące jest jednak to, kto znalazł się za Mistrzem serii WSBK z sezonu 2009. Był to kolejny z tegorocznych debiutantów – Hiroshi Aoyama! Dla Japończyka ta runda jest tą domową, a biorąc pod uwagę fakt, że trzy miesiące temu złamał jeden z kręgów i do dyspozycji ma satelicką RC 212V, wynik ten zasługuje na spore uznanie.

 

Niezła siódma lokata padła łupem Colina Edwardsa, dzięki czemu wszystkie Yamahy zmieściły się w czołowej dziesiątce. Warto nadmienić, że Amerykanin stracił do swojego team-partnera z ekipy Monster Yamaha Tech3 – #11 – niecałą jedną dziesiątą sekundy! Tuż za „Texas Tornado” FP1 zakończył kolejny z „Rookies” – Hector Barbera. W TOP10 uplasowali się jeszcze dwaj Włosi – lepszym z nich był powracający do ścigania po opuszczeniu rundy w Aragonii z powodu kontuzji palca – Loris Capirossi. Zaledwie 0.013sek stracił do „Capirexa” następny pierwszoroczniak – Marco Simoncelli. „SuperSic” pojechał szybciej tylko o 0.087sek od swojego team-partnera z zespołu San Carlo Honda Gresini, ostatecznie jedenastego Marco Melandriego. #33 jednak nie ustrzegł się błędu i zaliczył niegroźną wycieczkę poza tor. Dwunasta lokata padła łupem drugiego z zawodników ekipy Rizla Suzuki – Alvaro Bautista.

 

Na deskach wylądował dziś także i Nicky Hayden, a fakt, że wywrotkę zaliczył on w ostatnich pięciu minutach sesji, sprawił, iż ostatecznie wywalczył zaledwie trzynasty rezultat. Amerykanin, który uniknął kontuzji, do lidera Rossiego stracił jednak sekundę i siedem dziesiątych. Błędów nie ustrzegli się także Randy de Puniet oraz Aleix Espargaro. Czternasty Francuz i piętnasty Hiszpan okazali się ostatnimi, którzy od najszybszego „The Doctora” pojechali wolniej o mniej niż dwie sekundy. Zarówno jednak #14 z teamu Honda LCR jak i #41 zaliczyli niegroźne wycieczki poza tor. Ostatni, kolejny już raz, był Mika Kallio, co oznacza, że zawodnicy zespołu Pramac Racing zajęli dwie ostatnie lokaty.

 

Już jutro o godzinie 2:55 naszego czasu zawodnicy MotoGP wezmą udział w drugim, i ostatnim, treningu wolnym na obiekcie Twin Ring Motegi. Z kolei o 6:55 ruszą oni do godzinnej sesji kwalifikacyjnej, która zadecyduje o ustawieniu kierowców na starcie do niedzielnego wyścigu o Grand Prix Japonii. Pierwotnie runda w Kraju Kwitnącej Wiśni miała się odbyć w kwietniu jako drugie tegoroczne zmagania, jednak erupcja wulkanu na Islandii pokrzyżowała szyki całej karuzeli Motocyklowych Mistrzostw Świata.

 

 

Szczegółowe wyniki FP1 mającego miejsce w Japonii można znaleźć TUTAJ

AUTOR: nelka-23

Zainteresowana wszelkiego rodzaju sportami motorowymi, głównie MotoGP, WSBK oraz F1. Studentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Z portalem MOTOGP.PL związana od maja 2006 roku, od 2012 współpracująca z zespołem LCR Honda startującym w MotoGP.

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
15 zapytań w 0,903 sek