Home / MotoGP / Zawodnicy wściekli na F1 za zniszczone nawierzchnie torów

Zawodnicy wściekli na F1 za zniszczone nawierzchnie torów

Zawodnicy MotoGP coraz mocniej narzekają na to, że przychodzi im ścigać się na torach, na których widać skutki rozgrywania wyścigów Formuły 1. Tegoroczne samochody są najszybszymi i generującymi największy docisk aerodynamiczny w historii królowej sportów motorowych. Asfalt na torze, wskutek niewiarygodnej siły docisku, nie wytrzymuje w dobrym stanie dłużej niż rok. Problemy z nawierzchnią były już w USA, Barcelonie, Austrii, a ostatnio na Silverstone. Choć akurat zanosi się, że Silverstone może zniknąć z kalendarza MotoGP.

Najgorzej jest w strefach dohamowania, oraz w zakrętach. Tam niezbędna jest dobra przyczepność opon, a na nierównym torze pogarsza się ona drastycznie. Cal Crutchlow, Dani Pedrosa i Valentino Rossi nie mają wątpliwości, że winne są temu samochody F1.

„Z dociskiem, jaki generują te samochody Formuły 1… Tor Spielberg to żart. Nie jesteście sobie w stanie wyobrazić, jak nawet na prostych, motocykl wibruje i podskakuje. Było jeszcze gorzej niż rok temu, a na zakrętach, pochylonych w dół w stronę zewnętrznej, było to o wiele gorzej. Oznacza to, że asfalt został „przesunięty” przez samochody.” – powiedział Cal Crutchlow.

Kliknij, aby pominąć reklamy

„Na Silverstone zmieniono nawierzchnię wielu zakrętów, i było dużo lepiej, więc czemu nie zmiana całej nawierzchni? Byłoby dla nas wszystkich o wiele prościej. Problem pojawia się, gdy dzielimy jakiś tor z Formułą 1. Tor już po roku od wymiany nawierzchni staje się wyboisty, więc rozumiem obawy organizatorów.” – dodał Brytyjczyk po swojej domowej rundzie.

Dani Pedrosa tak samo diagnozuje obecne problemy: „Mieliśmy o wiele więcej wybojów niż w zeszłym roku. To pofałdowany tor i ponownie musimy prosić o ponowne położenie asfaltu na całym torze, bo to jedno z najgorszych miejsc w kalendarzu pod tym względem. Nie wiemy jednak, jak długo będzie OK, ponieważ wciąż dzielimy ten tor z Formułą 1.”

Kontuzjowany obecnie Valentino Rossi mówił niedawno, że jego zdaniem sytuacja w GP Wielkiej Brytani nie była aż tak zła, ale rzeczywiście, wymaga ona od zawodnika innego podejścia. „Dla mnie Silverstone nie było aż tak wiele gorsze niż w zeszłym roku. Samochody Formuły 1 niszczą tory, ale mamy tu też różne rodzaje asfaltu, rozcięcia pomiędzy płatami nawierzchni pośrodku zakrętów, więc to też utrudnia sprawę. Musisz mieć naprawdę łatwo prowadzący się motocykl na tych wybojach, ale jednocześnie dobre osiągi. Znalezienie balansu nie jest łatwe.” – mówił kilka tygodni temu Włoch.

W tym roku zawodnicy MotoGP jeszczcze raz udadzą się na tor wspólny z Formułą 1: będzie to malezyjski Sepang.

Kliknij, aby pominąć reklamy

AUTOR: Paweł Krupka

Fan sportów motorowych każdego rodzaju - w szczególności Formuły 1, poprzez wyścigi motocyklowe, rajdy samochodowe, a na żużlu kończąc. Na portalu MOTOGP.PL pisze regularnie od 2009 roku.

komentarze 2

  1. Ja tam wyznaję prostą regułę: F1 ma swoje tory, MotoGP ma swoje tory.

    F1 ma Monzę, Spa i Hungaroring, MotoGP ma Mugello, Assen i Brno.

  2. Ja mam tylko taką małą prośbę/sugestię do autorów. Czy naprawdę trzeba dawać takie „clickbaitowe” wstawki w tytułach? Przecież ludzie wchodzący na wasz portal interesują się MotoGP i nie trzeba zachęcać ich tytułami w stylu onet („Zadziwił wszystkich prostym trickiem! Zobacz jak!” etc.). Czy zawodnicy byli „wściekli”? Z treści artykułu raczej to nie wynika. Sam portal trzyma poziom, wchodzę tutaj od wielu lat. Mam nadzieję, że tak zostanie. Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
19 zapytań w 0,783 sek