Home / MotoGP / San Carlo Gresini w pozytywnych nastrojach

San Carlo Gresini w pozytywnych nastrojach

Kierowcy San Carlo Gresini opuszczają Malezję w bardzo pozytywnych nastrojach. Marco Simoncelli z dnia na dzień konsekwentnie poprawiał swoje czasy o około sekundę, ostatecznie zajmując trzecią lokatę i tracąc zaledwie pół sekundy do lidera tych testów – Stonera.

Marco Simoncelli : "Jestem bardzo zadowolony z czasów jakie uzyskaliśmy dziś rano, chociaż jesteśmy nieco zdezorientowani po symulacji wyścigu.

 

Marco poczynił znaczne postępy w porównaniu do zeszłego sezonu. Wpływ na takie dobre wyniki ma zapewne poprawa kondycji fizycznej i psychicznej, na co również zwrócił uwagę szef zespołu Fausto Gresini. Simoncelli podczas tych testów był w stanie utrzymywać stałe, wysokie tempo.

 

Mimo tak dobrej jazdy nie udało mu się pokonać bariery dwóch minut, prawdopodobnie ze względu na niewłaściwy dobór opon, jak sam zaznaczył. „Wczoraj na twardych oponach byłem bardzo szybki, ale dziś po południu czułem się na nich znacznie gorzej i nie mogłem jechać w tym samym tempie. W każdym razie, jestem bardzo spokojny, bo dzisiejszy wynik był gorszy ze względu na niewłaściwy dobór opon, prawdopodobnie lepiej byłoby na miękkich, podobnych do tych, które wybrali pozostali zawodnicy i wtedy byłbym szybszy w symulacji wyścigu." 

 

Do pierwszego wyścigu w Katarze pozostało mniej niż miesiąc i Simoncelli jest coraz bardziej przekonany, że będzie w stanie walczyć o podium. Wyjeżdżam z Malezji bardzo zadowolony z pracy jaką wykonaliśmy w ciągu tych trzech dni. Cieszę się również, że przenosimy się teraz na inny tor, bo po sześciu dniach testów na Sepang jestem lekko wyczerpany! "

Obaj zawodnicy San Carlo Gresini podkreślali, że tor Sepang dał im się we znaki pod kątem obciążenia fizycznego. Hiroshi Aoyama  łącznie pokonał imponującą liczbę prawie 200 okrążeń, jednak ostatniego dnia testów był w stanie przejechać ich tylko 48, co i tak pozwoliło mu zebrać odpowiednią ilość danych technicznych przed rozpoczynającym się sezonem.

 

"Nareszcie ten test dobiegł końca bo było to dla mnie nie lada wyzwaniem. Pracowaliśmy bardzo ciężko i w niektórych aspektach jestem zadowolony, a w innych już mniej. Zespół naprawdę bardzo mnie wspierał i razem byliśmy w stanie wybrać właściwą ścieżkę ustawień motocykla przed rozpoczynającym się sezonem. W końcu jestem szczęśliwy i nie mogę się doczekać  następnego testu w Katarze. Jestem naprawdę zadowolony ze współpracy z moim teamem i mam nadzieję, że szybko będę mógł się im odwdzięczyć," powiedział Hiroshi.

 

Zespół mógł również liczyć na duże wsparcie HRC w przygotowaniu motocykla. Honda pokazała się z bardzo mocnej strony. Na zakończenie ostatniego dnia testów cztery pierwsze miejsca należały do niej.

AUTOR: Redakcja

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
16 zapytań w 0,737 sek