Home / WSBK / Ben Spies daje zwycięstwo zespołowi Yamahy

Ben Spies daje zwycięstwo zespołowi Yamahy

Ben Spies nie pozwolił Hadze cieszyć się dzisiejszego dnia z dubletu na torze Phillip Island. Teksańczyk lepiej dobrał opony i na ostatnich trzech okrążeniach drugiego wyścigu zbudował odpowiednią przewagę i spokojnie dowiózł do mety niezwykle cenne 25 punBen Spies nie pozwolił Hadze cieszyć się dzisiejszego dnia z dubletu na torze Phillip Island. Teksańczyk lepiej dobrał opony i na ostatnich trzech okrążeniach drugiego wyścigu zbudował odpowiednią przewagę i spokojnie dowiózł do mety niezwykle cenne 25 punktów.

Drugi przejazd rozpoczął się bez większego zamieszania. W pierwsze łuki Australijskiego toru jako lider wjechał startujący z drugiej pozycji, Max Biaggi na Aprilii. Jego prowadzenie trwało jednak bardzo krótko, gdyż szybko prowadzenie objął Ben Spies. Noriyuki Haga podobnie jak w pierwszym biegu musiał przedzierać się z dalekiej pozycji startowej, lecz już na drugim okrążeniu skutecznym atakiem w sekcji Lukey Heighs przesunął się na trzecią pozycję.

Fatalny start zaliczył Max Neukirchner, który w pierwszym wyścigu zaliczył udany 20’o punktowy występ. Dwunasta pozycja po pierwszym okrążeniu.

Prowadzący wyścig, Ben miał ochotę wykrzesać 100% ze swojej nowej R1 i odjechać stawce, lecz czujny Noriyuki już pod koniec trzeciego okrążenia po ataku na drugą pozycję usiadł Amerykaninowi na ogonie.

Po kilku kółkach na czele ukształtowała się liderująca grupa — Ben Spies, Noriyuki Haga, Max Biaggi, Michel Fabrizio i Leon Haslam. Mniej więcej od połowy wyścigu fantastyczne tempo notował Regis Laconi, który za wszelką cenę chciał dojechać do wspomnianej piątki. Pościg zakończył się sukcesem na 12 cyrkulacji toru Phillip Island. W międzyczasie na pozycji lidera tasowali się Haga i Spies.

Na trzynastym okrążeniu z wyścigiem pożegnał się Shane Byrne. Brytyjczyk mający ambicje być czarnym koniem zawodów i całych mistrzostw zanotował fatalny start sezonu. Dwa DNF’y w Australii to kiepski prognostyk przed dalszą częścią sezonu.

Gdy wyścig wchodził w decydującą fazę na przedzie poformowały się mniejsze grupki. Haga i Spies z kilkudziesięciometrową przewagą nad Biaggim, Fabrizio, Haslamem i Laconim toczyli walkę o zwycięstwo, a wspomniana czwórka zajadle wymieniała razy chcąc wdrapać się na najniższy stopień podium.

Na ostatnim okrążeniu brawurowym manewrem Regis Laconi zmusił Biaggiego do wyjazdu poza tor, czym pozbawił go szansy na przyzwoitą zdobycz punktową(Max skończył wyścig na piętnastej pozycji). Zamieszanie zainaugurowane przez Francuza wykorzystał Leon Haslam, który w debiucie w kategorii Superbike zespołu Stiggy Honda Racing dał menadżerowi teamu powody do radości parkując swoją Hondę na trzeciej pozycji.

Losy zwycięstwa ważyły się do momentu kiedy do końca pozostawały trzy okrążenie. Ben wybierając nieco twardszą mieszankę tylnej gumy pod koniec wyścigu zdołał narzucić tempo, którego nie dał rady utrzymać Nitro. Amerykanin z przewagą nieco ponad sekundy wpadł na metę triumfalnie potrząsając głową w stronę swoich mechaników. Tym sposobem 25 punktów wylądowało na koncie Teksańczyka, dzięki czemu znajduje się on obecnie na czwartej pozycji tabeli mistrzostw. Prowadzi z 45’ma punktami Noriyuki Haga.

Komentarz zwycięzcy: „Pierwszy wyścig był taki jak sobie życzyliśmy. Drugi znów był za to bardzo ciężko, mieliśmy kilka zmian lidera, chciałem uciec, ale nie byłem w stanie, więc postanowiłem poczekać i obserwować Noriego. W pierwszej części toru byliśmy silni, lecz doprawdy wolni w ostatnich dwóch zakrętach, ale kiedy dały o sobie znać opony postanowiłem przebić się na czoło i dać z siebie wszystko. WSBK jest twarde, ale ostatecznie bardzo w fair, nowa R1 była świetna podczas pierwszego weekendu. To zupełnie nowa maszyna dla zespołu, mam nadzieję, że uda się z niej wycisnąć jeszcze więcej, ale na pewno jest to już konkurencyjny motocykle. W World Superbike jest niesamowicie ciasno, ludzie nawet nie zdają sobie sprawy ilu szybkich kierowców jest tutaj, świetnie było spędzić tutaj dzisiejszy dzień.”

Wyniki II wyścigu:(punktowane miejsca)
1. Ben Spies USA Yamaha Italia YZF R1 34’20.457s
2. Noriyuki Haga JPN Ducati Xerox 1098R +1.286s
3. Leon Haslam GBR Stiggy Motorsport Honda CBR1000RR +4.213s
4. Regis Laconi FRA DFX Corse Ducati 1098R +4.490s
5. Michel Fabrizio ITA Ducati Xerox 1098R +6.045s
6. Max Neukirchner GER Alstare Suzuki GSX-R 1000K9 +9.947s
7. Jakub Smrz CZE Guandalini Racing Ducati 1098R +10.174s
8. Yukio Kagayama JPN Alstare Suzuki GSX-R 1000K9 +12.100s
9. Jonathan Rea GBR HANNspree Ten Kate Honda CBR1000RR +12.742s
10. Tom Sykes GBR Yamaha Italia YZF R1 +20.061s
11. Ruben Xaus ESP BMW Motorrad S1000RR +24.854s
12. Shinya Nakano JPN Aprilia Racing RSV-4 +25.192s
13. Carlos Checa ESP HANNspree Ten Kate Honda CBR1000RR +27.162s
14. Tommy Hill GBR HANNspree Althea Honda CBR1000RR +29.737s
15. Max Biaggi ITA Aprilia Racing RSV-4 +30.036s

AUTOR: Redakcja

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
82 zapytań w 0,754 sek