Zobacz ofertę sklepu LOMOTO
Home / MotoGP / Wideo: Rossi z zarzutami po potrąceniu fanki skuterem?

Wideo: Rossi z zarzutami po potrąceniu fanki skuterem?

Valentino Rossi

Kobieta, którą podczas jazdy skuterem potrącił i odepchnął Valentino Rossi na padoku GP Walencji poinformowała w rozmowie z hiszpańskimi mediami, że może wnieść zarzuty względem włoskiego zawodnika. Mimo tego, że The Doctor przeprosił kobietę, która – jak się okazało – jest fanką Marka Marqueza.

Wideo z incydentu pokazuje szybko przebijającego się skuterem przez zatłoczony padok Valentino Rossiego. W pewnym momencie na jego drodze stanęła kobieta, która zrobiła krok w tył, dokładnie pod skuter. Rossi nie mając możliwości ominięcia jej, potrącił kobietę, jednocześnie odpychając.

Fanka z Puerto de Santa Maria otrzymała przeprosiny od Rossiego, który wyjaśnił, że nie działał celowo i że w pełnym ludzi padoku takie rzeczy zwyczajnie mogą się przytrafić. Pierwotnie kobieta miała ustąpić, ale zmieniła zdanie po tym jak zobaczyła rzeczony film.

„Gdyby nie było to działanie celowe, zaakceptowałabym przeprosiny, ale po obejrzeniu wideo zamierzam wnieść zarzuty. To nie było jedynie kopnięcie, ale on także uderzył mnie łokciem i zrobił to zupełnie celowo. Nie można tolerować takich rzeczy.” – powiedziała fanka w wywiadzie dla radia COPE.

AUTOR: sdnowy

Fan sportów motorowych każdego rodzaju - w szczególności Formuły 1, poprzez wyścigi motocyklowe, rajdy samochodowe, a na żużlu kończąc. Na portalu MOTOGP.PL pisze regularnie od 2009 roku.

komentarzy 109

  1. Najgorsi są DEBILE robiący sobie samoj…bki!!! Głupia KLĘPA następny raz wlezie pod pociąg!

  2. Vale od jakiegoś czasu mocno pracował nad „lowkickami”. Może zobaczymy go kiedyś w klatce z Popkiem?…

  3. Skomentuję to dwojako. Z jednej strony jestem uczulony na debili, których pełno dookoła, którzy nie potrafią się zachować odpowiednio w otoczeniu, m.in. gapiących się w różne urządzenie, nie dostrzegając nikogo wokół. Tu mógł być podobny przykład.

    Z drugiej jednak, tak jak lubię VR, tak uważam, że podobne zachowanie jest nagannym i zupełnie nie pasuje do jego wszechobecnej miłej osobowości. Nie spodobało mi się jego zachowanie jeszcze bardziej niż ta gruba baba, myśląca że jest w centrum uwagi.

  4. Vale pokazał jedną ze swoich twarzy, tę samą, gdy kopnął Marqueza. Uderzenie jej wyglądało na mało przypadkowe, ale nawet jeśli by tak było – trudno, stało się – ale odjechanie i nie przeproszenie jej, to istna głupota i brak kultury. Powinien jej wypłacić grubą kasę – to było czyste chamstwo. Co to, tor, czy ulica??? Ludzie tam stoją, więc powinien się zachowywać jak na mistrza i ikonę przystało, ale król zamiast świecić przykładem, to się wypróżnia na innych – a lud w końcu widzi, że król nie jest żadnym wyjątkiem i również robi takie rzeczy. Choć po wypowiedziach niektórych tu, można stwierdzić, że mają „zasłonięte” „czymś” oczy…
    Kiedyś ubóstwiałem VR46, ale z roku na rok, tracę coraz więcej szacunku do tego człowieka.

    • Ty oczywiscie bys zszedl ze skutera, poszedl po kwiaty i z usmiechem na ustach wyglosil uroczyste przeprosiny. Widze ze szerokopojeta, ale niestety zle rozumiana „poprawnosc” uderza, niektorym na mozg.

      • Raczej kwiatów tam nie ma, ale widzę, że masz zachlapane oczy, więc uwierz mi na słowo. I skąd możesz wiedzieć jak poprawność ma być rozumiana, skoro brak Ci w tej materii podstawowej wiedzy i wyczucia?
        I nie mówimy o mnie, tylko o wybryku Vale, ale skoro nie potrafisz tego zrobić, to skupmy się na tym razem na Tobie.
        A co byś powiedział, jakby ktoś Ciebie potrącił skuterem???
        Twoja poprawność mi mówi, żebyś chodził zadowolony – stąd w 100% się zgodzę z ostatnim Twoim zdaniem – „niestety zle rozumiana “poprawnosc” uderza, niektorym na mozg.”

      • I to jest wlasnie ta zle rozumiana „poprawnosc”, wiekszosc na forum jest innego zdania, a Ty stajesz w opozycji i na sile w odwrotny sposob argumentujesz cos co jest oczywiste. No ale o zachlapanych oczach juz bylo wiec nie bede powtarzal.

      • @k3 – to nie są demokratyczne wybory. Ale w sumie nie dziwię Ci się, że wysuwasz argument o przewadze liczebnej, bo w sumie prócz tego…

        W każdym razie jeszcze mi proszę odpowiedz, co byś zrobił, co byś poczuł, gdyby Ciebie ktoś potrącił skuterem, spojrzał na Ciebie jak Rossi na tą babeczkę i bez słowa odjechał? Tylko to i już możemy zamknąć te dywagacje

      • Gdybym byl na jej miejscu to bym pomyslal, po pierwszw ale ze mnie „ciamajda” wlazlam pod jadacy skuter, po drugie w sumie dobrze ze nic sie nie stalo temu gosciowi na moto mogl sie wywalic i zlapac kontuzje, po trzecie w sumie to mi tez sie nic nie stalo moze jakis siniak? po co krecic z tego afere, po czwarte bede nastepnym razem uwazac i patrzec z czego zyje, po piate to szkoda mi bateri w telefonie na kolejne odpowiedzi. Cium

      • No, to pamiętaj jak się zachować, gdy zostaniesz potrącony – mam nadzieję, że wtedy przeprosisz tego, co Cię walnął i zapytasz, czy nic mu nie jest

        Fajny z Ciebie chłopak – w sumie, jak ktoś ma mi wpaść kiedyś pod koła, to tylko modlić się o Ciebie – mimo Twoich destrukcyjnych tendencji, gorąco pozdrawiam i polecam kody rabatowe do medicover

      • No to daj znac kiedy skonczysz gimnazjum i zdasz egzamin na prawko.

      • gimnazjum, to nie moje czasy – ale fajnie, że się możemy spozycjonować..
        To daję znać – mam, nawet A i B – nie chwalę się, bo duża część tutaj motocyklistów przecież.
        Ciekawe sposoby wynajdujesz ukojenia.

      • Wow. Az dwie kategorie-kozak. W takim razie Tobie jak i tej Pani z filmiku duzo sukcesow na sali sadowej bo z taka roszczeniowa postawa pewnie nie jedna rozprawa przed Toba. Pa.

      • Nie no, nie zrozumiałeś, będę się modlił o takich jak Ty – można ich trącać, a i tak chodzą jakby nic się nie stało, może jeszcze przeproszą, może wyłożą na naprawę owiewek, i nie będzie wtedy żadnej sprawy sądowej – oby takich więcej jak Ty ;)
        Pa pa

      • Nie, no teraz jestem pewny kłamałes z tym gimnazjum. A o przeprosiny („ale odjechanie i nie przeproszenie jej, to istna głupota i brak kultury”) to Ty tu zrobiłes „ShitStorm” jakiego Świat nie widział. A i czy ja juz wspominałem coś o baterii w moim telefonie? ;-)

      • Chłopczyku, próbuję tylko zjechać do Twojego poziomu myślenia, ale wierz mi, łatwo nie jest…To coś jak rozmawianie z kimś w innym języku, którego do końca sie nie zna i nie używa na co dzień. Próbuję też mówić głośno i wyraźnie, żebyś zatrybił, ale nadal stoisz w miejscu. Wiesz skąd się wziął ten ShitStorm? Pewnie nie, ale znów głośno i wyraźnie się postaram, tak żebyś zrozumiał – to jest tak, że pływasz w swoich shitowych postawach i przemysleniach, ja przychodzę i wrzucam granat – wtedy masz swój ShitStorm. Nie żartuję. Masz skostniały tryb myślowy i każda zmiana powoduje u Ciebie zdenerwowanie i rozstrój żołądka… ale że potrafisz z tego zrobić aż „storm” to Ci współczuję… I odnoszę się tylko do tego co pisałeś. trzeba być mocno cofniętym, albo nie mieć do siebie szacunku, by dać się trącać jakimś pojazdom i jeszcze deklarować, że jest się ciamajdą – ale ok, po tym wszystkim co napisałeś, teraz Ci wierzę… dziwne jest też, że cały czas mówisz o gimnazjum… ale może jak podrośniesz, albo faktycznie Cię ktoś rąbnie wtedy , to wtedy zrozumiesz jakie bzdury wygadujesz i że to Tobie padło na mózg – póki co przyjmuj wszystkich na klatę, przepraszaj i kajaj się na kolanach, ale ale, uważaj na tiry)
        Nie interesuje mnie poziom baterii, ale podpowiem – warto/lepiej zaopatrzyć się w ładowarkę niż skupiać się na pierdołach ;)

      • Oj oj oj moment, nie poczytales dokladnie. To nie ja sie kajam i przepraszam bo wyraznie z moich postow wynika ze zrobilbym tak samo jak Rossi, Ty strasznie jestes zbulwersowany tym ze nie kleknal i nie przeprosil. Prosze poczytaj jeszcze raz ten post z „ciamajda” i moze Ty „zatrybisz” o co tam chodzilo. Po za tym po co tyle slow, jakies granaty, rozstroje zoladka, jezyki obce, to tylko zbedne zdobniki, ktore nie wplywaja na poziom wypowiedzi.

      • Chyba chodziło Ci o kontent, wartość merytoryczną… bo poziom wypowiedzi można mierzyć na wielu płaszczyznach, czy też widzieć ją wieloaspektowo, z czego forma wyrazu jest jedną ze składowych, ale nie oczekuję od Ciebie wiele, możesz tego nie wiedzieć – już się przyzwyczaiłem…
        Poczytałem dokładnie co pisałeś i chyba zapomniałeś co mówiłeś – „Gdybym byl na jej miejscu to bym pomyslal, po pierwszw ale ze mnie “ciamajda” wlazlam pod jadacy skuter”. Zastanów się w końcu co chcesz i potem dopiero się wypowiedz proszę, bo gubisz się w zeznaniach i sam nie wiesz co chcesz osiągnąć – plączesz się jak ktoś zamknięty w toi toi’u, ale głową pchasz się w nie w ten otwór co trzeba – wiem, ShitStorm sam się nie zrobi, ale serio serio, dajże już sobie spokój – to jest trochę męczące…

      • Dokładnie. Liczba postów przekroczyła 100-ke czyli „time to say goodbye”. Znowu wiele słów wyszukanych w wiki czy jakims tam słowniku, które i tak nic nie zmieniają. Masz racje nie musze ich rozumiec gdybym chciał zostac jezykoznawcą, filozofem lub krasomówcą pewnie bym skonczył uczelnie o takim profilu. Problem ze zrozumieniem postów (nie tylko moich) pozostał – „gdybym był na jej miejscu”, nie jestem, nie wlazłem nikomu pod jadacy pojazd. ty pewnie dalej bedziesz sie upierał ze Pani placac kilkadziesiat Euro za wejscie na Grand Prix ma prawo łazić wszedzie i nie patrzec co sie dzieje dookoła – ok mozesz tak myslec. Ja to widze troche inaczej, wyjasnie obrazowo, to jakby ktos przyszedł do Ciebie to pracy czy szkoły, obojętne i np. nie patrzył ze masz do wykonania swoją prace (zawodnicy GP wykonuja swoją prace podczas weekendu i nawet jezeli nie startuja w wyscigu to sa mozna powiedziec w miejscu swojej pracy) łaził z telefonem i pstrykał focie i sie jeszcze rozbijał dokokła, co bys zrobił? A zreszta nawet nie oczekuje odpowiedzi bo spodziewam sie jaka bedzie – o kajaniu i przepraszaniu juz było. Ale to moj punkt widzenia, mozesz miec inny. Tak czy siusiak pozdrawiam. Więcej odpowiedzi nie bedzie, skoro jest to meczace dla Ciebie.

      • No widzisz, możesz się odnieść do sprawy, a nie tyko rzucać inwektywami lub mówić, jak to widzi większość. Cieszę się, robisz postępy.
        Skoro tak, to chciałbym, abyś mnie również dobrze zrozumiał, bo moją intencją nie jest kłótnia, choć jak ktoś mnie atakuje, to zauważyłeś, że dłużny nie pozostaję.
        Jak deklarujesz jakąś postawę, to się czymś (np jaką postawą) lub kimś (całym spektrum cech, postaw) utożsamiasz – to a propos tego co byś zrobił na jej miejscu.

        Jak jestem w pracy, szkole, czy gdziekolwiek, to szanuję innych, nikogo nie biję, nie trącam, nie ubliżam – staram się być kulturalny, mimo, że nie jestem ikoną i nie muszę teoretycznie się „zachowywać” – czego nie możemy powiedzieć o Rossim.
        I tak, kobieta zapłaciła i może tam chodzić jak chce tam gdzie jest strefa kibica, może się kręcić i robić zdjęcia, bo za to zapłaciła i ten obszar jest ogrodzony i kibice mogą się tam czuć bezpiecznie, bo tak zrobił to organizator + to tacy jak ona płacą Rossiemu – gdyby nie kibice, to on by miał nic. Jednak powiem Ci, że skupiasz się znów nie na tym co trzeba – on ją potrącił i pojechał dalej i o tym jest mowa. Nikt prócz Rossiego nigdy nie miał takiej wtopy.
        Muszę, że się przyznać, że trochę się czuję jak nauczyciel w podstawówce – to może być wyczerpujące…

    • Najważniejsze, żebyś w czasie swojego życia nie stracił szacunku do samego siebie…

      • No powiem Ci, złota myśl @elektrycerz
        Hymm… bądź moim przewodnikiem życiowym – bije od Ciebie taka mądrość..

        Co jest kurde?? czy to jest filmik z moją osobą w roli głównej? Czy mówimy o Rossim?? Fuck…

      • Tak się przejąłeś tym filmem, ze chyba ci się ega pomyliły..Załóż fundację obrońców trotuarów. Mam nawet dobrą nazwę: K.R.A.W.Ę.Ż.N.I.K, czyli życie na Włosku.

      • Znów nie rozumiesz, ciągle muszę ci mówić o czym jest rozmowa – jak ty sobie dajesz radę na co dzień??
        tu nie chodzi o film, tylko o zachowanie Rossiego. Rozumiesz, jak dostajesz zupę, to nie chodzi o łyżkę, tylko o to, że potrzebujesz jedzenia – J.E.D.Z.E.N.I.A. i nie, nie ma też znaczenia że lubisz sobie grzebać łyżką w gardle…
        Ale cos czuję, że i tak tego nie zrozumiesz – nie wiem czemu, akurat w stosunku do ciebie są takie prognozy

      • Doskonale rozumiem, tylko od jakiegoś czasu robię sobie permanentne jaja w tym absurdalnym świecie spolaryzowanych, zjonizowanych i napompowanych idiotów (nie wyłączając szanownego mego ego)…Radzę sobie dobrze. Wiesz był taki dowcip.
        Tato…Pyta synek. Czy wąż ma ogon?
        Ależ wyłącznie synu, wyłącznie…

        Płyną z tego dwa robocze wnioski:
        1. Spróbuj mnie złapać za rękę
        2. Mam wszystko w tyle łącznie z idolami 46 i 93

      • Wiesz czym się różni deklaracja, od faktycznego stanu rzeczy? To jest temat dość obszerny, ale ten ogrom materii jakim można by wypełnić tę przestrzeń, może odda choć w w niewielkim stopniu to, jaką odległość trzeba by przemierzyć, by połączyć te dwa stany.
        wniosek jest taki, że zostałeś złapany za rękę.
        a twoje sympatie w odniesieniu do oceny zachowania człowieka na filmie nie mają znaczenia

      • A wiesz (pewnie wiesz bo zawstydziłeś już samego Sokratesa) na czym polega twój błąd…Myślisz schematycznie i wydaje ci się, że sympatie są dane raz na zawsze. Że rezonans neuronów produkujących stan sympatii jest stały. To nieprawda (jest trudny do przezwyciężenia bo to sprzężenie zwrotne ujemne).
        Ale, można to zmienić…Zrobiłem to już kilka razy i masz rację (miej tę satysfakcję i tak Matka pokora przyjdzie w stosownym czasie i odbierze ci ją), co do tego, że proces leczenia się z 46 jest dopiero w toku…
        Rokowania są dobre (to jest deklaracja)

        Reasumując:
        Ja bym się zatrzymał i przeprosił (tak myślę analizując w ciepłym fotelu i znając swoje reakcje z doświadczenia)
        Robienie przez Kobietę sprawy z niekulturalnego zachowania to hucpa.

        Ani On ani Ona nie są warci bicia tej piany.

      • Znów błąd elektrycerz – przypisujesz mi atrybuty bazując na totalnie nieweryfikowalnych danych, a właściwie narzuconych, nadanych mi przez ciebie z tytułu tej narracji, którą właśnie ze mną próbujesz prowadzić, a która to z kolei chce określać otaczającą cię rzeczywistość, a potem dopiero sięga po jakieś dane z zewnątrz – takie widzenie i opisywania świata nazywa się konfabulacją. Ja bym zarzucił twojego ego, które nie jest dobrym kumplem twym, a posłuchał faktów – inaczej można wylądować w wariatkowie, czego ci nie zyczę, mimo, że chciałeś mnie przedwcześnie już pochować. Nie śmiałbym twierdzić, że sympatie są stałe (chłop na roli by chętnie twojej naukowej rozprawki posłuchał, ale mi możesz oszczędzić – dzięki, już cię lubię), jednak chciałeś zabłysnąć, odnosząc sie znów do twojego wytworu – ja mówiłem jasno, sympatie mnie nie interesują i nie przywiązuję do tego wagi. Ja bym tu zadbał o zanotowanie tej informacji. Wszystkie stworki, które krzyczą, że twierdzę inaczej, po prostu olej i nie wracajmy do tego.
        I gwoli wyjaśnienia, ja miksera, tudzież innych ubijaczy nie przynosiłem – jednak u ciebie… widziałem coś po kurtką

      • Piękny dziś poranek, rześki a przede wszystkim mądrzejszy od nocy…

      • Zdanie jest to myśl zakończona kropką.
        I słowo ciałem się stało
        I zamieszkało miedzy memami
        sens i znaczenie kreśląc
        palonymi
        mostami

      • Nie jest chyba tak źle – obu nas lekko poniosło wczoraj
        Przepraszam, nie chciałem być złośliwy, ale wiesz jak jest

      • All good…
        …wysłałem wiadomość na priv jako post scriptum.

    • Sytuacja nie jest taka oczywista, niecodziennie zderza się z „panią przy kości”, więc jest rodzaj oszołomienia, gdy nie za bardzo wiesz, jak się zachować :D nie mówię, że to nie było złośliwe, ale nie mówię też, że było – ciężkie do interpretacji. Owszem, nie popieram tego, że nie przeprosił jej, ale jak wspomniałem, jest to rodzaj „oszołomienia sytuacją” :)

      • @polerst – to wbijasz gwóźdź w swojego Rossiego. Czemu?
        Bo gdyby codziennie trącał babeczki na skuterze/motorze, to miałby precedens postępowania – zatrzymałby się, bo wiedziałby, że się tak nie robi, że to wieś, że nie warto przegrywać w sądzie i płacić odszkodowania, że nie warto jak część mediów i część kibiców wiesza na nim psy. Robiłby to, bo by musiał, bo zostałby szybko nauczony.
        Teraz, gdy go nie poukładali, może pokazać, jaką osobą jest. Weźmy też pod uwagę, że nie mówimy o małym urwisie, a o człowieku przed 40 rokiem życia.

        A bez zbędnego chrzanienia. Stary, gdzie masz problem z interpretacją??? :)

        Jak idziesz chodnikiem, nikt nie ma prawa w Ciebie wjechać, nawet rowerzysta, a jak to zrobi, to ma zakichany obowiązek Cię przeprosić…

        Jak masz tłum ludzi, to patrzysz przed siebie i w nikogo nie wjeżdżasz – chyba, że jest chamem. Proste? Czy chcesz ciągnąć wątek? ;)

      • Ale ja przecież nie bronię ani Rossiego, ani tej kobiety, bo jak dla mnie to wina leży w jakiejś części po obu stronach :)
        Poza tym no to co piszesz jest kontynuacją tego, co ja napisałem. Przecież napisałem, że to niecodzienna sytuacja, myślami się jest gdzie indziej, z perspektywy pierwszej osoby to może wyglądać zupełnie inaczej.
        A no interpretacja z chodnikiem to tak średnio – bo zależy kto tam ma pierwszeństwo ;)

      • No nie średnio, bo na chodniku pierwszeństwo ma pieszy ;) Chodnik to nie jest sciezka rowerowa, jeśli to chciałeś dodać ;)

      • Źle mnie zrozumiałeś – nie mam wątpliwości co do chodnika, a czy to miejsce jest chodnikiem ;)

      • A gdzie pieszy nie ma pierwszeństwa? Gdzie jadący pojazdem jakimkolwiek może wjechać w pieszego? ;)

      • Alno mi powiedz co to jest i kto ma w takich okolicznościach pierwszeństwo:
        http://www.morebikes.co.uk/wp-content/uploads/2015/01/paddock-pass.jpg

        To jest właśnie paddock – mówię, dla jasności, ale to wiesz ;)

      • Serio pytasz, gdzie pieszy nie ma pierwszeństwa? ;)
        Co innego tłum ludzi, nie wiem jak często Rossi zderza się z kimś w padoku, ale śmiem stwierdzić że rzadko i wyszło, jak wyszło, to sekunda na podjęcie decyzji, będąc myślami tak naprawdę gdzie indziej, a nie na tym, czy na kogoś wpadłem przypadkowo, czy nie ;)

      • „A no interpretacja z chodnikiem to tak średnio – bo zależy kto tam ma pierwszeństwo ;)”
        „Serio pytasz, gdzie pieszy nie ma pierwszeństwa? ;)”
        No pytam.

        Czyli jak ktoś kogoś potrąci, a ma zajęte myśli, i się spieszy, to może jechać dalej?

        O czym Ty mówisz? Ile Ty masz lat w ogóle? :)

      • Lukasso – to chyba oczywiste, że tam, gdzie nie jest oznakowane przejście, bądź ma czerwone światło, ale wnioskuję, że chcesz powiedzieć, że piesi mogą sobie chodzić po padoku, bo to ich królestwo? ;)
        A jak ktoś kogoś potrąci łokciem, kolanem, to co? Przeprasza? Nie wiem w jakim świecie żyjesz, ale zdarza się to rzadko ;)
        Nie wiem, czy udajesz, że nie wiesz o co mi chodzi, czy sobie żartujesz w tej chwili ze mnie, bo brzmi to, hmm, słabo :)

      • odnoszę wrażenie, że chyba sam nie wiesz… ale można tak do usrajewa, więc już nie chcę wiedzieć co autor miał na myśli ;)
        Ja jestem na urlopie ;)

      • I chyba dobrze, bo zeszliśmy z tematu po całości… a urlopu zazdroszczę i to bardzo :D

  5. Bez tych ludzi tam chodzących i często sporo za to płacących nie byłoby tego „cyrku”.
    Każdy kto był na padoku wie, że można tam spotkać i pogadać z każdym poza Rossim.
    On zawsze się spieszy i nie zwraca uwagi na kibiców.
    Trochę to zrozumiałe bo ma ich najwięcej i zagłaskali by go na śmierć….
    Jednak to nie usprawiedliwia takiego zachowania.
    Wiocha i tyle.

  6. Szczerze powiem że IMO zasłużyła sobie. Szkoda że to może być ze szkodą dla fanów którrzy kładą gruby hajs żeby dostać się do depo… Takie zachowanie takiej głupiej pani jest ze szkodą dla innych którzy próbują w sposób bardziej cywilizowany ale i mniej skuteczny zdobyć wymarzony autograf… i w tej sytuacji stoję po stronie VR46 bo jego zadaniem jest jeździć jak najlepiej

    Dodatkowo taka sytuacja ostatecznie spowoduje że w czwartek n a rekonesansie zawodnicy nie będą mogli jeździć po torze skuterami co większość stawki czyniła a VR46 robił dodatkowe Briefingi ze swoją akademią… Takie sytuacje i zachowanie raczej przesądzają że skutery w czwartek będą zakazane :(

    • no to dałeś czadu….
      po depo wszyscy chodzą jak po odpuście…. tam są tysiące ludzi snujących się od namiotu do namiotu.
      Nie sposób tam jeździć czymkolwiek a już na pewno nie sposób w takim tłumie wypatrywać Rossiego na skuterze….
      co do czwartkowych przejażdżek po torze to co ma piernik do wiatraka?

    • Hehe, no jak nawet fan Lorenzo jest za Doctorem, to nie można się z nim nie zgodzić :)

    • HammerMen – czym sobie zasłużyła? Może wiesz coś, czego my nie wiemy??? Bo z tego filmu, każdy w miarę ogarnięty w przepisach ruchu jako takiego, czyli swobodnego przemieszania się ludzi jakimkolwiek środkiem komunikacji, wyciągnąłby wniosek, czy też powiedziałby, że Rossi jest winien i mandat mu się należy + reprymenda + zważywszy kontekst wypłata kobiecie z konta Rossiego odszkodowania za straty moralne i ewentualne siniaki..

    • W tym momencie przypomina mi się sytuacja z Assen 2013 gdy Jorge wrócił po operacji na wyścig… Po jego stronie garażu młyn był „ogromny” począwszy od jeszcze nienastawionych negatywnie kibiców po masę dziennikarzy. Gdy Jorge jeździł do Clinica Mobile po zastrzyki i kroplówkę to przejazd przez depo był otoczony przez ochroniarzy i pracowników Yamahy którzy mieli do minimum ograniczyć potencjalne zagrożenie (Młyn w Depo jest przeogromny a ludzie dla autografu potrafią zrobić i poświęcić wiele, bardzo wiele) Była sytuacja po wyścigu gdy Jorge wjeżdżał do garażu i akurat wtedy gdy wjeżdżał dwie „nierozsądne panie” postanowiły przebiec wzdłuż garażu Jorge… Gdyby nie przytomne zatrzymanie jednej z nich przez inżyniera Yamahy … Lorenzo mógłby w nią wjechać (A sytuacja jest nawet pokazana na jednym z filmików na YT)

      Tak czy inaczej zachowanie kibiców podczas weekendu potrafi być irracjonalne bo nad zasadami przeważa „polowanie na autograf czy zdjęcie”

  7. Hahaha, moralizatorzy się znaleźli, ostoja kultury. Co miał chłop robić, grzecznie zejść ze skutera i przeprosić? Rozgardiasz wszędzie, ludzi kupa, pewnie jedno drugiego nie słyszy, skuter brzęczy… ja mu się nie dziwie. Miał potrącić skuterem to posunął z łokcia.

    A co do samej osobowości Vale… miła? Hmmm… tak sobie. Rossi to Włoch z charakterkiem, humorzasty. Niejednemu dał się we znaki. Silny charakter, trochę arogancki i pewny siebie. Za to go też lubią fani bo raczej miękkie buły, ciepłe kluchy nie zapadają ludziom w pamięci.

  8. Przez takie coś to był wyjątkowo spokojny. Normalnie to powinna zjebe dostać. A jeśli, tak jak czytam na forum jest kilku gentelmenów, to ciekaw jestem czy w ogóle jeżdżą na moto i mieli taką sytuację. Bo to nie jest nic miłego jak trzeba coś takiego omijać.

    • @pwl – jak jadę samochodem to tez nie jest miłe mijać motocyklistów, a jednak to robię i nie trącam ich ja mi zawadzają..
      Ludzie, gdzie Wy macie rozum…

      • A bo to było na publicznej drodze, racja!
        Należy jeszcze dodać do instrukcji obsługi mikrofalówki, że nie suszy się w niej kotów

      • Świat analogii i skojarzeń miękkich ma przed Tobą jeszcze sporo do odkrycia

      • Mam nadzieję, lukasso, bo ty już widzę wszystko wiesz. Czas umierać chłopie, może jeszcze jakiś benefis, moze gumę spalisz w na parkingu w Tesco?

      • elektrycerz wszystko wiem o tobie – znów nieprzygotowany przychodzisz na zajęcia i wypowiadasz na tematy ci zupełnie nieznane. wydaje ci się, że dostniesz piątkę tylko dlatego, że zabierzesz głos – ale to nie jest ta szkoła…
        a nadzieja ci nic nie pomoże – ja bym na twoim miejscu zaczął po prostu myśleć, i wiem wiem, wiem, że teraz wyda ci się to dość kontrowersyjne, ale naprawdę nie jest to takie trudne. rada dla ciebie: przestań po prostu paplać bzdury
        a jakbym spalił gumę przy tesco, to i tak byś nie zakumał co się stało – pewnie byś pomyślał, że znów cię jakaś niestrawność dopadła…

      • @elektrycerz – a co na chodniku mógłby ją potrącić? No może na jakiekolwiek drodze mógłby ją potrącić???
        Ja bym się przestał kompromitować na twoim miejscu i przestał mówić w ogóle

      • Amen idę sie za Ciebie modlić, skończyły się żarty

  9. moje zdanie jest takie że jak już ją klepną tym skuterem to zamiast odepchnąć łokciem to wystarczyło sie spytać czy wszystko w porządku. nawet jak sie chodzi w tłumie i kogoś sie przypadkiem nadepnie to (dla mnie oczywista sprawa ) mówi się przepraszam ;)

  10. gdyby tak ów fanka spróbowała zrobić krok w tył na preikestolen nie pisalibyście o tym

  11. Ale się *****burza rozkręciła.
    Laska powinna patrzeć co robi biorąc po uwagę gdzie się znajduje.
    Rossi powinien po fakcie przeprosić i tyle.
    Ale czy uderzył ją celowo? Tak jak niby Marqueza, co niby widać na telemetrii, której nie pokazała Honda, niby dla dobra wszystkich? Jakoś ciężko mi w to uwierzyć, że przed ostatnim wyścigiem sezonu i testami Rossi jeździ na skuterze po paddocku i specjalnie wali ludzi z łokcia…

    • @fidell33 – zawodnicy się przenoszą do różnych teamów, a Ty nadal na tym zielonym motocyklu??
      Jakoś ciężko jest Ci uwierzyć w wiele rzeczy, a o tych o których zwykłem mówić to już zupełnie, ale pamiętaj, że ja nic nie mówię o abstrakcyjnych sytuacjach (przynajmniej teraz), tylko znów odnoszę sie do filmu.
      Czy obejrzałeś dokładnie? Widzisz, że Vale spokojnie by wyhamował, ale tego nie robi, a po uderzeniu jeszcze ze złością na nią spogląda „mówiąc” – z drogi krowo, gdzie mi sie tu panoszysz!!!

      • Na wyjątkowym zielonym motocyklu:)
        Moim zdaniem, z dwójki: zawodnik na skuterze/ kobita robiąca sobie selfie, to właśnie owa kobita powinna zachować ostrożność bo można powiedzieć że zawodnik jest u siebie. Jest paddock, zawodnicy jeżdżą z miejsca na miejsce i to oni są uprzywilejowani.
        I niestety nie jestem przekonany, że „Vale spokojnie by wyhamował” bo nie ma do tego przesłanek. Nie wiemy ile jechał, w którym momencie ją zobaczył i czy jak łatwo jest wyhamować skuter z dwiema osobami i bagażem.
        Ludzie myślą że wolno im wszystko i wszystko pozostanie bez konsekwencji.
        Każda średnio-rozgarnięta osoba upewniła by się czy w miejscu pełnym motocykli i skuterów może wejść na drogę, tym… no… yyyy… komuś na motocyklu czy skuterze. Jej postawa przypomina mi pieszych na ścieżce rowerowej, którzy często oczy mają w ****, bo liczą się tylko oni.
        A to że ona jest pewna że on uderzył ją celowo to jej prawo, ale w żadnym wypadku nie jest to coś co jest w stanie udowodnić w 100%.

    • no właśnie nie obejrzałeś dokładnie tego filmu, bo ewidentnie widać od pierwszej sekundy jaka jest sytuacja i z jaką prędkością jechał (w sensie nie dosłownie jaką) – widać, że spokojnie by wyhamował. a po pierwsze nie powinien przyspieszać. poza tym, to nie jest conrado moreno, to jest Rossi, chyba wie jak się jeździ na jednośladzie.. Jak się wpuszcza ludzi na paddock, to zawodnicy mają obowiązek na nich uważać.

      „Każda średnio-rozgarnięta osoba upewniła by się czy w miejscu pełnym motocykli i skuterów może wejść na drogę”
      Spójrz co się tam dzieje, zobacz ile tam jest osób i powiedz mi, czy miejsce jest pełne motocykli czy ludzi? Skoro odpowiedź brzmi ludzi, a przyjmiemy Twoją logikę, ale sytuacja jest już odwrócona (drukuję: czyli, że to ludzi jest pełno, a jeden jadący skuter), to jadący skuterem musi się upewnić, że może bezpiecznie przejechać, czyli musi uważać. To jest oczywiste.

      • No obejrzałem film ale powiem Ci szczerze, że nie potrafię na podstawie średniej jakości nagrania z jutuba – dodatkowo kamerą z ręki, wyciągać wniosków, że na pewno, że to zła wolna, że wiemy ile jechał, czy przyspieszał i ile musiał hamować.
        Zawodnicy nie mają obowiązku na takich ludzi uważać, nie wiem skąd ten pomysł.
        Zawodnicy są „u siebie” i to oni są tu najważniejsi.
        Co ma jazda na skuterze do jazdy w Motogp? Ilu kierowców F1 rozbijało swoje „cywilne” pojazdy. Argument trochę nie bardzo trafny.
        I tak, uważam, że jest tam pełno skuterów i motocykli, chyba że masz info że na tegorocznym GP w Valenci, stewardzi, zawodnicy, mechanicy itd… poruszali się na latających dywanach.
        Laska wlazła Rossiemu pod koła, bo bardziej od swojego zdrowia ceniła zdjęcie, takie mam zdanie.
        Bo w to że zawodnik od 20 lat ryzykujący życiem na torze wyścigowym, walczący co rok o zwycięstwa, postanowi specjalnie w kogoś wjechać ryzykując swoim zdrowiem, niestety nie uwierzę. Uwierzę, gdy sam się do tego przyzna.

      • …czyli wiemy już, że biegłym sądowym to Ty nie zostaniesz ;)

        „Zawodnicy nie mają obowiązku na takich ludzi uważać, nie wiem skąd ten pomysł.” – serio?
        Czy zielony to tylko kolor Twojego motocykla, czy również powietrza, którym oddychasz? ;)

        PS a jeszcze wczoraj byłem człowiekiem wielkiej wiary… odebrałeś mi wszelkie siły – brawo Ty…

        Wczoraj elektrycerz mnie pochował, a Ty przyszedłeś mnie jeszcze dobić…

      • Spoko, nie mam ambicji bycia biegłym.
        Skoro Ty potrafisz „na oko”, bez określenia chociażby liczby fps w jakiej ta kamera nagrywa oraz dokładnych odległości np. pomiędzy motohomami w paddocku, stwierdzić z jaką prędkością porusza się pojazd – gratulacje:)
        A że jednocześnie jesteś w stanie odgadnąć intencje i myśli nagrywanej osoby to już mistrzostwo i powód do dumy.
        Patrzymy na to samo nagranie ale wyciągamy zupełnie inne wnioski, po raz kolejny z resztą.
        Rozumiem, że najlepiej było by gdyby ci cholerni zawodnicy nie pałętali się jak wszy co całym paddocku, żeby ludzie którzy chcą sobie porobić zdjęcia w każdym możliwym miejscu, mieli taką możliwość bez obaw o swoje zdrowie.

        Rossiemu mało było, że kopnął MM w Sepang bo teraz zaczął polować na jego fanów. Ciężkie to czasy nastały dla obozu #93 i nawet biedne dziewcze poczuło furię wariata z Tavulli. Przykro patrzeć na to wszystko:(

      • liczba fps’ow do okreslenia prędkości nie ma większego znaczenia (bez skrajności oczywiście – by uzyskać naturalność ruchu może być ok 25 fps – to lubi nasze oko) im więcej klatek, tym np większa płynność przy zwolnieniach. By zmierzyć prędkość średnią, wystarczą dwie klatki, a właściwie dwa punkty na osi czasu – tak działają fotoradary

        Ale skoro muszę..
        filmik ma 29,97 FPS – (choć zapewne był konwertowany, więc nie ma to znaczenia)
        Rossi jedzie ok 3 – 3,6 km/h
        Reakcji ma 1,5 sekundy (co najmniej)
        Przejeżdża ok 1,5 metra (co najmniej) patrząc przed siebie
        Nie łapie ani na moment za dźwignię hamulca – nawet w czasie uderzenia nie ma tego odruchu – stanowi to tylko o intencjonalności „ukarania krowy, która mu wlazła przed skuter”
        To tyle :)
        Pozdrawiam

      • No tak filmiki na Youtube są domyślnie ustawiane w przedziałach 25-30 fps, ale ja nie pisałem o Youtube. Podaj mi proszę specyfikację pracy kamery.
        Czekam też na info o odległościach między motorhomami, bo rzucać liczby z kapelusza to ja też potrafię.
        Jak wyliczyłeś jego prędkość nie mając realnego odniesienia w terenie?
        Nie łapie za dźwignię hamulca bo w ogóle się w jej stronie nie patrzy – rozumiem że to też zarzut bo powinien wszystkie kilkanaście osób mieć na oku. Potrafisz zahamować przed czymś czego nie widzisz?
        Nie wiem co chcesz udowodnić.
        Baba wlazła pod koła i chłop ją potrącił – cała historia.
        Ty uważasz, że to jego wina, ja uważam że jej.
        Już raz takie coś przerabialiśmy po Malezji w zeszłym roku i ani Ty mnie nie przekonałeś, ani ja Ciebie.

        Jeśli wierzysz w to że przywalił w nią celowo, Twoja sprawa, ale proszę nie pisz rzeczy w stylu, że „tak było, wiemy to na pewno, wiem ile jechał, on tak chciał/myślał” bo nie masz na to żadnych dowodów.

      • A moim zdaniem lukasso ma rację i nie trzeba być geniuszem aby dojść do podobnych wniosków, wystarczy uważnie patrzeć i myśleć. Może z pomiarem prędkości nieco przesadził, równie dobrze mogło to być 5km/h. Ale jakie to ma znaczenie? Rossi gdyby tylko chciał, to by wyhamował z tak żółwiego tempa nawet stopami, a że widział tego wieloryba (bo trudno go nie zauważyć) znacznie wcześniej to oczywiste, miał wszak pusto przed sobą i doskonale jest to widoczne na początku filmiku.

      • Właśnie podałem Ci info, które chciałeś, jak wrzucę kolejne, to znów będzie Ci mało.
        Czego Ci nie powiem, będziesz się czepiał i zadawał pytania, jak do tego doszedłem…
        A jak powiem jak dokonałem pomiarów, skąd takie dane, to będziesz się czepiał metodologii, a jak Ci podam argumenty, to na końcu powiesz, że i tak Cię nie przekonałem…

        Chcesz liczbę klatek, która nie ma znaczenia, odległosci między motorhomami, które w wyliczeniach prędkości nie mają znaczenia. Specyfikację pracy kamery? Może jeszcze rozmiar buta kręcącego? A może jeszcze siłę wiatru? :) Stary, łapiesz się wszystkiego, ale nadal nie łapiesz – to taki paradoksik ;)

        Twoim jedynym celem jest antagonizacja tego co powiem, a nie szukanie odpowiedzi. Przekonać głuchego, jak piękna jest muzyka? Trudne. Przekonać ślepego, jak piękny krajobraz? Nieprawdopodobne. Przekonać fidela do jakichkolwiek argumentów? Niemożliwe.

      • Dokładnie Vendeur – widać na początku, że Rossi patrzy się przed siebie i ma pełen obraz tego co się dzieje

      • Ehhhh ktoś tu ma problem z czytaniem ze zrozumieniem i nie jestem to ja.
        Mój komentarz z 14:14 „Skoro Ty potrafisz “na oko”, bez określenia chociażby liczby fps w jakiej ta kamera nagrywa oraz dokładnych odległości np. pomiędzy motohomami w paddocku, stwierdzić z jaką prędkością porusza się pojazd – gratulacje:)”
        A Ty wyjeżdżasz mi z fps filmiku i prędkością wyjętą z kapelusza i oburzasz się, że mi to nie pasuje.
        Ty: „Właśnie podałem Ci info, które chciałeś,” – takie info chciałem? Na pewno takie? Bo chyba nie bardzo…

        Sam zacząłeś temat technikaliów, pisząc mi o tym że nie mógłbym być biegłym, a potem wypisujesz jakieś bzdurne obliczenia robione na oko, bo tak widzisz. No śmiechu warte.
        Jestem inżynierem i żeby coś policzyć muszę mieć dane, a nie przesłanki/moje odczucia/czy moje widzi mi się. Nikt mi nigdy nie zaliczył żadnej pracy na studiach gdzie zamiast obliczeń zawarłem swoje przemyślenia. W pracy też niestety wszyscy wolą suche cyferki w Excelu i rysunki w Invetorze, a nie moje złote myśli.
        Pokaż mi dowody, a przyznam Ci rację, ale nie licz na to że wyłożysz jakieś dziwne liczby, chlapniesz coś o czyichś chęciach i zamiarach, ubierzesz to wszystko w jakieś pseudo-inteligenckie zwroty, a ja podskoczę z radość, krzycząc : Taaaak toż to najprawdziwsza prawda zaiste!
        Wychodzi więc, że nie masz nic na poparcie swojej „prawdy” i jak przychodzi co do czego to odwracasz kota ogonem, waląc czerstwym żartem.

        Ale nic to, bo widzę że obaj z Venedeurem macie doświadczenie w przeciskaniu się na skuterze po paddocku GP jako mistrz świata i wiecie, że Rossi zrobił to specjalnie. Bo w końcu takie coś to każde dziecko umie… A w dodatku to on wiedział że ona lubi MM, więc przypadek? Nie sądzę…

        Wymiana zdań była super, ale niestety w związku z tym co napisałem wyżej, nie widzę już możliwości dalszego jej kontynuowania:(
        Wiedz, że zachowam te piękne wspomnienia głęboko w serduszku i w momencie gdy będę miał jakiś życiowy problem i będzie mi źle, to przypomnę sobie że istnieją na świecie ludzie którzy potrafią odgadnąć myśli i zachowania drugiego człowieka oglądając go w, cyt. „29,97 FPS” w internecie, a uśmiech powróci na me zmęczone życiem oblicze.

        Miłego popołudnia.

      • Dobrze fidell, nie będę Cię już męczyć, tym bardziej, że jesteś inżynierem, a ja lubię inżynierów, co prawda bardzo upartym, ale i tak Cię lubię :) Humanistów też lubię ;) więc powiem basta :)

        Naprawdę nie chcę się tu wymądrzać – powiem tylko, że zadanie jest dość łatwe do wykonania. Punktami referencyjnymi do obliczeń odległości i prędkości są elementy od yamahy aerox, którą jedzie Rossi np koła, które mają 13 cali (można wziąć ich szerokość etc) i różowe buty naszej pani, które dostają wymiarów po wcześniejszej kalibracji. pomiary butów w odniesieniu do dwóch skrajnych punktów (najdalej od siebie oddalone położenie butów) na osi z, którą porusza się skuter dają nam możliwość „skalowania”przestrzeni, która się „kurczy” im dalej wzrokiem od kamery. Moje pomiary z ok 1,5 metra przez ok 1,5 sekundy dają ok 3,6 km/h – tyle ;)
        Jak ktoś jest lepszy z matmy i chciałby coś dodać, to bardzo proszę ;)

        Peace

      • fidell33 – nie ośmieszaj się już. Nie trzeba mieć doświadczenia w przeciskaniu się na skuterze po padoku, wystarczy doświadczenie w jeździe na 2 kółkach w tłoku. Wystarczy też nieco szarych komórek, aby „ogarnąć” ten prosty przekaz.

        Nawet filmiku nie obejrzałeś dokładnie. Więc zrób to. I przyjrzyj się facjacie Rossiego. Gdyby nie zrobił tego specjalnie, to z pewnością nie miałby tak chamskiej miny w trakcie odpychania.

  12. Jak widać, u tej baby funkcje myślowe przejął android, więc podejrzewam, że gdyby Vale jej nie trzepnął skuterkiem, to ona trzepnęłaby swoim wielkim dupskiem jakiegoś nieuważnego Hiszpana.

  13. Prosta sprawa, kobieta liczy na jakieś odszkodowanie i tyle.

  14. JAK PRZECZYTALEM ZE VALE Z ZARZUTAMI TO POMYSLALEM ZE KOGOS ZABIL ,A TU SIE OKAZUJE ZE PANI KILO PLUS POPROSTU CHCE WYŁUDZIC PARE EURO PO WLAZLA POD SKUTER KTORYM JECHAL MILONER , a odwróćmy sytuacje to Vale idzie a ona się cofie skuterem i co? po prostu Rossi jest tu na straconej pozycji bo jedzie skuterem ale tu nie ma ani jednego % jego winy po prostu pech ze pani wydaje się ze jest na sciernisku i może cofac się jak jej pasuje, ma szczęście ze to był rossi skuterkiem a nie TIR bo już by więcej zdjęcia z kijka nie zrobiła :) Rossi jedzie mija setki osob a tu nagle ktoś mu wlazi dobrze może mogl się zatrzymać ale co by to dalo ??,nie stawal bo pomyslal ze to nie ja stracilem panowanie nad skuterem i w nia wjechalem tylko wlazła mi pod skuter, bo kijek i fotka, pisze ze miała odpuscic tylko ze ktoś jej doradzil ze wlazła pod skuter milionerowi i można cos zarobić za bilet się wroci:) a gdzie on ja lokciem niby szturchnol jedzie nie puszcza manetki itd. widzieliście kiedyś akcje ze skuterem z PROGRAMU EUROPA DA SIE LUBIC :))? I PANA K MORENO OK TAM TO ON WJECHAL W LUDZI TU PANI WLAZLA SAMA POD KOLO!!

  15. Takie trochę odgrzewane kotlety…Rossi kopnął, fanka Marqueza, sensacja jest? Jest. Jakby to był np. Hernandez i fanka Rabata, to nawet nikt by o tym nie wspomniał. Tak jak napisał elektrycerz – babka ma szansę na 5 min sławy, to wykorzystuje je do maksimum. Tyle, że nie rozumiem jej gadki o siniakach czy czymś podobnym, tym bardziej, że wlazła w zasadzie pod koła, jakby to była plaża nie padok:) jakby to był Marquez…ło matko i córko, toż by chyba sobie selfie (kolejne) strzeliła bo ją idol uderzył. Ot i cała różnica:) a Rossi… to po prostu Rossi, może się spieszył, widać, że się wkurzył, wyhamować mógł, ale zaraz by go wszyscy dopadli. A że kultury zabrakło tuż po fakcie …no cóż, ,,not omnia possumus omnes”. Złość przyćmiła uprzejmość:) Przeprosił później? Przeprosił. No to po cholerę drążyć temat?

  16. Babę namówiły jakieś osoby trzecie i tyle. Pierniczy, że po nagraniu nagle zmieniła zdanie. Idiotkę z siebie teraz robi. Dobra kolejna okazja, aby stoczyć walkę z Rossim. Nie bez znaczenia jest fakt, że to fanka Marka.

  17. Typowe buraczane zachowanie wielkiego mistrza, sodówa uderzyła do łba już wiele lat temu, jak to mówił Casey Stoner? „Twoja ambicja przerasta umiejętności”.

    Burak i primadonna na torze, burak w życiu. Chamskie pchanie się na siłę czy to przed przeciwników, czy to przed zwykłych ludzi to typowe cechy buraka.

  18. Widzę, że po sezonie teraz będziemy podniecali się takimi historiami. Szkoda, a najbardziej szkoda tych wszystkich personalnych jazd to na tym forum.

    Ludzie dajcie sobie na luz. Lukasso vs. electrycerz – moim zdaniem każdy z was ma rację na swój sposób i w swoim zakresie obyczajowości, kultury osobistej, przepisów ruchu na padoku, i zwykłej ludzkiej przyzwoitości (mam na myśli obie strony i VR i tę kobitkę).
    Mnie, jako kobietę razi tylko fakt że Rossi nie uśmiechnął się, nie rzucił krótkiego sorry/scusate i tyle. Kobieta wie, że zrobiła źle nie zachowując ostrożności na padoku i wystarczyło także by powiedziała sorry. Na tym powinno się zakończyć ten „incydent wyścigowy” :-))

    Stało się jednak inaczej – i to jest i smutne i żałosne.

  19. Wiecie gdzie można obejrzeć online testy z Walencji? Podrzucicie jakiegoś linka?? :)

  20. Ale się porobiło :) Tak czy inaczej Rossi zachował się jak bufon, którym dla mnie zawsze był. A kobiecie nic się nie stało, więc chyba nie musi robić z tego takiej afery, no chyba że uważa że VR naruszył jej godność osobistą czy coś. Ale nie powinna robić tego dla kasy czy jakiejś sławy i wciągać w to jeszcze Marqueza, bo to nie fajne. Szczerze lub nie Rossi przeprosił i kropka, koniec sprawy. A jeśli za mało, to sama mogła go kopnąć w kostkę i byliby kwita ;p

  21. Babka chcę kasę i tyle.Zamknąć padoki i będzie spokój.

  22. Sprawa jest prosta. Facet na skuterze,bez kasku,poruszając się bez zachowania należytej ostrożności w tłumie,jebnął delikatnie kobietę,która miała prawo szwędać się,robić zdjęcia cofając się przy tym o pół kroku po padoku. Jednak fakt jak ta kobieta wygląda(do tego komu kibicuje) ma znaczenie jak widać.No i tyle.Co ten parów tam pod nosem jeszcze gada?.

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
132 zapytań w 1,949 sek