Home / MotoGP / World Superbike kolejnym krokiem w karierze Nicky’ego Haydena?

World Superbike kolejnym krokiem w karierze Nicky’ego Haydena?

Nicky Hayden jest jedynym zawodnikiem zespołu fabrycznego bez kontraktu na jazdę w 2014 roku. Mała ilość miejsc i duża liczba potencjalnych kandydatów sprawiają, że istnieje duże prawdopodobieństwo, że Amerykanin pożegna się z posadą, na którą liczy m.in. Cal Crutchlow. Hayden nie wyrażał zbyt dużej chęci startów w zespołach satelickich, więc naturalnym jest, że niewykluczone staje się przeniesienie do World Superbike.


Nicky Hayden przyznał, że kontaktował się z zespołami WSBK. Amerykanin dodał jednocześnie, że jego zdecydowanie pierwszym wyborem byłoby jednak pozostanie w Ducati i dalsze ściganie się w MotoGP, ale włoska marka mogłaby mieć wobec #69 nieco inne zamiary.

#69 świetnie sprawdza się w roli ambasadora marki na rynku amerykańskim, który dla Ducati jest jednym z najważniejszych, stąd może się wydawać, że całkowite rozstanie nie wchodzi w grę. Jednak sam zawodnik zaprzeczał jakoby to właśnie Ducati miało z nim rozmawiać na temat startów motocyklem 1199 Panigale – maszyną, która jak na razie spisuje się bardzo słabo. Różne źródła donoszą, że zainteresowanie Haydenem wyrażają natomiast fabryczne stajnie Kawasaki oraz BMW.

Wierzę w Ducati, nie jest tak, że poddałem się choćby na sekundę. Jeśli byłoby to możliwe, bardzo chciałbym tu zostać. Może teraz nie jest najlepiej, ale wciąż jest potencjał do poprawy.” – przyznał w wywiadzie dla MCN Hayden, który liczy na kolejny rok startów w fabrycznej stajni Ducati, dla której nie udało mu się odnieść ani jednego zwycięstwa.

Co do World Superbike, amerykański zawodnik nie wyklucza takiej ewentualności – zwłaszcza, że byłby pierwszym od dawna motocyklistą, który stanąłby przed realną szansą dokonania czegoś wielkiego: zdobycia mistrzostwa świata zarówno w MotoGP jak i w WSBK. „Przyznaję, przyszło mi to go głowy, ale nie jest to mój główny cel. To dobre mistrzostwa, w które zaangażowane są zespoły fabryczne. Nie sądzę jednak, by po 10 latach w MotoGP wskoczenie tam byłoby łatwe.” – tonuje jednak nastroje Nicky Hayden.

AUTOR: sd

Fan sportów motorowych każdego rodzaju - w szczególności Formuły 1, poprzez wyścigi motocyklowe, rajdy samochodowe, a na żużlu kończąc. Na portalu MOTOSP.PL pisze regularnie od 2009 roku.

komentarzy 16

  1. hahaha… doskonałe zdjęcie redneck na rodeo :-D

  2. Gościu na takim farcie zdobył majstra że się tego określić nie da.

  3. I tak długo go trzymają, ze względu na marketing. Ma szczęście ze w 2006 zdobył ten tytuł fuksem na Hondzie, bo poza tym to nie za wiele prezentował. Coś mi sie wydaje ze zastąpi Spisa, a Ben niestety odejdzie z MotoGP.

  4. Bez przesady, że fuksem – i mówię to jako fan Rossiego. Tak jak Rossi mial wtedy ogromnego pecha, tak samo Dani prawie pozbawił go marzeń o tytule (Estoril 2006). Rok wcześniej był 3 w generalce i jeździł bardzo solidnie – co prawda – 3 zwycięstwa w całej karierze nie napawają optymizmem, ale ja mimo wszystko cenię sobie Nicky’ego. Potrafi pozytywnie zaskoczyć i z chęcią widziałbym go na Panigale w SBK.

    • Fuksem, czy nie fuksem. Bardzo duzo szczęścia miał, pewno więcej niż umiejętności. A trzymają go tylko dlatego, że właśnie wtedy zdobył tytuł -Mistrz Świata to jednak Mistrz Świata- gdyby nie to, już dawno by sie spakował z MotoGP, albo jeżdził na jakimś „satelicie”.

  5. Na jego miejscu zaglądnąłbym do Techów 3

  6. sezon 2006 to po prostu krzywe zwierciadło geniusz rossiego na ostatnich okrążeniach i pech jak się nie myle elias skurwies w estoril :P

  7. Ja tak po cichu stawiałem, że zostanie z Ducati, ale w satelickim zespole, więc może jeszcze nic straconego, wystawiają tych motocykli tyle to i Haydena tam wcisną, a sądząc po jego wypowiedziach to wcale by się nie obraził.

  8. Wszyscy twierdz że fuksem i talent Nickiego niewielki rzeczywiscie może to nie ta klasa co rossi stnoer lorenzo ale tak faktycznie prezentował dobry poziom na hondzie dopóki nie zamienili na 800 i zrobili jej tak małej pod pedrose ze sie na niej nie miescił. Poziom na ducati taki sam jak cała reszta czyli dovi i rossi zbytnio nie deklasuja haydena, jak ktos sie tym interesuje i przsledzi kariere haydena to zobaczy jaki ma potencjał, nie mozna szablonowa powtarzac ze fuksem miał majstra w 2006 bo tak wszyscy fani rossiego powtarzają tylko dlatego ze pierwszy od paru lat utarł mu nosa i trzeba temu umniejszyć -no bo jakby inaczej nichylic czoła tylko cos ująć jak zwykle

  9. Pseudofani #46 chyba nie wiedzą co piszą. Hayden tytuł zdobył mękami. HRC robiło wszystko aby majstra zgarnął Pedrosa w swoim debiutanckim sezonie … Nicky zamiast jeździć na nowych częściach to musiał testować rozwiązania na ’07. Poza tym ekipa Puiga sabotowała Amerykanina ( mówi się o wadliwym sprzęgle między Brnem, a Estoril) . No i jeszcze wchodzi „Kamikadze” Pedrosa, który o mały włos nie zabrał tytuł Nicky’emu. Rossi nawet mimo przeciwności mógł wygrał tytuł, gleba w Valencii byłą jego winą.

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
98 zapytań w 0,795 sek