Home / MotoGP / Valentino Rossi: To jest jak narkotyk!

Valentino Rossi: To jest jak narkotyk!

Valentino Rossi w nadchodzącym sezonie ponownie zagości w boksie zespołu Yamahy. Po nieudanej, trwającej dwa lata współpracy z włoską marką Ducati, ma nadzieję jak najszybciej wrócić do wielkiej formy. Zarówno dla swoich fanów jak i siebie samego.

Co raz częściej słyszymy jak bardzo Włochowi brakuje emocji związanych z wygraną. W udzielonym ostatnio wywiadzie dla magazyny Legends dziewięciokrotny mistrz świata powiedział:

„Dla mnie to smak zwycięstwa, to coś zupełnie innego niż wszystko. To jest jak narkotyk i właśnie to jest główny powód dlaczego się ścigam. Niestety, trwa to krótko, kilka godzin. Następnego dnia potrzebujesz więcej i to nigdy się nie kończy”.

„Przed startem adrenalina jest bardzo duża, to miłe uczucie. Ale kiedy wyścig się rozpoczyna, jesteś już w innym wymiarze. Masz bardzo wysoki poziom koncentracji i robisz to, co masz zrobić.”

Rossi nawiązał także do zmian jakie zaszły w MotoGP: „Przez ostatnie kilka lat wyścigi stały się bardziej poważne, tak samo jak wszyscy zawodnicy. Kiedyś najbardziej liczyła się odwaga. Teraz wszyscy są bardziej wysportowani. Diety, treningi i brak normalnego życia…a ja uważam, że najważniejsze to mieć również z tego przyjemność!”

Poruszony został również temat legendarnego zwycięstwa Włocha z przed 4 lat na torze Laguna Seca, gdzie bezpardonowo wyprzedził Casey’a Stonera. Australijczyk przez bardzo długi czas nie krył urazy związanej z tym manewrem.

„Stoner zaczął mnie nienawidzić tylko dlatego, że przegrał. Potem zawsze wydawało się, że chce rozmawiać wyłącznie o przeszłości i o tym wyścigu. Nie był wystarczająco męski, aby zrozumieć, że wtedy to on przegrał!”

AUTOR: Redakcja

komentarzy 14

  1. Vale-jest wielki!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  2. gość z prawdziwą pasją, trochę pojechał tym stwierdzeniem po Casey’u ale cóż to prawda:)

  3. Odpowiedź Stonera na twitterze:
    „I think Valentino feels a little more brave now that I’m not there :)”
    „I think Marc Marquez will do a good job stirring things up next year also, should be good to watch!”

    W pełni zgadzam się z Aussie – trzeba mieć jaja mówić takie rzeczy prosto w oczy, a Casey tak robł… jak w Jerez. Wielu, by spękało, on miał tą odwagę, by krytykować Rossiego.
    A Marquez pokaże miejsce w szeregu nie tylko Rossiemu. I znowu będzie płacz…

  4. Ale krytykowanie Rossiego zaczęło się od Laguna Seca 2008 a nie Jerez 2011. :D

  5. Ale mi odwaga :) krytykował bo z nim przegrywał i nie umiał się z tym pogodzić proste :D

  6. Stonera w życiu nie przyrównam do Marqueza ponieważ ile ten chłopak już osiągnął a ile Stoner przez całą karierę

  7. Marquez w motogp tez tak nie eksploduje jak co niektórzy tu piszą…

  8. Co do Marqueza to poczekałbym z typowaniem go już na mistrza i kogoś kto pozamiata, do przyszłego sezonu. Pamiętam parę lat temu jak Pedrobot przechodził do Motogp i też miał pokazać Rossiemu miejsce w szeregu. Skończyło się jak się skończyło.

  9. no Stoner jest dziwny dostał wieką szanse bycia sportowcem a nie robolem jak ja a on to teraz olał pomimo że nie był cieniasem. i co z tego – nic powinien dostać polskie obywatelstwo bo by tu pasował !!!

  10. @Zły. Uważasz,że Stoner ma jaja bo powiedział coś przy pomocy Twitera hehe, brak słów

  11. Nie, teraz napisał na twitterze odpowiedź,będąc na drugim końcu świata, ale w czasie swojej kariery nigdy nie bawił się w koteryjne zagrywki jak Rossi, który po cichaczu osrywał jego osobę … tak jak wcześniej Biaggiego i Gibernau.
    Zawsze mówił co myśli i to ludziom, z którymi miał problem. Dla Rossiego – przyzwyczajonego do bezdyskusyjnego kultu swojej osoby – to był szok.
    To nie Stoner wylewał tony błota, gdy ten odchodził do HRC, a pewien Włoch zarzekał się jak to wydobędzie prawdziwy potencjał z Ducati; to nie Stoner rządał ścianki w garażu swojego zespołu, by młodszy teammate nie miał dostępu do danych telemetrycznych; to nie Stoner zwalał wyłącznie winę za słabe wyniki i brak progresu wyłącznie na aktualny zespół.
    Wielu w tym momencie zamyka oczy, zatyka uszy i zaczyna chrzanić o Laguna Seca 2008 zamiast odpowiedzieć na powyższe zarzuty. To się nazywa HIPOKRYZJA

  12. Taka taktyka Rossiego, wykańczać psychicznie jego największych rywali. Widać, po części udało mu się wyeliminować Stonera i ma jeden problem z głowy. Oprócz umiejętność i talentu, trzeba mieć mocną psychę by ugrać coś więcej w tym sporcie

  13. Ty Zły ciekawe jakby w rolę wchodziły wielkie pieniądze i tytuły,to tak z chęcią byś się dzielił wiedzą i ustawieniami z innymi.Czemu ten twój Biaggi i Gibernau nie zdobyli mistrzostwa w MGP,bo mieli problem tego typu że ustępowali talentem Rossiemu i pamiętaj, Stonera boli jedno ,to że był mniej lubiany niż Rossi i miał mniej fanów.Jest dobry nie zaprzeczam ale liczby mówią za siebie 9 tytułów a 2 tytuły,
    pozdro

  14. Ludzie!!! Co za porównania robicie? 9 krotny mistrz, że o bezpośrednich pojedynkach nie wspomnę, i chłopiec który trochę pojeździł, przestraszył się twardej walki i uciekł do córeczki. Tu trzeba być twardym a nie miętkim.

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
42 zapytań w 0,743 sek