Home / MotoGP / Casey Stoner i V8 Supercars na razie nie wchodzą w grę

Casey Stoner i V8 Supercars na razie nie wchodzą w grę

Casey Stoner zaprzeczył spekulacjom, że może w przyszłym sezonie spróbować swoich sił w australijskiej serii wyścigów samochodowych V8 Supercars. Dwukrotny mistrz świata będzie mieć zaledwie 27 lat w czasie swojego ostatniego występu w GP Australii, po którym zamierza zakończyć karierę. To wywołuje wiele plotek, jakie mogą być dalsze plany Stonera.


Jedna z pogłosek była taka, że Casey Stoner może zamienić motocykl na samochód wyścigowy, który testował już w przerwie pomiędzy sezonami. Pojawiły się nawet dokładne dane co do stajni wyścigowej, w której mógłby wystartować Australijczyk – miałby to być 888 Team z czołowymi zawodnikami serii w składzie – Craigiem Lowndesem i Jamie Whincupem. Szef stajni Roland Dane zaprzeczył jednak stanowczo, by taki ruch wchodził w grę. Plotki zdementował także sam Stoner.

„Czy zamierzam ścigać się w V8 w przyszłym roku? Nie, zamierzam zostać w domu i obserwować, jak dorasta moja córeczka. Chcę się cieszyć chwilami, kiedy nie muszę testować czy właściwie przygotowywać się do sezonu wyścigowego. Chcę cieszyć się sobą i być wolnym. Na pierwszym miejscu stawiam rodzinę, nie chcę przeżywać stresu związanego z kolejnym wyścigiem.” – powiedział Casey Stoner, odnosząc się do plotek.

Mówiło się też o tym, że Stoner mółby zapłacić 2.5 mln dolarów za licencję dla własnego zespołu, temu jednak zaprzeczył menedżer motocyklisty – jego ojciec Colin Stoner: „Absolutnie nie – Casey nie będzie płacił za licencję dla zespołu, to pewne. Jeśli chciałby się po prostu ścigać, robiłby to dalej na motocyklach, zarabiając przy tym duże kwoty.”

Na razie dalsze plany Casey’a Stonera pozostają więc nieznane, ale niektórzy w MotoGP spekulują, że w drugiej połowie sezonu 2013 mogą pojawić się oferty startów z dzikimi kartami dla #27. Przypuszczalnie mogłoby chodzić np. o GP Australii na Phillip Island. Co ciekawe, Stoner nie wyklucza takiej ewentualności choć jak przyznaje, na razie zupełnie o tym nie myśli: „Musiałbym to przemyśleć. Do tej pory nie myślałem na ten temat zbyt wiele. Na razie po prostu chcę dokończyć ten rok, dając z siebie wszystko. Nie mam dalej wybiegajacych planów – wycofuję się ze ścigania w pełnym wymiarze.”

AUTOR: sd

Fan sportów motorowych każdego rodzaju - w szczególności Formuły 1, poprzez wyścigi motocyklowe, rajdy samochodowe, a na żużlu kończąc. Na portalu MOTOSP.PL pisze regularnie od 2009 roku.

komentarzy 7

  1. Może na Suzuki z dziką kartą ? Suzuki miałoby czołowego zawodnika MotoGP i zrobią jakąś sensacje przed oficjalnym powrotem na cały sezon :) .

  2. Hm.. Stoner w bamboszach… zobaczymy ile wytrzyma na „łonie rodziny”. :)

  3. Fanka Rossi'ego

    Szybko znudzi mu się gderanie Adrianny i zmiana pieluch:-D

  4. pelen szacunek, koles robi co mowi, jak dlugo wytrzyma to juz inna bajka.

  5. Ja nie rozumiem tego jak można sobie tak niszczyć karierę, żona i dziecko potrafi w głowie namieszać widać strasznie :(

    • A co Ty się tak za niego martwisz. Facet ma tyle kasy, że mu najwyraźniej wystarczy i nie ma zamiaru po trupach pchać się po trupach do kasy. Widocznie coś mu nie pasuje w motoGP i dajmy mu spokój. Będziecie mieli za rok Rossiego, który wygra każdy wyścig i wszystko wróci do normy. Zdobędzie jeszcze masę mistrzów świata i większość tego forum będzie szczęśliwa. O to chodzi?

  6. I dobrze chłopak robi. Widok dorastającego dziecka – bezcenne. Po co mu kasa z wyścigów jak rodzinę będzie słyszał w telefonie. Że mała już to, że mała już tamto. Nic nie zastąpi mu pierwszych kroków własnej pociechy. Pełen szacun dla Niego! Nie podąża z prądem tego wyścigowego światka…

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
29 zapytań w 0,712 sek