Home / MotoGP / Zbliża się koniec sezonu… Nadchodzi GP Walencji!

Zbliża się koniec sezonu… Nadchodzi GP Walencji!

Już w ten weekend, po kilku miesiącach rywalizacji, zawodnicy Motocyklowych Mistrzostw Świata wezmą udział w ostatniej rundzie sezonu 2012. I choć w klasie MotoGP główne trofea zostały już rozdane, to w Walencji z pewnością jednak nikt nie będzie odpuszczać…

Jorge Lorenzo po zapewnieniu sobie mistrzowskiego tytułu w Australii, teraz wystartuje nie tylko przed własną publicznością, ale i bez jakiejkolwiek presji. Dla Hiszpana zwieńczeniem tego sezonu mogłoby być wygranie właśnie na torze imienia Ricardo Tormo, jednak z pewnością będą mu chcieli w tym przeszkodzić obaj kierowcy Repsol Hondy.

Dla Daniego Pedrosy tegoroczny cykl zmagań okazał się być najbardziej udanym w całej karierze MotoGP. W ten weekend jednak #26 powalczy o drugi domowy triumf w tym sezonie i w pewien sposób o zapomnienie wywrotki z Phillip Island. Dla jego team-partnera Casey’a Stonera, który ma już zagwarantowane trzecie miejsce w tabeli, będzie to zaś pożegnalna runda z MotoGP. Australijczyk, który już za tydzień będzie emerytem (jakkolwiek kuriozalnie by to nie brzmiało, wszak ma tylko 27 lat), w dominującym stylu wygrał Grand Prix Australii. I choć po nabawieniu się kontuzji kostki w Indianapolis, triumf przed własnymi kibicami był celem numer jeden dla ustępującego Mistrza Świata, nie zamierza on odpuszczać w Walencji, gdzie przecież wygrał w poprzednim sezonie.

Na czwartym miejscu w tabeli rok 2012 zakończy Andrea Dovizioso, który już we wtorek dosiądzie Ducati Desmosedici. Póki co satelicki kierowca Yamahy powalczy o kolejne podium w tym sezonie, a zarazem powtórzenie ubiegłroocznego trzeciego miejsca z toru imienia Ricardo Tormo. Zgoła odmienne zadanie czeka w ten weekend drugiego z podopicznych Herve Poncharala – Cala Crutchlowa. Brytyjczyk, po zdobyciu w Australii swego drugiego podium w MotoGP, nadal ma matematyczne szanse na wywalczenie piątej lokaty w mistrzostwach.

#35 przeszkodzić będą jednak chcieli Valentino Rossi oraz Alvaro Bautista, którzy obaj zakończyli ubiegłoroczne Grand Prix Walencji już w pierwszym zakręcie. Póki co w najlepszej sytuacji z tego tria jest właśnie Hiszpan, który mocno poprawił swoją formę w drugiej połowie sezonu i pozostanie na kolejny rok z teamem San Carlo Honda Gresini. Włoch tymczasem myślami jest już przy powrocie do Yamahy, który nastąpi już we wtorek. Przedtem jednak czeka go ostatni wyścig na Ducati i wciąż realna walka o TOP5 „generalki”. Team-partner #46, który także upadł podczas tamtejszych ubiegłorocznych zmagań i nabawił się kontuzji, planuje jak najlepsze zakończenie sezonu i rozpoczęcie przygotowań do kolejnego bez żadnej kontuzji.

W niedzielę swój pierwszy rok startów w MotoGP zakończy zaś, wciąż oficjalnie obecny Mistrz Świata Moto2, Stefan Bradl. Choć wielu w to wątpiło, w barwach ekipy prowadzonej przez Lucio Cecchinelliego Niemiec zaliczył kilka mocnych finiszów, a w klasyfikacji generalnej jest ósmy. To właśnie dzięki temu w niedzielę odbierze on trofeum dla najlepszego debiutanta sezonu 2012.

Dwaj sateliccy kierowcy Ducati – Karel Abraham oraz Hector Barbera chcieliby zakończyć, bądź co bądź nieudany dla nich, sezon z finiszami w czołowej dziesiątce. Zarówno Czech jak i Hiszpan zmagali się w tym roku z kontuzjiami, a wprzyszłym roku przyjdzie im się ścigać na maszynach CRT.

W ten weekend zobaczymy tymczasem dwa zastępstwa. Przede wszystkim, za kontuzjowanego Bena Spiesa startować będzie w fabrycznej ekipie Yamahy Japończyk Katsuyuki Nakasuga. #21 startował w tegorocznym GP Japonii, a rok temu w Walencji zastępował Jorge Lorenzo. Tymczasem za wciąż walczącego z urazem barku (tak jak i Amerykanin) Yonny’ego Hernandeza, na jego FTRa z jednostką napędową Kawasaki wsiądzie Hiroshi Aoyama. Japończyk nie tylko w ten weekend reprezentować będzie team Avintia Blusens, ale także ścigać się będzie dla niego w przyszłym roku.

Walka o puchar najlepszego kierowcy CRT w zasadzie jest już rozstrzygnięta. Bo choć przez cały sezon o ten nieformalny tytuł walczyli ze sobą obaj zawodnicy ekipy Power Electronics Aspar, to lepszym okazał się być Aleix Espargaro. Hiszpan w klasyfikacji generalnej jest trzynasty i o jedenaście punktów wyprzedza Randy’ego de Punieta. Taka strata – w przypadku niefabrycznych maszyn – w trakcie jednego wyścigu jest niemożliwa do odrobienia.

Nadal jednak nie wiadomo, kto będzie numerem trzy wśród zawodników CRT. Wszystko dlatego, że Michele Pirro, Jamesa Ellisona i Colina Edwardsa dzielą tylko cztery punkty. I o ile #51 za rok będzie kierowcą testowym Ducati, a Amerykanin pozostaje w teamie NGM Mobile Forward Racing, o tyle nie wiadomo, co dalej z Brytyjczykiem. Prawdopodobnie jednak pożegna się on z MotoGP, w przeciwieństwie do siedemnastego w „generalce” Danilo Petrucciego, który prawdopodobnie zostanie z zespołem IodaRacing Project. Stawkę w najbliższy weekend uzupełnią zaś Ivan Silva oraz Roberto Rolfo.

AUTOR: nelka-23

Zainteresowana wszelkiego rodzaju sportami motorowymi, głównie MotoGP, WSBK oraz F1. Studentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Z portalem MOTOGP.PL związana od maja 2006 roku, od 2012 współpracująca z zespołem LCR Honda startującym w MotoGP.

komentarzy 5

  1. Aoyama w Avintia na przyszły rok, ale w jakiej klasie? MotoGP? A Ellison mógłby zostać.

  2. pytanie z innej kwestii… czy wiecie może czy wszyscy zawodnicy którzy zmieniają maszyny czyt. Dovi, Vale, Ben(kontuzja), Ianone we wtorkowych testach będą dosiadać już nowych maszyn czy kontrakty jeszcze nie pozwalają im na to? Jestem ciekaw jak świeża krew poradzi sobie z Ducatem, a stary lis przypomni Yamahe_byłaby to jakaś namiastka co nas czeka w przyszłym sezonie.

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
20 zapytań w 0,742 sek