Zobacz ofertę sklepu LOMOTO
Home / MotoGP / Zbyt wiele kolizji kalendarza MotoGP z Formułą 1

Zbyt wiele kolizji kalendarza MotoGP z Formułą 1

Ross Brawn, pełniący funkcję dyrektora zarządzającego Formułą 1 od czasu przejęcia przez nowego właściciela – Liberty Media – spotkał się z Carmelo Ezpeletą z Dorny, by przedyskutować kalendarze obu serii wyścigowych. Zdaniem Brytyjczyka, obecne terminy wyścigów obu tych serii zbyt często pokrywają się, co działa na obustronną niekorzyść.

„Trudno jest mieszać datami, nie zawsze możesz osiągnąć to co chcesz, ale możemy przynajmniej porozmawiać i spróbować coś z tym zrobić.” – powiedział Ross Brawn, którego zespół w 2009 roku sensacyjnie zdobył tytuł mistrzowski po przejęciu od Hondy.

Formuła 1 coraz częściej przygląda się też MotoGP w kwestiach organizacyjnych. Nie jest tajemnicą, że podczas gdy MotoGP święci triumfy na polu popularności, to Formuła 1 pogrążyła się w głębokim kryzysie, a wiele torów świeci pustkami. Zdaniem Brawna, godna pozazdroszczenia jest hierarchia w trzech mistrzowskich seriach – Moto3, Moto2 i MotoGP.

„To ciekawe z komercyjnego punktu widzenia: sposób, w jaki ustrukturyzowane są zespoły, a także umowy z prywatnymi ekipami.” – powiedział Brawn. Zawodnicy trafiają do MotoGP zdecydowanie najczęściej właśnie z Moto2 lub wyjątkowo z Moto3 (Jack Miller). W TOP10 obecnego sezonu jest tylko dwójka kierowców, którzy przyszli inną ścieżką – Cal Crutchlow oraz Danilo Petrucci, którzy jeździli w World Superbike, World Supersport czy Superstock 1000.

W Formule 1 nie ma takiej przejrzystości, a zawodnicy trafiają z takich serii jak GP2 (teraz Formuła 2), GP3, Formuła 3 czy Formula Renault 3.5. „Powinniśmy mieć w Formule 1 22 z 24 najlepszych kierowców na świecie.” – mówi Brawn. Na razie jest to dalekie od rzeczywistości, bowiem wielu zawodników to tzw. pay-driverzy, których miejsce w stawce uwarunkowane jest jedynie wkładem sponsorskim na budowę samochodu i prowadzenie zespołu.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Źródło: autosport.com

AUTOR: sdnowy

Fan sportów motorowych każdego rodzaju - w szczególności Formuły 1, poprzez wyścigi motocyklowe, rajdy samochodowe, a na żużlu kończąc. Na portalu MOTOGP.PL pisze regularnie od 2009 roku.

komentarzy 5

  1. Problem z F1 jest taki że od początku to było tylko F1.

    MotoGP to był od samego początku cykl kilku kategorii (125cc+250cc+500cc, kiedyś też 50cc, 80cc i 350cc) i nie było sytuacji że któraś klasa ma w tym samym czasie wyścig w innym kraju niż „królewska”.
    Formuła 1 natomiast miała tylko jedną serię i dopiero teraz przekształcenie serii GP2 w Formułę 2 (co powinno mieć miejsce już dawno temu) oraz GP3 w F3 powoduje że będzie w miarę sensowna drabinka F1+F2+F3.

    WRC też trochę pomyślało i ostatecznie utworzyli WRC-2 (gdzie tytuł MŚ zdobył Robert Kubica) oraz WRC-3.

    MotoGP jest jako tako przemyślane, uczepiłbym się tylko narzekania że nie każdy konstruktor ma satelitę, ale Carmelo przynajmniej ma łeb na karku, nie to co Bernie.

    Natomiast to że liczba rund w kalendarzu rośnie to mi trochę przeszkadza – wprawdzie nie chcę narzekać na brak wyścigów, ale przy takim upychaniu to oni nie będą mieli za bardzo przerwy od ścigania. A każdemu prędzej czy później ona się przyda.

  2. Oby nie zaczęli się za bardzo wtrącać w motogp mieszać i cudować jak w F1 bo zrobi się tak samo nudne

  3. Przecież tu chodzi wyłącznie o kasę.
    F1 jest nudna jak flaki z olejem (subiektywna opinia). Wybór co oglądamy na żywo jest prosty. To ich boli.
    No a dla fana sportów motorowych w obecnym czasie nie ma problemu żeby obejrzeć i jedno i drugie. Wystarczy nagrać wydarzenie i po kłopocie.

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
38 zapytań w 0,974 sek