Home / WSBK / Corser do Superpole dodał jedno podium

Corser do Superpole dodał jedno podium

Zmiennym szczęściem mógł się pochwalić podczas tego weekendu Troy Corser. Świetne pierwsze dni kwalifikacyjne dawały Australijczykowi powody by optymistycznie patrzeć na sobotnie ściganie. Rzeczywistość okazała się jednak zgoła inna. O prawdziwym pecZmiennym szczęściem mógł się pochwalić podczas tego weekendu Troy Corser. Świetne pierwsze dni kwalifikacyjne dawały Australijczykowi powody by optymistycznie patrzeć na sobotnie ściganie. Rzeczywistość okazała się jednak zgoła inna. O prawdziwym pechu może znów mówić jego partner z zespołu Noriyuki Haga. Japończyk ukończył wyścigi odpowiednio na czternastym i trzynastym miejscu.

Corser w początkowych fazach obu przebiegów znajdował się zawsze blisko czoła stawki, jednak tylko w pierwszym wyścigu udało się dowieść miejsce na podium do końca: ”Zmieniliśmy opony między wyścigiem pierwszym i drugim po to tylko by być na tych samych oponach co wszyscy pozostali. Niestety nie wyszło nam to na dobre, wręcz przeciwnie. Po pewnym czasie nie było w ogóle przyczepności, a nie można się ścigać jeśli nie możesz odkręcać do końca. Po tym jak wczoraj zdobyłem Superpole czuje się rozczarowany, szczególnie, że było oczywistym faktem to, że jesteśmy dość szybcy by być konkurencyjni. To wszystko co mogę powiedzieć.” – skończył zdegustowany Corser.

Noriyuki Haga pomimo, że wykręcił najlepszy czas okrążenia podczas pierwszego wyścigu nie mógł uznać go za udanego. Po jednym z „twardszych” ataków w wykonaniu Maxa Biaggiego, Haga zahaczył o tył Włocha i wylądował na asfalcie po raz drugi tego weekendu.

W drugim przejeździe w połowie długości Yamaha Nitro zaczęła cierpieć na silne wibracje, które skutecznie spychały go w otchłań przeciętności: ”To nie był dobry dzień pomimo, że świetnie do niego wystartowaliśmy. W pierwszym wyścigu Biaggi zabrał moje przednie koło i cóż mogę powiedzieć, to był błąd. W drugim podążałem za Troyem i oszczędzałem się czekając na koniec wyścigu, jednak po dziewięciu okrążeniach zacząłem mieć wibracje na tylniej oponie, które wzrastały z okrążenia na okrążenie, przez to straciłem przyczepność i nie mogłem tak mocno naciskać.”

Dwa upadki podczas jednego weekendu za pewne też odbiły swe piętno na formie Japończyka ”Boli mnie nadgarstek, muszę więc trochę odpocząć przed następnym wyścigiem.” – zakończył Noriyuki.

Menadżer zespołu Massimo Meregalli dosyć krótko i konkretnie spuentował dzień wyścigów skupiając się głównie na oponach. ”Dziś rano wybraliśmy twardą mieszankę opon, po południu przeskoczyliśmy na nieco bardziej miękką, taką na jakiej jeździli inni zawodnicy. Troy powiedział, że przyczepność w pierwszym wyścigu byłą niewystarczająca, więc postanowiliśmy przejść na te, które dają w tej materii lepsze osiągi. Po dziesięciu okrążeniach już było po nich.”

Corser opuszcza Katar z liczbą 25 punktów w klasyfikacji generalnej. Haga ma po pierwszej rundzie tych punktów zaledwie 5.

AUTOR: Redakcja

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
17 zapytań w 0,952 sek