Home / MotoGP / Ten Kate testowało w Walencji

Ten Kate testowało w Walencji

Po sporych przedsezonowych roszadach kadrowych, największe zainteresowanie wzbudza zapewne holenderski zespół Ten Kate. Z team’em pożegnał się Chris Vermeulen. Jego miejsce ma z powodzeniem wypełnić najmłodszy mistrz świata w historii klasy Superbike, Brytyjczyk – Jamek Toseland. Pierwszy raz Hondy CBR 1000RR dosiadł on podczas wtorkowego, deszczowego dnia testów organizowanych przez fabrykę Pirelli.

Po raz pierwszy, od pamiętnego wypadku na torze Magny-Course, na swojej Hondzie zasiadł także Karl Muggeridge. Pomimo, iż nie jest jeszcze w pełni zdrowy zanotował całkiem dobry czas (1’36.9). „Dzisiaj praktycznie nie ruszyliśmy motocykla, próbowaliśmy tylko paru nowych części hamulcowych i sporo różnych przednich opon. Jednakże nie ma specjalnie wielkiej różnicy pomiędzy nimi. Fizycznie nie jestem w złej formie po tym wypadku we Francji. Moja stopa i żebra wyglądają całkiem dobrze, ale szyja nadal boli.” Karl już w poniedziałek udaje się do Australii gdzie będzie odpoczywał i regenerował siły na kolejne testy. Dodał jeszcze kilka słów na temat swojego nowego partnera: „W tej chwili jest pozytywny nastrój w zespole, dobrze jest mieć James’a na pokładzie, oczekujemy kolejnych dobrych testów i startu sezonu.”

Toseland jako jeden z nielicznych kierowców zdecydował się na wyjazd na tor podczas obu dni przeprowadzanych testów. Jak wiadomo, nowa maszyna, nowe doświadczenia, w tym przypadku im więcej jazdy tym lepiej. James ustanowił dopiero dziewiąty czas sesji (1’37.5), ale był bardzo szczęśliwy, że mógł już teraz dosiąść swojej Hondy. „Poszło dzisiaj całkiem dobrze. Motocykl nie robił niczego, czego nie powinien, ale dopiero się stopniowo do niego przyzwyczajam. Jest jeszcze sporo czasu, aby więcej popracować, aby dowiedzieć się czegoś więcej o motocyklu, którego w ogóle dzisiaj nie modyfikowaliśmy. Motocykl staje się coraz bardziej przyjazny, ja czuję się na nim coraz lepiej za każdym razem jak na niego wsiadam.”

Na torze w Walencji pojawili się także kierowcy klasy Supersport. Mistrz świata tejże kategorii Sébastien Charpentier (1’38.2), a także, póki co, kierowca testowy zespołu Ten Kate – Jurgen van den Goorbergh. Francuz, podobnie jak Karl Muggeridge, wraca po kontuzji (Imola). Złamany obojczyk nie pozwolił mu wystąpić przed własną publicznością na torze Magny-Cours, a w Walencji po raz pierwszy od nieszczęsnych wydarzeń z Włoch, Sébastien dosiadł Hondy CBR 600RR.

„Obojczyk, który złamałem w zeszłym miesiącu na torze Imola nadal boli. Valencia to bardzo fizyczny i techniczny tor, ale czuję się OK. Wróciłem do treningów przed dwoma tygodniami i powinienem być w pełni zdrowy w Katarze. Próbowaliśmy dzisiaj wielu nowych części i nowej pozycji jazdy, a także nowych opon Pirelli. Pogoda była znacznie lepsza niż wczoraj, więc ważnym było popracowanie nad wszelkimi możliwymi obszarami motocykla. Jestem szczęśliwy, że znowu będę ścigał się na tym motocyklu, już jestem gotowy na sezon 2006.”

Jurgen pokazał się na światowej arenie po raz pierwszy od czasu wyścigu Le Mans w kategorii MotoGP. Tam startował na Hondzie RC211V i po czasie, jaki uzyskał wczoraj (1’40.2) można stwierdzić, że chyba nie do końca wyczuł 600’ke od Ten Kate. „Te dwa dni sprawiły mi sporo radości, tak wczoraj deszcz jak i dzisiaj sucha nawierzchnia. Czułem się komfortowo na motocyklu od samego początku, miał on dobrą przyczepności z przodu jak i z tyłu. Pomimo, że mieliśmy dzisiaj ponad trzy godziny testów, nadal trudno mi było wpaść w rytm i czułem, że brakuje mi jakieś 10-15% do uzyskania dobrego czasu. Kiedy starałem się pojechać szybciej, popełniałem jeden czy dwa małe błędy, ale to nic zaskakującego przy tak małym czasie spędzonym na motocyklu.”

Zdjęcia: Winston Ten Kate Honda

AUTOR: Redakcja

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
37 zapytań w 0,739 sek