Home / MotoGP / Rossi: To nie jest przełamanie Yamahy. To zasługa Le Mans

Rossi: To nie jest przełamanie Yamahy. To zasługa Le Mans

Valentino Rossi po wyścigu o GP Francji i trzeciej pozycji przyznał, że dobry wynik nie jest żadnym przełamaniem dla Yamahy, a po prostu korzystnym układem toru Le Mans. Siedmiokrotny mistrz świata MotoGP stanął na podium po raz pierwszy od otwierającego sezon GP Kataru. Przed nim finiszowali tylko Marc Marquez oraz Danilo Petrucci.

Niedziela miała być bardzo trudna dla zawodników Yamahy, ale okazała się tylko dla Mavericka Vinalesa. Rossi przejechał gładki wyścig, ale nie miał szans na walkę o zwycięstwo. „Wczoraj w kwalifikacjach byłem powolny i zaczynałem dopiero z dziewiątego miejsca na starcie. Szczerze mówiąc, byłem dość pesymistycznie nastawiony, ponieważ praca, jaką wykonaliśmy w sobotę, ostatecznie nie okazała się zbyt dobra.” – powiedział The Doctor.

„Ale ciężko pracowaliśmy i zrobiliśmy kilka poprawek w motocyklu. Zadziałały naprawdę dobrze. Poprawiliśmy się, poprawiliśmy przyspieszenie, poprawiliśmy przyczepność. W rozgrzewce było już nieźle, byłem piąty, a tempo było całkiem niezłe. Pomyślałem, że mogę pojechać dobry wyścig.” – dodał Włoch.

Kliknij, aby pominąć reklamy

„Kiedy zaczynasz z trzeciego rzędu, musisz wszystko zrobić w odpowiedni sposób. Wykonałem dobry start, byłem szybki na pierwszych okrążeniach i zabrałem się z najlepszymi gośćmi. Co jest jeszcze bardziej pozytywne, mój rytm jazdy był dobry, jechałem szybciej niż w treningach, również w końcówce, a to ważne. Ale ten tor jest dla nas zwykle fantastyczny, w zeszłym roku Yamaha dominowała. Ja się przewróciłem, ale gdyby nie to, bylibyśmy na 1, 2 i 3. miejscu.” – skomentował #46.

Zapytany o to, czy niedziela mogła być przełomowym dniem dla Yamahy, Rossi nie pozostawia wątpliwości: nie. „Wolałbym powiedzieć, że dobrze będzie również na innych torach, ale niestety, ten tor nam sprzyja. Nie mamy specjalnie dużych problemów, po prostu nasi rywale są trochę szybsi. Mamy nadzieję, że możemy poprawić motocykl w trakcie sezonu.”

Źródło: motorsport.com
Fot. Yamaha

Kliknij, aby pominąć reklamy

Czy Valentino Rossi wygra GP Włoch na Mugello?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

AUTOR: Paweł Krupka

Fan sportów motorowych każdego rodzaju - w szczególności Formuły 1, poprzez wyścigi motocyklowe, rajdy samochodowe, a na żużlu kończąc. Na portalu MOTOGP.PL pisze regularnie od 2009 roku.

komentarzy 6

  1. Ten sezon jest dla nich raczej stracony. Pozostaje mieć nadzieję że ogarną wszystko przed następnym.
    No chyba że ten niedobry Rossi znowu wszystko zepsuje.

  2. No może niech ściągną Jeremy’ego Burges’a to coś poradzi!

  3. Albo Michaela Leitnera bedzie prosciej i latwiej maja juz doswiadczenie jak to sie robi

  4. Czas otrząsnąć sie trochę z tego narzekania o przegranych sezonach – popatrzyłem sobie na zeszłe lata i bywały wybitnie nudne lata gdy już po Mugello faworyci byli daleko przed resztą stawki. Ale w ostatnich sezonach bywało ciekawiej, i nie tak jak tu się ostatnio psioczy :). Np…ROK TEMU pan Vinales po Mugello miał 105 pkt,Dovi 79 a VR 75. Na koniec sezonu pan MM miał 298 ;). W 2013 roku po Mugello na czele stawki był pan Pedrosa z 103pkt, przed Lorenzo 91 i MM 77, zeby na koniec sezonu był MM 334. Także przed nami jeszcze baaaardzo dużo wyścigów, dużo możliwości, zmian i kombinacji i ta ogromna wydaje się przewaga Marqueza może być krucha, co sam w poprzednich sezonach udowadniał.
    Niby Yamaha ma problemy, a tu proszę – Rossi potrafił jechać na podium i był jednym z nielicznych którzy trzepali równo 32-dwójkami, Zarco potrafił pojechać na rekord toru i objechać nawet Marqueza, który nokautował wszystkich w FP kręcąc świetne czasy na twardych oponach… Teraz wydumano magiczną elektronikę, ale przecież każdy zauważa że to kolejna próba znalezienia mądrej odpowiedzi na słabe wyniki. Ta jest lepsza, bo owiana jest mgiełką technicznej tajemnicy ;)

  5. Tak, to wina sprzyjającego Yamasze toru a nie jego umiejętności. On tylko dobrze wystartował a potem już tylko kierował motocyklem. A wynik sprawił sam tor a nie on.
    Vale jak zawsze skromnie i roztropnie. To jest prawdziwy mistrz :-)))

  6. Ach ten Valeeeee :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))

Dodaj komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
25 zapytań w 0,978 sek