Home / MotoGP / Stoner: Rossi i Viñales również winni słabszej formy Yamahy

Stoner: Rossi i Viñales również winni słabszej formy Yamahy

Dwukrotny mistrz świata Casey Stoner przyznał, że w jego opinii zarówno Valentino Rossi jak i Maverick Viñales częściowo ponoszą winę za słabe wyniki Yamahy w drugiej części sezonu 2017. Hiszpan rozpoczął rok od dwóch zwycięstw, potem wygrał jeszcze raz, prowadząc z przewagą aż 26 punktów w klasyfikacji, ale gdy tylko Yamaha zaczęła zmieniać podwozia, Viñales przestał czuć się komfortowo i ostatecznie zajął dopiero trzecie miejsce na koniec sezonu.

Rossi z kolei także bardzo często borykał się z przyczepnością motocykla, który przecież zna świetnie i który współtworzył przez ostatnie lata, dając inżynierom wiele wskazówek. Włocha częściowo tłumaczy kontuzja, jednak zdaniem Stonera to nie tylko te aspekty zadecydowały, że Rossi był bardzo daleko od zdobycia dziesiątego tytułu mistrzowskiego.

„Trudno jest to zrozumieć. Jeśli jest się na zewnątrz zespołu, jest to wręcz niemożliwe, aby to wytłumaczyć. Maverick rozpoczął z dużą dozą pewności siebie na starcie sezonu, komfortowo czuł się w testach przedsezonowych. Ale taką pewność siebie bardzo łatwo jest stracić, jeśli zanotuje się kilka upadków. On wciąż jest młody i ma niewielkie doświadczenie w MotoGP.” – powiedział Casey Stoner, który odbył w styczniu testy z Ducati.

Kliknij, aby pominąć reklamy

Australijczyk zauważył, że zwłaszcza Johann Zarco bardzo często radził sobie lepiej niż fabryczni zawodnicy Yamahy, mimo że dosiadał tylko satelickiego motocykla. „Oni (Rossi i Viñales) obaj mogą tłumaczyć się motocyklem, jednak uważam, że w trakcie sezonu nie było aż tak wielu różnic i kiedy zawodnicy Tech 3 używali tego samego podwozia, nie mieli z nim takich kłopotów.”

„Wszystko zawsze ma swoje plusy i minusy, ale jeśli najpierw jesteś najlepszy i zachwycająco konkurencyjny, a potem masz problemy z finiszem w czołowej dziesiątce… Dla mnie jest to kwestia czegoś więcej niż tylko pakietu, jakim dysponujesz.” – dodał Casey Stoner.

Stoner skomentował także swoją obecną pracę dla Ducati. Australijczyk świetnie czuje się w roli testera. Jego celem poza poprawianiem maszyny jest czerpanie radości z bliskim kontaktem z MotoGP. „Tak długo, jak cieszy mnie jazda, cieszy mnie też taki rodzaj współpracy, wciąż jestem blisko z inżynierami. Zawsze mocno walczę i naciskam, ponieważ Jorge (Lorenzo) i Andrea (Dovizioso) to „moi” zawodnicy i muszę zrobić wszystko, by pomóc im w byciu bardziej konkurencyjnymi. Im więcej mają sukcesów, tym większą odczuwam dumę, bo im pomagam. Kiedy się ścigałem, zawsze doceniałem naszych zawodników testowych i ciężką pracę, jaką musieli wykonać.”

Kliknij, aby pominąć reklamy

Źródło: autosport.com

AUTOR: Paweł Krupka

Fan sportów motorowych każdego rodzaju - w szczególności Formuły 1, poprzez wyścigi motocyklowe, rajdy samochodowe, a na żużlu kończąc. Na portalu MOTOGP.PL pisze regularnie od 2009 roku.

komentarzy 7

  1. Casey postanowił zostać Villeneuvem MotoGp.
    Nie można odmówić mu konsekwencji:)

    • Dwójka dzieci i żona. Trzeba też poobserwować rzeczywistość a że była szansa na wbicie szpili Rossiemu to Casey nie mógł przegapić takiej sytuacji częściowo mając rację… Podwozie z którego korzystał Vinales na początku sezonu zbyt szybko zostało spisane na straty. Nie pomogły też ciągłe zmiany opon.

      • Początek sezonu to niższe temperatury nawierzchni…wartość chassis 2017 zweryfikował czas a i też decyzja Zarco…zostajemy na tej z 2016…Ale Francuz się pewnie nie zna, lepiej mu wychodzi granie na 3 kamertonowych klawiszach ;)…a Stoner to emeryt. Zaczyna mnie to irytować, unika konfrontacji na torze, celowo, ale CELOWO komentuje rzeczywistość w której de facto nie uczestniczy (czy na przykład Kubica będzie pełnoprawnym kierowcą w 2018, tak dl porównania?). Nie o to chodzi, że dotknął ‚boskiego” Valentino. Albo się facet konfrontujesz po całości i masz prawo do komentarzy albo milcz jak mężczyzna i nie zachowuj się jak pizde..ka co to chce zjeść ciastko i je mieć.

  2. Facet może (a raczej na pewno) jeździł genialnie. Ale niestety, jego wypowiedzi robią się dla mnie coraz bardziej ciężkostrawne.

  3. Mógłby już Pan Stoner zawrzeć gębę,słuchać/czytać się już nie da tych jego wypocin.gdyby Ducati zdobyło tytuł to już wiemy czyja to będzie zasługa…

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
38 zapytań w 0,808 sek