Home / MotoGP / Weekend bez happy endu dla zespołu Yamaha Tech3

Weekend bez happy endu dla zespołu Yamaha Tech3

Bradley SmithKatarski weekend nie zakończył się dla zespołu Monster Yamaha Tech3 happy endem. Obydwaj zawodnicy tego zespołu niestety nie ukończyli wyścigu, kończąc zmagania na Losail International Circuit na kilka okrążeń przed metą.

Rozpoczynający sezon wyścig bardzo dobrze rozpoczął się dla Bradleya Smitha, który po raz pierwszy w karierze rozpoczął go z pierwszego rzędu. Na pierwszych okrążeniach, zdołał on nawet awansować na pozycję numer dwa, jednak później jego tempo nieco spadło, co zaowocowało spadkiem poza pierwszą czwórkę. Nie tracił jednak kontaktu z czołowymi kierowcami, mając szansę na odrobienie poniesionych strat. Ta sztuka jednak mu się nie udała, ponieważ na 19 okrążeniu, w jego szóstym zakręcie uślizg przedniego koła wyeliminował go z dalszej walki.

Widać gołym okiem, że nie był to idealny sposób na zakończenie otwierającej sezon rundy, choć dałem z siebie wszystko co mogłem podczas tego wyścigu” – powiedział Bradley Smith. „Czułem się dobrze na motocyklu, chociaż ciężko było zmniejszyć stratę do liderów. Na pięć czy sześć okrążeń przed metą byłem bardzo zdeterminowany aby odrobić stratę, jednak upadłem.” – tłumaczył się #38. „Chciałbym podziękować mojemu zespołowi, szczególnie w związku z naprawą mojego motocykla po piątkowym upadku. Teraz muszę się nieco skupić, wziąć wszystkie pozytywy z tego weekendu i udać się do Austin by być tam konkurencyjnym.” – zakończył swoją wypowiedź.

Kliknij, aby pominąć reklamy

Tymczasem jego zespołowy partner – Pol Espargaro, który debiutuje w stawce zawodników MotoGP, zakończył niedzielne zmagania o Grand Prix Kataru po przejechaniu 18 okrążeń. Jednakże w przypadku aktualnego Mistrza Świata klasy Moto2, powodem przedwczesnego zakończenia rywalizacji nie był upadek, ale problemy techniczne związane z działaniem skrzyni biegów.Pol Espargaro

Muszę powiedzieć, że szczęście nam nie pomogło, chociaż na to zasługiwaliśmy po tym weekendzie. Ze względu na moją kontuzję barku, nie rozpocząłem tego weekendu w pełnej sprawności, a po piątkowym upadku moja pewność siebie jeszcze spadła. Dobrą wiadomością było to, że po tym upadku moja kontuzja się nie pogorszyła, a zespół pomógł mi odzyskać zaufanie.” – powiedział debiutant w zespole Monster Yamaha Tech3. „Jeśli chodzi o dzisiejszy wyścig to szkoda że tak się zakończył, ponieważ mogłem w swoim debiucie finiszować w TOP 6. Jestem jednak zadowolony ze swojego występu, ponieważ przez cały weekend wyniki były konkurencyjne. Zanim zaczęły się moje problemy, byłem zaledwie 8s. za liderami i miałem w swoim zasięgu Dovizioso i Aleixa [Espargaro – przyp.red.] co było czymś więcej niż mogłem się spodziewać. Teraz będę odpoczywać, a potem rozpocznę przygotowania do kolejnego wyścigu w Austin, gdzie chciałbym już być w pełni sił.” – zakończył swoją wypowiedź Pol Espargaro.

AUTOR: migal75

Pasjonat wszystkich sportów motorowych - w szczególności tych na dwóch kołach. Związany z MOTOSP.PL od 2011 roku

komentarzy 5

  1. Kto z ekipy Monstera dosiada fabrycznie przygotowanej maszyny? Pol Espargaro chyba, ale czy Bradley Smith też?

  2. Obydwoje mają takie same motocykle w „satelickiej specyfikacji”

    Bradley pojechał bardzo ładnie.

  3. Z tego co wiem to mają dość zbliżone motocykle do Moviestara – dostali na ten sezon od Yamahy nowe skrzynie biegów

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
36 zapytań w 0,796 sek