Home / WSBK / Davide Tardozzi odpiera zarzuty

Davide Tardozzi odpiera zarzuty

Na pewno nie takiego zakończenia sezonu życzył sobie menadżer zespołu Xerox Ducati i przy okazji Michela Fabrizio, Davide Tardozzi. Po ostatnim wyścigu tegorocznego kalendarza pojawiły się komentarze sugerujące brak odpowiednich posunięć ze strony Na pewno nie takiego zakończenia sezonu życzył sobie menadżer zespołu Xerox Ducati i przy okazji Michela Fabrizio, Davide Tardozzi. Po ostatnim wyścigu tegorocznego kalendarza pojawiły się komentarze sugerujące brak odpowiednich posunięć ze strony Włocha mających na celu ułatwić drogę do tytułu Noriyuki Hadze. Głos w końcu na oficjalnym blogu Ducati zabrał sam zainteresowany.

Treść wpisu Davide z owego bloga można znaleźć poniżej.

Tak więc sezon 2009 za nami.

Zdobyliśmy tytuł wśród konstruktorów, puchar Superstock 1000, zaliczyliśmy 34 miejsca na podium w kategorii Superbike oraz drugie i trzecie miejsce w klasyfikacji mistrzostw świata. Jednak to nie wystarczyło, kończymy bez „wisienki na torcie”. Wierzyliśmy przez cały sezon, że możemy tego dokonać i tak było aż do ostatniego okrążenia ostatniego wyścigu, jednak niestety tytuł nam uciekł.

Chciałbym jednakże podziękować wszystkim członkom zespołu i tym ludziom w domach, którzy nam asystowali dzień po dniu. Noriyuki i Michel dostarczyli nam emocjonującego sezonu i już godzinę po zakończeniu mistrzostw myśleli o przyszłorocznych zmaganiach i najbliższych testach na Portimao, wszystko by być jeszcze bardziej konkurencyjnym w przyszłym roku, by zdobyć tytuł, który straciliśmy tym razem przez kilka punktów.

W dalszych zdaniach swej wypowiedzi Davide wraca do wydarzeń z dwunastej rundy tegorocznego kalendarza. Imola to pamiętny drugi wyścig i zwycięstwo Michela Fabrizio przed Noriyuki Hagą. Wielu komentatorów zarzucało kierownictwu Ducati braku konsekwencji w dążeniu do zdobycia tytułu poprzez brak wyraźnych dyrektyw co do rozgrywania wyścigów pod dyktando ostatecznego sukcesu swojego kierowcy w klasyfikacji generalnej.

W tym miejscu chciałbym skomentować pewne wypowiedzi, które dało się usłyszeć po ostatnim wyścigu…Bez wątpienia, czego jesteśmy świadomi, decyzja by nie zatrzymywać Michela na Imoli mogła nas drogo kosztować. Jednak, po tym jak sprawy się potoczyły, nie uważam by teraz był dobry moment na to by oceniać tamtą sytuację.

Oczywistym jest, że w drugim wyścigu(Portimao) Spies miał nad wszystkim kontrolę, pomimo że mógł walczyć o miejsca na podium zdawał sobie sprawę, że piąta pozycja wystarczy mu by zwyciężyć. Trzeba też wziąć pod uwagę, że Nori wskoczył na drugą pozycję podczas ostatniego okrążenia i Michel mógł nie zdawać sobie sprawy z tego co się za nim dzieje.

By rozwiać wszelkie wątpliwości Tardozzi przypomniał o przedłużonym kontrakcie na przyszły sezon zarówno w przypadku Hagi jak i Fabrizio.

Chciałbym pokreślić, że Michel będzie się dla nas ścigał w sezonie 2010, uzyskał piętnaście miejsce na podium, w tym trzy zwycięstwa i trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej, uległ tylko dwóm „lwom” w postaci Bena i Noriego.

W przyszłym roku znów wrócimy i będziemy w jeszcze lepszej formie. Tak więc do zobaczenia…

Davide

AUTOR: Redakcja

Dodaj komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
105 zapytań w 0,810 sek