Home / MotoGP / Simoncelli górą, Repsol Honda na deskach

Simoncelli górą, Repsol Honda na deskach

Z powodu odwołania wczorajszego drugiego treningu wolnego, dziś zawodnicy klasy królewskiej mieli do dyspozycji aż półtoragodzinną sesję treningową. I tak jak wczoraj, tak i dziś na szczycie tabeli czasów znalazł się Marco Simoncelli.

Jak wiadomo, wczoraj podczas sesji FP1 klasy Moto2, jeden z zawodników, a dokładniej Alex Baldolini, rozlał na torze Assen sporo oleju. Przez to najpierw przesunięto, a następnie odwołano drugi trening wolny kategorii 125cc, by potem ostatecznie odwołać wszystkie sesje FP2. Zdecydowano się jednak dać dziś rano zawodnikom więcej czasu na jazdę i tak oto kierowcy MotoGP spędzili na torze dziewięćdziesiąt minut, a nie czterdzieści pięć.

 

Początek drugiej sesji treningowej okazał się jednak strasznie pechowy dla całego zespołu Repsol Honda. Wszyscy trzej kierowcy tej ekipy upadli dosłownie w odstępie dwóch minut, za każdym razem z powodu niedogrzanej tylnej opony. Najpierw na deskach w dziewiątym zakręcie wylądował Casey Stoner, a chwilę później także w łuku „De Bult” przewrócił się Andrea Dovizioso. Kilkanaście sekund po tych incydentach smaku holenderskiego żwiru postanowił zasmakować Hiroshi Aoyama. Japończyk zastępujący w ten weekend Daniego Pedrosę upadł tymczasem w piętnastym, niezwykle szybkim łuku. Australijczyk szybko powrócił na swój zapasowy motocykl, ale i Włoch i #7 zostali przetransportowani do Centrum Medycznego. Obyło się bez większych kontuzji, a #4 tylko uszkodził mały palec lewej stopy.

 

Wracając do tego, co działo się na torze… Najpierw świeciło słońce, potem zaczęło kropić, więc zawodnicy zjechali do boksów. Po chwili jednak znów z nich wyjechali, by po kilkunastu minutach zaczęło padać. I gdy wydawało się, że to już koniec jazd kierowców MotoGP dzisiejszego poranka, nad torem Assen znowu się przejaśniło i na koniec wyjechali oni na tor na oponach typ „wet”. Tak czy inaczej jednak żaden z nich nie był w stanie poprawić swojego czasu.


W takich warunkach najszybszy był Marco Simoncelli, który wczoraj na mokrej nawierzchni także uzyskał najlepszy czas. Tym razem Włoch przejechał jedno okrążenie holenderskiego obiektu w czasie 1’36.149, przy okazji pokonując dwadzieścia pięć kółek. Czyżby więc po południu Włoch powalczył o swoje drugie w tym roku Pole Position? Wcale nie jest to wykluczone. Zawodnicy ekipy San Carlo Honda Gresini jednak otworzyli i zamknęli tabelę czasów FP2. Wszystko dlatego, że zastępujący Hiroshiego Aoyamę jego rodak – Kousuke Akiyoshi musiał zadowolić się siedemnastym miejscem i stratą blisko pięciu sekund do lidera.

 

Drugi czas porannego treningu uzyskał Casey Stoner, którego od lidera oddzieliły niecałe dwie dziesiąte sekundy. Widać więc, że Australijczyk z tej przewrotki nic sobie nie zrobił, jednak nie zmienia to faktu, że na torze Assen nie dominuje tak jak przy okazji ostatnich rund. Drugi zawodnik teamu Repsol Honda – Andrea DOvizioso pojechał półtorej sekundy wolniej od „SuperSica”, zajmując ósme miejsce. Włoch i Hiroshi Aoyama, którzy prawie całą sesję spędzili na swoich zapasowych RC 212V, pokonali najmniej okrążeń z całej stawki. Japończyk tymczasem musiał zadowolić się czternastą pozycją i mianem ostatniego, którego od lidera oddzieliły mniej niż trzy sekundy.

 

Na suchej nawierzchni znacznie lepiej, niż wczoraj na mokrej, spisali się obaj zawodnicy ekipy Yamaha Factory Racing. I co ciekawe, lepszym z nich okazał się być Ben Spies, który plasując się na trzecim miejscu był wolniejszy od Simoncelliego o 0.260sek. Tym samym udowodnił on, że naprawdę lubi ten obiekt. Ponad trzy dziesiąte sekundy do Amerykanina, rok temu czwartego na Assen stracił jego team-partner Jorge Lorenzo. W ubiegłym sezonie Hiszpan odniósł tutaj zwycięstwo i był najszybszy w kwalifikacjach, ale w tym roku wydaje się, że może być ciężko z osiągnięciem takich samych wyników.

 

Czytaj dalej >>

 

Piąta lokata przypadła Valentino Rossiemu, któremu na suchym torze nie szło już tak dobrze jak na mokrym. Faktem jest jednak, że ustawienie nowego motocykla – w tym przypadku Desmosedici GP11.1 – jest znacznie trudniejsze, gdy nawierzchnia jest sucha. Włoch jako pierwszy nie pobił w FP2 bariery 1’37, a także pierwszy stracił sekundę do lidera. Zespołowy kolega #46 – Nicky Hayden w ten weekend dostał do swojej dyspozycji tylko nową, bardziej miękką ramę. Tym razem jego strata do lidera wyniosła 1.575sek, a sam #69 zajął dziewiąte miejsce. Jak sam też wczoraj przyznał, bardzo chciałby dostać GP11.1 dostać już na torze Sachsenring, by dopasować się do niego przed swoją domową rundą na obiekcie Laguna Seca.

 

Po raz kolejny bardzo szybcy byli obaj zawodnicy ekipy Monster Yamaha Tech3 i co ciekawe, raz jeszcze szybszym z nich był powracający do walki w nieco ponad tydzień po złamaniu lewego obojczyka Cal Crutchlow. Brytyjczykowi jednak znacznie łatwiej się jeździło niż było mokro, ale na suchej nawierzchni i tak zajął szóste miejsce ze stratą 1.183sek do Simoncelliego. Zaledwie 0.054sek do #35 stracił jego team-partner Colin Edwards, który wciąż odczuwa skutki złamania prawego obojczyka w Katalonii. #5 zajął z kolei siódme miejsce. Obaj ci panowie jednak mają na swoich motocyklach znaczki… osób niepełnosprawnych!

 

Czołową dziesiątkę uzupełnił natomiast Toni Elias, co biorąc pod uwagę jego tegoroczne wyniki, jest sporym zaskoczeniem. Miejmy nadzieję, że #24 nadal będzie dokonywał takich postępów i regularnie walczył w TOP10. Przy okazji zawodnik ekipy Honda LCR jako pierwszy stracił do lidera ponad dwie sekundy, ale nie okazał się on znacznie lepszym od Hectora Barbery. #8 tym razem był dwunasty z wynikiem o nieco ponad jedną dziesiątą wolniejszy od „Tygrysa Toniego”. Ostatni z Hiszpanów w stawce – Alvaro Bautista wywalczył czternaste miejsce. #19 jednak, po udanym weekendzie na Silverstone z pewnością liczył w Holandii na więcej aniżeli strata blisko trzech sekund do lidera.

Stawkę uzupełnili trzej sateliccy zawodnicy Ducati. Najlepszym z nich był Randy de Puniet, który zajął dzisiejszego poranka jedenastą pozycję. Widać więc, że dokonał on sporych postępów i liczy, że na Assen w końcu nastąpi przełom i będzie dojeżdżał do mety znacznie wyżej. Team-partner Francuza Loris Capirossi, który dostał od Ducati nową ramę, był natomiast przedostatni, szesnasty. Tymczasem trzynaste, oby nie pechowe miejsce, przypadło Karelowi Abrahamowi. Czech, który dopiero co podpisał kontrakt na start w MotoGP w przyszłym sezonie, przejechał dziś rano najwięcej, bowiem trzydzieści okrążeń.

 

Już o godzinie 13:55 kierowcy klasy królewskiej ruszą do, trwającej godzinę, sesji kwalifikacyjnej, która zadecyduje o ich ustawieniu na starcie do wyścigu o IVECO TT Assen.

 

 

Wyniki drugiej sesji treningowej w Holandii:


1. Marco Simoncelli (ITA) San Carlo Honda Gresini – 1’36.149sek
2. Casey Stoner (AUS) Repsol Honda – 1’36.342sek
3. Ben Spies (USA) Yamaha Factory Racing – 1’36.409sek
4. Jorge Lorenzo (SPA) Yamaha Factory Racing – 1’36.745sek
5. Valentino Rossi (ITA) Ducati Marlboro – 1’37.247sek
6. Cal Crutchlow (GBR) Monster Yamaha Tech 3 – 1’37.332sek
7. Colin Edwards (USA) Monster Yamaha Tech 3 – 1’37.386sek
8. Andrea Dovizioso (ITA) Repsol Honda – 1’37.661sek
9. Nicky Hayden (USA) Ducati Marlboro – 1’37.724sek
10. Toni Elias (SPA) LCR Honda – 1’38.276sek
11. Randy de Puniet (FRA) Pramac Racing – 1’38.282sek
12. Hector Barbera (SPA) Mapfre Aspar – 1’38.427sek
13. Karel Abraham (CZE) Cardion AB Motoracing – 1’38.929sek
14. Alvaro Bautista (SPA) Rizla Suzuki – 1’39.032sek
15. Hiroshi Aoyama (JPN) Repsol Honda – 1’39.197sek
16. Loris Capirossi (ITA) Pramac Racing – 1’40.243sek
17. Kousuke Akiyoshi (JPN) San Carlo Honda Gresini – 1’40.991sek


AUTOR: nelka-23

Zainteresowana wszelkiego rodzaju sportami motorowymi, głównie MotoGP, WSBK oraz F1. Studentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Z portalem MOTOGP.PL związana od maja 2006 roku, od 2012 współpracująca z zespołem LCR Honda startującym w MotoGP.

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
15 zapytań w 1,307 sek