Zobacz ofertę sklepu LOMOTO
Home / MotoGP / Zarco poluje na miejsce Rossiego w Yamasze

Zarco poluje na miejsce Rossiego w Yamasze

Johann Zarco przyznał, że jego marzeniem w MotoGP byłoby zastąpienie w zespole Yamahy Valentino Rossiego. Japoński zespół przedłużył niedawno umowę z Francuzem na kolejny rok, gdy okazało się, że ten doskonale radzi sobie na zeszłorocznej maszynie i udało mu się już raz stanąć na podium.

Zarco ma więc przed sobą jeszcze półtorej roku startów dla ekipy Tech 3. Tyle samo czasu upływa do końca obecnego kontraktu Valentino Rossiego z Yamahą. Nie wiadomo, czy Włoch po tym okresie będzie jeszcze myślał o dalszej jeździe w MotoGP, a więc dla Francuza rodzi się wielka szansa: jeśli utrzyma formę, może być brany pod uwagę jako następca The Doctora.

Kliknij, aby pominąć reklamę

„Celem jest znalezienie się na fabrycznym motocyklu. Myślę, że jeżeli chcesz walczyć o mistrzostwo, musisz mieć fabryczny motocykl. A jeśli ja byłbym w stanie kontynuować współpracę z Yamahą, byłoby to fantastyczne. Dlaczego nie?” – powiedział Zarco.

„Potrzebuję być jednym z najlepszych zawodników, by zasłużyć na miejsce Valentino. Myślę, że to wszystko, czego mógłbym sobie życzyć, na co mieć nadzieję i w którą stronę podążać. To wspaniały cel i marzenie dla zawodnika.” – dodał.

Kliknij, aby pominąć reklamę

AUTOR: sdnowy

Fan sportów motorowych każdego rodzaju - w szczególności Formuły 1, poprzez wyścigi motocyklowe, rajdy samochodowe, a na żużlu kończąc. Na portalu MOTOGP.PL pisze regularnie od 2009 roku.

komentarzy 13

  1. Rossi pewnie przedłuży umowę o kolejne 2 lata :D Ale jeśli nie to bardziej prawdopodobne jest to, że Movistar ściągnie jakiegoś Hiszpana do siebie :P

  2. xDDD zarco moze panu Rossiemu kolbe wypolerowac co najwyzej

  3. Lepsze takie ambicje niż żadne. Brawo Johan.
    Podziwiam Zarco za to że ma tyle odwagi aby je głośno wypowiadać.
    To naprawdę jest FIGHTER i za to go lubię.

    Vale zaś moim zdaniem w MGP będzie tak długo jak to tylko możliwe czyli jak długo będzie zagrożeniem dla wszystkich zawodników tzw. „czołówki”. Z MGP odejdzie wtedy gdy zacznie jeździć „ogony”. Oby stało się to jak najpóźniej bo MGP bez Vale to jak rewolwer bez naboi :-))

  4. Konkretnie bez czarowania. jest dobry plan, Zyczę aby mu sie udało bo ma jaja.

  5. :) Fighter bardziej mi się kojarzy np.z Fiodorem Jemieljanienko (Fedor) niż sportem motorowym Fonetyka nie ma nic do tego ale Ok., jak kto lubi, Kasiu

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
52 zapytań w 1,475 sek