Home / WSBK / Biaggi – Melandri – Sykes. Czołowa trójka sezonu przed decydującym starciem

Biaggi – Melandri – Sykes. Czołowa trójka sezonu przed decydującym starciem

Już w najbliższą niedzielę poznamy mistrza świata World Superbike na sezon 2012. Czy będzie to mający już jedną koronę w WSBK Max Biaggi, mający sporą przewagę w klasyfikacji generalnej, czy też ktoś z dwójki Tom Sykes – Marco Melandri, którzy powalczą o pierwsze takie osiagnięcie w swojej karierze?

Max Biaggi: „Chcę podejść do tego wyścigu jak do każdego. Wiem, że presja będzie bardzo duża, zważywszy na sytuację w klasyfikacji generalnej, ale nie możemy ani na chwilę stracić pełnego skupienia. To my możemy stracić najwięcej. Jeżeli jesteś na czele, to wszyscy celują właśnie w ciebie. Nasi rywale wiedzą, że jeśli z naszej strony pojawi się jakakolwiek oznaka słabości, to może ona przyczynić się do pojawienia się dla nich szansy na ponowne rozpoczęcie walki.”

„Tak czy inaczej, jestem spokojny i skoncentrowany jak zwykle. Pokazywaliśmy już, że jeśli tylko odpowiednio wykorzystamy wszystkie sesje treningowe, to możemy spisywać się świetnie. Nie mogę już doczekać się rozpoczęcia pracy.” – dodał lider klasyfikacji generalnej, mający 347 punktów – o 30,5 więcej od drugiego Toma Sykesa i o 38,5 od Marco Melandriego. Do rozdania na Magny-Cours pozostało oczywiście jeszcze 50 oczek.

Tom Sykes: „Jestem podekscytowany. Na tym wyścigu zawsze pokazywaliśmy potencjał, a nasz motocykl obecnie działa dobrze. Powiem szczerze, że oczekuję, iż uśmiechnie się do nas szczęście. Jestem drugi w generalce, więc musielibyśmy mieć go całkiem sporo. Ale – to może się zdarzyć. Wystarczy przypomnieć sobie mój ostatni drugi wyścig a także cztery ostatnie starty Melandriego. Mam nadzieję, że możemy pojechać dwa dobre wyścigi i zyskać jedną pozycję na koniec roku.”

„Gdyby ktoś na początku roku zaoferował nam drugie miejsce, wzięlibyśmy je razem z zespołem w ciemno. Ale teraz wiemy, co chcemy osiągnąć. Bez względu na wszystko, zakończenie sezonu w czołowej trójce to dla nas bardzo, bardzo wiele. Mamy matematyczne szanse na tytuł, więc spróbujemy. Innym mogą zdarzać się błędy – szanse są równe. Ten rok wiele nas nauczył.” – zakończył Brytyjczyk z zespołu Kawasaki.

Marco Melandri: „Czas po portugalskiej rundzie spędziłem w domu, gdzie odpoczywałem i wracałem do siebie po kontuzji. Wciąż boli, ale z każdym dniem jest lepiej i nie mogę się już doczekać przyjazdu na Magny-Cours. Znowu mam motywację, by walczyć jak zwykle. Ostatnia runda sezonu na pewno nie będzie łatwa, musimy jak najlepiej przygotowywać się już od pierwszego dnia.”

„Lubię Magny-Cours, rok temu, jadąc tam po raz pierwszy, miałem dwa bardzo dobre wyścigi. To trudny, ale ciekawy obiekt, będący kombinacją wszystkiego, co można znaleźć na torach. Lubię jego gładką nawierzchnię. Rok temu miałem tam wiele frajdy i chciałbym, by w tym roku było podobnie. Chcę cieszyć się ostatnią rundą, kończąc ją najlepszym możliwym wynikiem.” – zakończył Włoch, który nie ma zbyt wielkich szans, by wydrzeć mistrzostwo Maxowi Biaggiemu.

AUTOR: sd

Fan sportów motorowych każdego rodzaju - w szczególności Formuły 1, poprzez wyścigi motocyklowe, rajdy samochodowe, a na żużlu kończąc. Na portalu MOTOSP.PL pisze regularnie od 2009 roku.

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
87 zapytań w 0,734 sek