Home / MotoGP / Zawodnicy Ducati Marlboro w TOP5

Zawodnicy Ducati Marlboro w TOP5

Po słabych kwalifiakcjach, zespół Ducati Marlboro może być zadowolony z wyników osiągniętych przez swoich zawodników w trakcie wyścigu o Dutch TT.

Na Assen więc Ducati dostarczyło temu duetowi, a zwłaszcza Valentino Rossiemu, znów czegoś nowego. Zacznijmy od tego, że ta ewolucja Desmosedici nosi nazwę Desmosedici GP11.1. Ducati postanowiło w przyszłoroczną ramę przysłowiowo wsadzić tegoroczny silnik, dodając do tego przy okazji nową skrzynię biegów o nazwie DST- Ducati Seamless Transmission. Nicky Hayden tymczasem zadowolić się musiał nową ramą, a nową maszynę dostanie prawdopodobnie za miesiąc – wszystko przez sytuację związaną z silnikami. I chociaż GP11.1 jest wyraźnie lepsze niż poprzednik, to jednak na inżynierów wciąż czeka sporo pracy.

 

W przypadku Włocha na początku weekendu na Assen zanosiło się przynajmniej na podium, bowiem w mokrym FP1 był drugi, regularnie plasując się w czołówce. W piątek rano, na suchej nawierzchni było już piąte miejsce, a w kwalifikacjach zaledwie jedenaste. Po tej popołudniowej, piątkowej sesji #46 otwarcie przyznał, że jego nowy motocykl wciąż nie jest ustawiony tak, jak powinien ale ma nadzieję, że w wyścigu pójdzie mu nieco lepiej. Tak też się stało, bo po zgaśnięciu czerwonych świateł Włoch przedostał się na ósme miejsce, by po wyprzedzeniu Colina Edwardsa i korzystając z wywrotki Marco Simoncelliego oraz Jorge Lorenzo pierwsze kółko ukończyć na piątej lokacie. Następnie na piątej cyrkulacji pokonał on Cala Crutchlowa i na czwartym miejscu dojechał już do mety.

 

„Jesteśmy całkiem usatysfakcjonowani tym wynikiem, bo w porównaniu z treningami, w trakcie wyścigu dokonaliśmy sporego postępu. Fajniej byłoby znaleźć właściwy kierunek pracy wcześniej, ale to nowy motocykl. Dopiero uczymy się z nim pracować, więc oczywiście potrzeba nam jeszcze nieco doświadczenia z nim. Ostatecznie jednak znaleźliśmy ustawienia, które pozwoliły mi jechać lepiej, ale nie próbowaliśmy ich nigdy wcześniej, więc pierwsze okrążenia pokonywałem bardzo ostrożnie. Mieliśmy też trochę pecha, bo mokry warm-up uniemożliwił nam sprawdzenie zmian,” komentował Rossi.

 

W klasyfikacji generalnej Valentino nadal zajmuje czwarte miejsce, jednak do poprzedzającego go, swojego rodaka, Andrei Dovizioso traci on siedemnaście punktów. Teraz jednak zawodnicy udają się na tor Mugello, na którym „The Doctor” zawsze dobrze sobie radził, ale to właśnie tam rok temu złamał prawą nogę. „Tak czy inaczej to był pozytywny weekend, upewniliśmy się, że GP11.1 jest lepsze pod wieloma względami, zwłaszcza jeśli chodzi o tył, który jest stabilniejszy. Z drugiej strony wiemy, że wciąż musimy ciężko pracować, bo nasza strata wciąż jest spora. Nadal będziemy dawali z siebie maksimum, by szło nam jak najlepiej,” dodał na koniec 32’latek z Tavullii, który do triumfatora Bena Spiesa stracił pół minuty.

W trakcie rundy o Dutch TT Nicky Hayden tymczasem ciągle kręcił się wokół dziewiątego miejsca. Wszystko dlatego, że w pierwszym mokrym treningu i w drugim suchym wywalczył właśnie tą lokatę. Mało tego, sobotni wyścig rozpoczynać miał z końca trzeciej linii, a więc… z dziewiątego pola! I chociaż Amerykanin bardzo lubi tor Assen, nikt nie spodziewał się po nim bardzo dobrego wyniku, zwłaszcza, jeśli nie będzie padać. On jednak zaskoczył i chociaż po starcie był dziewiąty, to pierwsze kółko ukończył jako siódmy po upadku Lorenzo i Simoncelliego. Potem trochę walczył z duetem Monster Yamaha Tech3, by ostatecznie pokonać go na osiemnastym kółku i przedostać się na piąte miejsce.

 

Na tej lokacie #69 dojechał już do mety i jest to jego najlepszy tegoroczny finisz na suchej nawierzchni. „Podczas całego weekendu mieliśmy wszelkie możliwe warunki, a w wyścigu nie było inaczej. Wyjechałem z boksu na mokrych ustawieniach ale zobaczyliśmy, że tor szybko przesycha, więc zmieniliśmy set-up na kompletnie suchy na starcie. Na początku było kilka mokrych plam, ale nie sprawiały one problemów. Przed wyścigiem dokonaliśmy małej zmiany, ale to nic wielkiego. Na pierwszych kilku kółkach opony dopiero nabierały temperatury i było w porządku. Wtedy jednak zacząłem popełniać małe błędy,” komentował Mistrz Świata sezonu 2006.

 

Dzięki tej piątej lokacie 29’latek z Owensboro przesunął się na piąte miejsce w klasyfikacji generalnej, w której zgromadził siedemdziesiąt jeden punktów, o dziesięć mniej niż jego team-partner. „Najechałem na białą linię i zbyt mocno docisnąłem przód, więc musiałem prosto przejechać szykanę. Wtedy pokonał mnie Colin, ale byłem w stanie go wyprzedzić. Nie mogę zbytnio świętować tego piątego miejsca, ale to mój najlepszy suchy finisz w tym sezonie i dał nam piątą pozycję w tabeli. Gratulacje dla Bena, mojego amerykańskiego kumpla. Chciałbym być na jego miejscu, ale naprawdę wraz ze swoją ekipą na to zasłużył,” zakończył „Kentucky Kid”.

 

Na chwilę obecną zespół Ducati Marlboro wśród ekip nadal zajmuje trzecie miejsce z dorobkiem stu pięćdziesięciu dwóch i stratą siedemnastu do drugiej Yamaha Factory  Racing. Wśród konstruktorów Ducati także jest trzecie, mając na swoim koncie osiemdziesiąt dziewięć „oczek”. „Myślę, że ogólnie wywalczyliśmy dobry wynik z Vale i Nickym. Valentino zaczął wyścig na innych ustawieniach niż jeździł przez cały weekend i chociaż było to dość ryzykowne zagranie, to się opłaciło. Nicky także zaliczył dobry wyścig, w którym łatwo było popełnić błąd. Przed nami nadal sporo pracy, ale chcemy wykonać kolejny krok naprzód najszybciej jak to możliwe,” potwierdził z kolei menadżer zespołu – Vittoriano Guareschi.

AUTOR: nelka-23

Zainteresowana wszelkiego rodzaju sportami motorowymi, głównie MotoGP, WSBK oraz F1. Studentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Z portalem MOTOGP.PL związana od maja 2006 roku, od 2012 współpracująca z zespołem LCR Honda startującym w MotoGP.

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
17 zapytań w 0,688 sek