Home / MotoGP / Zawodnicy Yamahy bez nowych części, ale zadowoleni

Zawodnicy Yamahy bez nowych części, ale zadowoleni

Całkiem udanie zakończyły się drugie tegoroczne testy na Sepang dla zawodników Yamahy. Wydaje się jednak, że wciąż są oni o krok za Hondą, a dodatkowo nie dostali w Malezji w zasadzie żadnych nowych części do sprawdzenia!

Zawodnicy Yamahy nie kryli rozczarowania tym, że na zakończone już testy nie dostali w zasadzie żadnych nowych części, więc jedyne co im pozostawało, to testować ustawienia. Dodatkowo w pracy nieco przeszkodziły im opady deszczu – po południu we wtorek i w czwartkowy poranek. Mimo wszystko cała czwórka jest całkiem zadowolona.

Dzięki wynikowi 2:00.282 ustanowionemu w trakcie drugiego dnia prób, na pierwszym miejscu w łącznej tabeli czasów tych testów uplasował się Jorge Lorenzo. Hiszpan nadal starał się znaleźć jak najlepsze ustawienia swojej M1-ki, przejeżdżając przy okazji symulację wyścigu w czwartek. Z powodu niezbyt dobrego stanu nawierzchni, a także problemów z przednią oponą, ta 20-okrążeniowa seria nie była aż tak imponująca jak ta, którą #99 pokonał na początku miesiąca.

„Byłem mocny przez cały dzień, a czas jaki uzyskałem jest moim najszybszym na Sepang w historii. Czuję się mocniejszy niż przy okazji poprzednich testów, ale dalej musimy pracować nad ustawieniami”mówił w środę wyraźnie zadowolony 25-latek z Majorki. W czwartek zaś obrońca tytułu dodawał: „Na początku dzisiejszego dnia było mokro i cieszę się, że mogliśmy pokonać trochę okrążeń na takiej nawierzchni, a przy okazji byliśmy najszybsi. Zrobiliśmy też pełną symulację, ale poszło nam nieco gorzej aniżeli się tego spodziewaliśmy, bo mieliśmy trochę problemów z przednią oponą na hamowaniach.”

Czwarty w łącznej tabeli był, nieco niespodziewanie dzięki wynikowi ze środy, Cal Crutchlow. Brytyjczyk wyraźnie narzekał na to, iż nie ma nic nowego do testowania i w zasadzie tylko jeździ w kółko. Mimo wszystko, choć drugiego dnia testów uzyskał on czas o 0.625sek gorszy od tego Lorenzo, to już w czwartek podkreślał on, iż czuje, że mógł być znacznie szybszy. Kiedy wszyscy walczyli o jak najlepsze czasy, on zawsze napotykał na swojej drodze wolniejszych kierowców. Mimo wszystko wydaje się, że #35 jeszcze nieco brakuje, aby walczyć na początku sezonu o podia.

„Przez trzy dni ciężko pracowaliśmy nad poprawą naszego pakietu i zdobyliśmy sporo cennych danych. Wyjeżdżam z Malezji w pozytywnym nastroju, bo jestem czwarty w łącznej tabelipodkreślał po zakończeniu testów 27-latek z Coventry. – Nadal tracę trochę czasu na hamowaniach i wejściach w zakręty. Kiedy ten drugi aspekt udało się poprawić, pogorszyliśmy hamowanie. A kiedy poprawiliśmy hamowania, pogorszyła się trakcja, tak więc musimy znaleźć kompromis. Spróbowaliśmy dwóch różnych wersji ustawień na dwóch motocyklach – jedne były lepsze przy hamowaniu, drugie jeśli chodzi o przyczepność. Musimy to jakoś połączyć, ale tak czy inaczej nie jestem daleko od czołowej trójki, a oni wszyscy jeżdżą na fabrycznych motocyklach.”

Bez wątpienia po udanych testach na początku miesiąca, na lepsze próby w swoim wykonaniu liczył Valentino Rossi. Włoch zakończył ją z piątym wynikiem w tabeli i sporą stratą, bo 0.780sek do liderującego Lorenzo. Ostatniego dnia prób #46 był jednak wolniejszy od swojego team-partnera tylko 0.070sek. Tak czy inaczej ekipa 9-krotnego Mistrza Świata może mówić o sporym pechu, bo we wtorek w jego Yamasze w specyfikacji 2013 pojawił się problem z elektryką i nie mógł on wypróbować tego motocykla. Podobny kłopot pojawił się dzień później ale w ubiegłorocznej wersji maszyny. Jakby tego było mało, w czwartek „The Doctor” stracił półtorej godziny z powodu problemów z hamulcami.

„Koniec końców to były pozytywne testy, dziś byłem czwarty, niezbyt daleko od czołówki, a ogólnie zająłem piąte miejscemówił Valentino po zakończeniu testów. Tak czy inaczej mieliśmy sporo problemów więcej niż przy pierwszych testach. Przez dwa pierwsze dni pojawiły się kłopoty z elektryką, a tym razem straciliśmy trochę czasu z powodu problemów z hamulcami. Nie pracowały one tak jak powinny, toteż szukaliśmy wszędzie dlaczego tak się dzieje, a tymczasem winne były one same. Próbowaliśmy poprawić naszą wydajność, ale nie udało się wykluczyć wszystkich problemów. Tak czy inaczej balans jest pozytywny, spędziłem kolejne trzy dni na motocyklu, przejechałem mnóstwo kilometrów i zdobyłem sporo danych, które mogą pomóc nam w zmniejszeniu straty do czołówki.”

Raz jeszcze dziesiąty był natomiast, wciąż uczący się motocykla MotoGP, Bradley Smith. Ostatecznie jego strata do lidera, względem pierwszych prób, nie zmniejszyła się znacząco i wynosiła tym razem nieco ponad 1.7sek, ale sam Brytyjczyk był zadowolony, bo dowiedział się znacznie więcej o Yamasze M1. Nadal czeka go jeszcze mnóstwo pracy, a zmiany ustawień rozpoczął on zaledwie w środę. Przez cztery pierwsze dni jazd na nowym dla siebie motocyklu chciał on go jak najlepiej zrozumieć. #38, który we wtorek zaliczył niegroźną wywrotkę w siódmym zakręcie przyznał, że musi poprawić między innymi swoją technikę hamowania. Nadal bowiem nie wykorzystuje on w pełni wszystkiego, co oferują karbonowe tarcze hamulcowe.

„Wyjeżdżam stąd zadowolony, bo wiem znacznie więcej o motocyklu. Kiedy wszyscy walczyli o jak najlepsze czasy, ja siedziałem w boksie. Dla mnie teraz wyniki poszczególnych okrążeń nie są ważne, staram się pracować krok po kroku i zdobywać doświadczeniepowiedział w czwartek 22-latek, były zawodnik Moto2. – Nadal nie sądzę, że mamy odpowiednie ustawienia bazowe i nadal nad nimi pracujemy, ale przynajmniej wiemy w którym kierunku pracować. Szczęśliwie dla nas jest to kierunek, w którym podążał rok temu Andrea Dovizioso, więc mamy mnóstwo użytecznych danych. Ogólnie, choć nie pojechałem szybciej, jesteśmy w znacznie lepszej sytuacji aniżeli po ostatnich tutejszych testach. Teraz czekam na to, by sprawdzić YZR-M1 na innym torze.”

W dniach 12-14 marca duet zespołu Yamaha Factory Racing uda się na tor Austin w Teksasie, by wraz z trzema kierowcami Hondy sprawić swoje motocykle. Na tym obiekcie odbędzie się bowiem druga runda tegorocznego sezonu, a wcześniej nikt z zawodników MotoGP tam nie jeździł. Cała stawka klasy królewskiej do akcji wróci na koniec marca podczas prób w Jerez de la Frontera.

AUTOR: nelka-23

Zainteresowana wszelkiego rodzaju sportami motorowymi, głównie MotoGP, WSBK oraz F1. Studentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Z portalem MOTOGP.PL związana od maja 2006 roku, od 2012 współpracująca z zespołem LCR Honda startującym w MotoGP.

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
44 zapytań w 0,912 sek