Home / MotoGP / Silverstone coraz bliżej

Silverstone coraz bliżej

Po gorącej Hiszpanii i słonecznych Włoszech wszyscy z niecierpliwością czekają na kolejna rundę wyścigów Superbike. Zawodnicy pozostają na starym kontynencie, ale żeby wziąć udział w piątej odsłonie mistrzostw musza przekroczyć Kanał La Manche prowadzPo gorącej Hiszpanii i słonecznych Włoszech wszyscy z niecierpliwością czekają na kolejna rundę wyścigów Superbike. Zawodnicy pozostają na starym kontynencie, ale żeby wziąć udział w piątej odsłonie mistrzostw musza przekroczyć Kanał La Manche prowadzący do deszczowej i wietrznej Anglii, gdzie w niedziele 29 maja będą się ścigać na torze uznawanym za dom brytyjskich sportów motorowych.

Tegoroczny wyścig na torze Silverstone, otwartym w 1949 roku, będzie się różnił od poprzedniego, ponieważ zostanie rozegrany na krótszym odcinku wynoszącym 3.561 km (poprzednio ponad 5 km) a fani będą mogli oglądać swoich faworytów robiących 8 okrążeń więcej. Krótszy układ daje fanom więcej akcji, lecz dla samych zawodników wcale nie oznacza łatwiejszej przeprawy. W sezonie 2005 organizatorzy zrezygnowali z przejazdu przez Hangar Straight, najdłuższą prostą obiektu. Zmiana konfiguracji spowodowała, że Silverstone stał się najkrótszym torem w kalendarzu, a ponadto do pokonania będzie aż 18 zakrętów.
„ Nie jestem pewien, dlaczego zmieniono układ okrążenia, chyba, że ma to związek z kwestiami bezpieczeństwa. Całkiem lubię ten tor z wyjątkiem ostatniej jego partii, która jest bardzo wolna. Mój zeszłoroczny rezultat nie był taki zły, więc naprawdę cieszę się na myśl o wyścigu na Silverstone i chcę zgarnąć podwójne zwycięstwo na mojej Suzuki GSX-R1000 w barwach Alstare Suzuki” – powiedział zwycięzca 6 z 8 dotychczas rozegranych wyścigów tegorocznego sezonu Troy Corser. Dla tych, którzy nie pamiętają wydarzeń mających miejsce na Silverstone w 2004 roku warto dodać, że Australijczyk ukończył wyścigi na 7 i 9 pozycji.
Yukio Kagayama, partner Corsera z teamu Alstare Suzuki Corona Extra do nadchodzącego weekendu podchodzi z wielkim entuzjazmem: „ Wydaje się, że mogę być jednym z kilku zawodników, którzy ścigali się na podobnym układzie na Silverstone wcześniej, w British Superbike Championship. Z tym torem związane są moje miłe wspomnienia, bo stałem tam na podium w moim pierwszym sezonie w brytyjskich superbike’ach. Byłem rozczarowany po drugim wyścigu na Monza i teraz chcę to nadrobić podwójnym podium na Silverstone. Mam wielu fanów w wielkiej Brytanii, więc ta runda jest dla mnie trochę jak wyścig w domu. Myślę, że moje Suzuki jest dobrze przygotowane na ten tor i może tym razem będę lepszy od mojego kolegi z zespołu.”
Nori Haga, który w zeszłym roku świętował zwycięstwo i 2 miejsce na podium na Wyspach Brytyjskich, razem z team-partnerem Andrew Pittem (Yamaha Motor Italia) mają zamiar kontynuować rozpoczęty we Włoszech postęp w pracy nad motocyklem. „Po każdym wyścigu uczymy się coraz więcej o motocyklu i kawałek po kawałku doskonalimy go. Monza pokazała jak dobry i duży postęp zrobiliśmy, nasza szybkość na prostych była konkurencyjna i radzimy sobie z oponami o wiele lepiej niż na początku sezonu. Zawsze wiedzieliśmy, że pierwsza połowa sezonu będzie skupiać się na rozwoju i gromadzeniu spójnych, stałych wyników na mecie, co dokładnie na razie robimy. Byłem w stanie jechać z prowadzącą grupą przez większą część wyścigu na Monza i myślę, że możemy wybierać się na Silverstone pewni, że działamy dobrze.” — mówi Andrew Pitt.
Podczas gdy Pitt mówi o tym, iż coraz lepiej zaczyna czuć swoją R1, Haga dodaje, że rzesze jego fanów zobaczą dopiero to, co najlepsze w nim i Yamasze. „Miałem dwa dobre wyścigi na Silverstone w zeszłym roku i mam nadzieję, że to dobry znak. Jak na razie jeszcze nie byłem w stanie dobrze wyczuć motocykla. Ciągle bardzo ciężko pracujemy i myślę, że możemy zrobić dużą poprawę. W zeszłym roku wygrałem trzy z czterech wyścigów rozgrywanych w Wielkiej Brytanii, zawsze bardzo lubię jeździć przed brytyjskimi fanami. Wiem, że będę miał duże wsparcie z ich strony na Silverstone i chcę im dać coś, z czego będą się cieszyć i czemu będą mogli zgotować owacje. Na razie w tym roku byłem normalnym Nori, ale chcę być znów Nitro Nori” — zapowiedział Japończyk.
Czy tak się faktycznie stanie i kto osiągnie najlepsze rezultaty na angielskiej ziemi przekonamy się już w najbliższy weekend. Do tego czasu możemy się tylko zastanawiać czy Chris Vermeulen, któremu wielu wróży karierę w MotoGP ponownie zwycięży na Silverstone tak jak w drugim wyścigy sezonu 2004, albo czy Troy Corser nadal utrzyma doskonałą passę? A może jednak Haga zatrzęsie ponurym i deszczowym królestwem Elżbiety? Czy ktoś jest w stanie zagrozić w Supersportach zawodnikom Ten Kate Honda? Pytań każdy z nas ma wiele a na odpowiedzi musimy poczekać do ostatnich dni maja.

Zdjęcia: Winston Ten Kate Honda, Yamaha.

AUTOR: Redakcja

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
19 zapytań w 0,694 sek