Home / MotoGP / Toni Elias najlepszy z „torowców” w Superprestigio. Zarco i Simeon rozczarowali (+wideo)

Toni Elias najlepszy z „torowców” w Superprestigio. Zarco i Simeon rozczarowali (+wideo)

Pod nieobecność Marka Marqueza, zeszłorocznego zwycięzcy, piątą edycję imprezy Superprestigio Dirt Track wygrał Amerykanin, JD Beach. Największe gwiazdy imprezy – zawodnicy MotoGP: Johann Zarco oraz Xavier Simeon nie zdołali dostać się do ostatniego, Superfinałowego przejazdu. Obaj zaliczyli upadki w trzecim przejeździe finałowym, decydującym o awansie do Superfinału.

W stawce Superprestigio obecni byli także były zwycięzca wyścigu MotoGP Toni Elias, oraz zawodnicy niższych klas: Remy Gardner, Albert Arenas oraz Fabio di Giannantonio. I to właśnie tej czwórce zawodników torowych udało się wejść do Superfinału. Odpadł m.in. mistrz kategorii World Supersport, Lucas Mahias.

Kliknij, aby pominąć reklamy

W Superfinale, zgodnie z regułami turnieju, zmierzyli się oni z rywalami z klasy Open, a więc byli to etatowi flat-trackowcy. Ósemkę uzupełnili więc JD Beach, Brian Bauman, Ferran Cardus i Guillermo Cano. Superfinał rozegrano na dystansie 16 okrążeń.

Superfinałowy przejazd w Superprestigio

Już na początku Beach wyprzedził Eliasa i Cardusa i pomknął po zwycięstwo, mając przewagę jednej sekundy na mecie. Na drugie miejsce awansował jego rodak, Brian Bauman, a podium uzupełnił Ferran Cardus. Tuż za czołową trójką uplasował się Elias, będąc najlepszym z grona zawodników torowych. Piąty był di Giannantoion, szósty Arenas, siódmy Gardner, a ostatni – Cano.

Kliknij, aby pominąć reklamy

Fot. dtxbarcelona.com

AUTOR: Paweł Krupka

Fan sportów motorowych każdego rodzaju - w szczególności Formuły 1, poprzez wyścigi motocyklowe, rajdy samochodowe, a na żużlu kończąc. Na portalu MOTOGP.PL pisze regularnie od 2009 roku.

komentarzy 6

  1. Ktoś coś, że Marquez wystraszył się Zarco? ;-)

  2. Bardzo dobrze , że Zarco nie walczył na „śmierć i życie” tylko potraktował imprezkę lajtowo.
    Nie zniosłabym kolejnej wiadomości o poważnej kontuzji kluczowego zawodnika MGP. Takie imprezki to żaden prestiż, tylko PR. Taki Elias czy jemu podobni – co mają do stracenia ? Niech więc bawią się na całego. Zarco ma uważać na zdrowie i być rozważnym bo tytuł MŚ w MGP jest najcenniejszy :-))

  3. A tak w ogóle to te zawody to straszne nudy. Jazda w kółko jak w żużlu tylko bez żużlu. Nudy, nudy, nudy. Prawie zasnęłam na tym 3 minutowym filmiku :-)))

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
27 zapytań w 1,090 sek