Zobacz ofertę sklepu LOMOTO
Home / MotoGP / Sam Lowes: Na razie jeżdżę na 80 procent

Sam Lowes: Na razie jeżdżę na 80 procent

Sam Lowes utrzymuje, że na razie nie martwi się stratami czasowymi do innych debiutantów w MotoGP. Brytyjczyk jest jednym z czterech nowych zawodników w tym roku. Obok niego – także z Moto2 – przechodzą Alex Rins, Johann Zarco oraz Jonas Folger. Wszyscy oni mają już na koncie wygrane wyścigi.

Najlepiej niespodziewanie na testach prezentuje się Niemiec. Na Phillip Island był czwarty, Rins – szósty. Dla odmiany Lowes korzystając z zeszłorocznej Aprilii, zamykał stawkę. Jednak jego zdaniem nie jest to powód do zmartwień. Były mistrz World Supersport skupia się na testowaniu motocykla, a nie na jak najszybszych czasach. Fabryczna ekipa Aprilii musi bowiem dopracowywać swoją konstrukcję.

„Jeśli w szóstym, siódmym czy ósmym wyścigu strata wciąż byłaby tak duża, byłbym pod presją. Ale teraz nie jestem. Największym błędem, jaki popełniałem w przeszłości, było zbytnie przywiązywanie wagi do czasów w testach. Wiele się od tego czasu nauczyłem. Praca jaką wykonaliśmy my jest inna od tej, jaką wykonali oni.” – powiedział Sam Lowes.

Kliknij, aby pominąć reklamy

„Dla przykładu w Tech 3 – mają gotowe motocykle od Yamahy. Ja wciąż nie jeżdżę takim motocyklem, jaki będę miał w Katarze, ponieważ testujemy wiele rzeczy. Gdybym po prostu przejeżdżał okrążenia, byłbym dużo szybszy. Ale mamy inne cele. Na pewno czasy się poprawią, jeśli tylko będę mocniej naciskał, natomiast na razie muszę jeździć spokojnie, tak na 80 procent, by wszystko zrozumieć.” – dodał.

Dla Sama Lowesa przeskok z pośredniej do królewskiej kategorii to przede wszystkim inny reżim pracy: „W Moto2 musisz być szybki, bo tak naprawdę nie ma co testować. Ale w MotoGP ważne jest zrozumienie motocykla i kierunku jego rozwoju. Musimy podjąć decyzję na sześć kolejnych miesięcy. Jeśli podejmiemy złą, będziemy cierpieć w środku sezonu.”

Nie ma wątpliwości, że piętą achillesową Lowesa są częste upadki. Mimo znakomitej szybkości, Brytyjczyk zbyt często miał z tył problem w Moto2. Robi jednak co może: „Zacząłem pracować gościem z Chile. Pracuje on nad umysłem: skupieniem, uwagą, szybkimi reakcjami. Nad tym teraz „siedzimy” i jest to całkiem fajne zajęcie.”

Kliknij, aby pominąć reklamy

Źródło: motorsport.com

Kto będzie najlepszym debiutantem sezonu 2017?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

AUTOR: sdnowy

Fan sportów motorowych każdego rodzaju - w szczególności Formuły 1, poprzez wyścigi motocyklowe, rajdy samochodowe, a na żużlu kończąc. Na portalu MOTOGP.PL pisze regularnie od 2009 roku.

komentarzy 7

  1. Lowes to porażka – takie mam o nim zdanie. On i jego brat są niestety genetycznie obciążeni „syndromem upadkowym” i nawet „zaklęcia” chilijskiego szamana tego nie zmienią. Z naturą nie wygrasz :-))

    • Całe stada szamanów/czarowników/wróżbitów:P ale pomijając geny, Alex całkiem nieźle zaczął sezon na Phillip Island.

    • Łatwiej nauczyć szybkiego zawodnika przestać się przewracać niż wolnego szybko jeździć. Czy jakoś tak. Jeżeli dobrze pamiętam to Stoner w niższych klasach też robił za dzwonnika.
      A co do Sama, tytuł World Supersport sam się nie zdobył. Chłopaki potrafią jeździć, muszą jeszcze wyeliminować błędy przez które upadają.

    • A Stoner był inny? Dokładnie tak samo szybki z wieloma upadkami. Wciąż się wkurzałem bo było widać w nim błysk do momentu wywrotki. Jednak widać, że można się pozbierać i złożyć wszystko do kupy!!!

      • Myślę, że porównanie Stonera i Lowesa jest moim zdaniem nieco na wyrost. W mojej prywatnej opinii klasa obu tych zawodników jest zupełnie inna. Stoner został profesjonalistą a Lowes raczej zawsze już będzie (tylko) utalentowanym raptusem. Mogę się oczywiście mylić ale twierdzę że Lowes nigdy gwiazdą MotoGP nie będzie. Jeśli jednak się mylę to będę bardzo z tego powodu zadowolona – nigdy za dużo dobrych kierowców. To tylko dodaje smaku wyścigom.

  2. Na 80% i już demolka? Ciekawe, co będzie przy 100% albo 110% :D Gdzieś się na razie zatracił, i trwa to mniej więcej od 2 sezonu Moto2, o ile dobrze pamiętam.

  3. Ankieta z debiutantami fajna. Tutaj może się sporo dziać i przynajmniej nikt nikomu trofeum od ręki nie da, jak wcześniej.

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
109 zapytań w 0,916 sek