Home / WSBK / Carlos szybszy od Maxa w pierwszym wyścigu

Carlos szybszy od Maxa w pierwszym wyścigu

Max Biaggi wytrzymał piętnaście okrążeń na tylnym kole Carlosa by ostatecznie skapitulować i zadowolić się drugą pozycją w pierwszym przejeździe na torze Misano Adriatico w San Marino. Yamaha w rękach Marco Melandriego dopełniła podium.

Ruszający z pole position Tom Sykes najlepiej operował manetką sprzęgła i przyspieszenia co poskutkowało objęciem prowadzenia już po pierwszym zakręcie otwierającym zmagania w San Marino. Leon Haslam ruszający z drugiego rzędu zdołał wskoczyć na drugą pozycję, a za nim podążyli Carlos Checa oraz Max Biaggi. Włoch już po szybkiej sekcji Curvone objechał zarówno Hiszpana jak i Brytyjczyka i spokojnie szykował się do objęcia prowadzenia w wyścigu.

 

Na drugim kółku z motocykla wypadł Michel Fabrizio. Inny Rzymianin tymczasem objął prowadzenie czym niezmiernie rozradował zebraną na torze publiczność. Widząc co się dzieje na czele do roboty zabrał się Carlos, który objechał Sykesa na wyraźnie wolniejszym Kawasaki. Brytyjczyka w zielonym kombinezonie wyprzedził okrążenie poźniej jeszcze Marco Melandri. Czwarta cyrkulacja to skuteczny atak 'El toro' na pozycję numer dwa. Od tego też momentu znajdująca się na przedzie dwójka systematycznie odjeżdżała reszczie stawki. 

 

Marco Melandri, Leon Haslam, Tom Sykes oraz Eugene Laverty podążali do mety intensywnie rywalizując o pozycję numer trzy do momentu w którym kieorwca BMW nie zaliczył potężnego highside'a na prawym szybkim łuku. Po tym wydarzeniu motocykl bawarskiej fabryki nadawał się już tylko do zezłomowania. Groźny upadek zaliczył także Jakub Smrz, który mocno uderzył o asfalt rozgrzanego toru. Działo się to na czwartym okrążeniu. Kilka minut później z rywalizacją musiał pożegnać się Nori Haga, którego maszyna doznała defektu. 

 

Po kilkunastu kółkach stawka bardzo mocno się przerzedziła, czego efektem była nieco nudnawa końcówka wyścigu. Na dwunastym będący na drugiej pozycji Carlos dosyć twardym manewrem w sekcji Rio wysforował się na pozycję lidera. Po tym wydarzeniu Biaggi uczepił się tylnego koła Hiszpana, lecz juz na piętnastym okrążeniu popełnił mały błąd, który kosztował go utratę kontaktu z Carlosem. Gdy tylko Hiszpan zorientował się, że ma kilkukdziesięciometrową przewagę podkręcił nieco tempo i spokojnie zbudował ponad dwusekundową przewagą nad swoim najgroźniejszym rywalem.

 

Ostatnią ciekawą rywalizację na torze stoczyli Laverty i Sykes. Yamaha Irlandczyka kompletnie zdewastowała opony co przeniosło się na bardzo słabe rezultaty ostatnich kilku okrążeń. Eugene bronił się desperacko przed wściekłymi atakami Toma, jednak musiał skapitulować na ostatnim łuku. Czwarta pozycja dla Kawasaki jest w tym roku najlepszym wynikiem osiągnietym przez wszystkich trzech kierowców fabrycznego zespołu.

  

Wyniki I wyścigu: (punktowane pozycje)

1. Carlos Checa – ESP – Althea Ducati 1098R 24 laps 
2. Max Biaggi – ITA – Aprilia Alitalia Racing RSV-4 +0.984s 
3. Marco Melandri – ITA – Yamaha WSBK YZF R1 +17.124s
4. Tom Sykes – GBR – Kawasaki RTS ZX-10R +18.652s
5. Eugene Laverty – IRL – Yamaha WSBK YZF R1 +18.929s
6. Leon Camier – GBR – Aprilia Alitalia Racing RSV-4 +21.003
7. Sylvain Guintoli – FRA – Effenbert Liberty Ducati 1098R +22.942s
8. Ayrton Badovini – ITA – BMW Italia S1000RR +23.117s
9. Joan Lascorz – ESP – Kawasaki Racing ZX-10R +31.729s
10. Maxime Berger – FRA – Supersonic Ducati 1098R +34.466s
11. Ruben Xaus – ESP – Castrol Honda CBR1000RR +36.683s 
12. Matteo Baiocco – ITA – Barni Ducati 1098R +37.692s
13. Alessandr Polita – ITA – Barni Ducati 1098R +37.984s
14. Chris Vermeulen – AUS – Kawasaki Racing ZX-10R +41.016s
15. Lorenzo Lanzi ITA – BMW – Italia S1000RR +43.514s

 


AUTOR: Redakcja

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
84 zapytań w 0,728 sek