Home / WSBK / Dublet Carlosa. Hiszpan znów zdecydowanym liderem serii

Dublet Carlosa. Hiszpan znów zdecydowanym liderem serii

Carlos Checa zrobił na Silverstone ogromny krok do przodu w drodze do zdobycia tytułu mistrzowskiego w WSBK. Przy słabszej dyspozycji rywali, Hiszpan powiększył przewagę w klasyfikacji do 62. punktów.

Carlos Checa już w pierwszym wyścigu znacznie powiększył przewagę nad Maxem Biaggim, dojeżdżając do mety jako pierwszy, podczas gdy Włoch nie zmieścił się w czołowej dziesiątce i dojechał 11. Hiszpan pojechał w swoim stylu – nie objął prowadzenia od samego startu, ale podążał na czwartym miejscu i dopiero na siódmym okrążeniu przebił się na czoło wyścigu, na którym wytrzymał aż do flagi w czarnobiałą szachownicę.

Po zwycięstwie w tym wyścigu Checa powięszył swoją przewagę nad Biaggim do 50 punktów. Zwycięzca sesji Superpole – startujący z dziką kartą John Hopkins nie zdołał przełożyć tego świetnego rezultatu na wyścig: nie udało mu się ani na moment wyjść na prowadzenie, ponieważ już na starcie szybszy był Eugene Laverty. Hopkins jechał więc jako drugi, początkowo przed Cheką, który jednak szybko został wyprzedzony przez Noriyukiego Hagę na Aprilii. W zakręcie Arena fatalnie pojechał Leon Camier, spadając na dziesiąte miejsce. Szybko jednak zyskał kilka pozycji dzięki upadkowi Michela Fabrizio, który przyblokował w ten sposób mają grupkę zawodników.

Na czele jechali zatem Laverty, Hopkins, Haga, Checa, Marco Melandri oraz Leon Haslam. Już po pierwszym okrążniu mieli oni ponad dwie sekundy przewagi przed kolejnymi zawodnikami. Szybko dojechał jednak do nich Camier. Checa również rozpoczął marsz w górę. Hopkins został pokonany przez Hagę, ale szybko ta dwójka znalazła się za plecami Hiszpana na Ducati. Laverty kontrolował sytuację – ale tylko do siódmego okrążenia. Wtedy właśnie Checa znalazł się tuż za nim i przypuścił decydujący atak, przechodząc na pierwsze miejsce. Laverty kontynuował jazdę na drugiej pozycji.

Za ich plecami rozgorzała walka o miejsce na podium: Haga starał się utrzymywać trzecie miejsce, ale tuż za nim tasowali się Melandri i Hopkins. Amerykanin zdołał pokonać zawodnika Yamahy, który dodatkowo został dogoniony przez Camiera, który wcześniej wyprzedził już Haslama. Bardzo nierówno zaczął jechać Haga – w ciągu zaledwie trzech zakrętów spadł z trzeciego miejsca aż na siódme.

Camier tymczasem na dziesiątym okrążeniu wyprzedził Hopkinsa i rozpoczął pogoń za Lavertym. Haga w Brooklands wyleciał poza tor i zakończył wyścig, w którym miał szanse na spory dorobek punktowy. Aprilia Camiera nie pozwoliła mu jednak na walkę – Brytyjczyk nie mógł nic zrobić, gdy motocykl drastycznie stracił moc na trzech ostatnich okrążeniach. Checa nie musiał się już więc nikogo obawiać i dojechał do mety trzy i pół sekundy przed Lavertym. Irlandczyk zdobył tym samym pierwsze punkty od czasu zwycięstwa na Monzy w maju.


Na pechu Camiera skorzystał Melandri, który przedostał się na trzecie miejsce. W ten sposób na podium znalazły się dwie Yamahy. Włoch Hopkinsa wyprzedził w międzyczasie na 12. okrążeniu. Ten dotarł jednak do mety na dobrej, piątej lokacie. Haslam starał się jeszcze naciskać Melandriego, ale ostatecznie dojechał jako czwarty.

Duże problemy z utrzymaniem właściwego tempa miał przez cały wyścig Max Biaggi. Mistrz WSBK jechał jako siódmy, ale dogoniła go 'grupa pościgowa'. Wyprzedził go m.in. Mark Aitchison z Pedercini Kawasaki. Niestety, w zakręcie Brooklands wypadł z toru marnując szansę na znaczący wynik.

Po fatalnym starcie z piątego miejsca, aż na 15. lokatę spadł Sylvain Guintoli. Francuz postarał się jednak o szybkie podkręcenie tempa i do mety dojechał na szóstej pozycji. W podobny sposób poradził sobie Joan Lascorz na Kawasaki – awansując z 19. miejsca na siódme. Życiowy wynik osiągnął Maxime Berger na starszym modelu Ducati, dojeżdżając na ósmym miejscu.

Do walki po kontuzji wrócił Troy Corser i znalazł się na niezłej, dziewiątej pozycji. Zaraz za nim dojechał Ayrton Badovini. Dopiero za nim wyścig ukończył Biaggi, który stracił w ten sposób sporo punktów, które mozolnie odrabiał w poprzednich rundach. Gdyby nie przypadki Hagi, Camiera, Aitchisona czy Fabrizio zdobyłby jeszcze mniej oczek. Punktowane miejsca uzupełnili James Toseland, Roberto Rolfo, debiutujący z dziką kartą w WSBK Jon Kirkham oraz Camier.

Wyniki 1. wyścigu World Superbike na torze Silverstone:
1. Carlos Checa ESP Althea Ducati 1098R 38min 06.477s
2. Eugene Laverty IRL Yamaha WSBK YZF R1 +3.304s
3. Marco Melandri ITA Yamaha WSBK YZF R1 +4.782s
4. Leon Haslam GBR BMW Motorrad S1000RR +7.116s
5. John Hopkins USA Samsung Suzuki GSX-R1000 +11.057s
6. Sylvain Guintoli FRA Effenbert Liberty Ducati 1098R +21.899
7. Joan Lascorz ESP Kawasaki Racing ZX-10R +22.308s
8. Maxime Berger FRA Supersonic Ducati 1098R +22.734s
9. Troy Corser AUS BMW Motorrad S1000RR +25.491s
10. Ayrton Badovini ITA BMW Italia S1000RR +25.725s
11. Max Biaggi ITA Aprilia Alitalia Racing RSV-4 +25.844s
12. James Toselandi GBR BMW Italia S1000RR +45.578s
13. Roberto Rolfo ITA Pedercini Kawasaki ZX-10R +51.650s
14. Jon Kirkham GBR Samsung Suzuki GSX-R1000 +57.310s
15. Leon Camier GBR Aprilia Alitalia Racing RSV-4 +1min 36.457s

 

 


Ostatni wyścig przed przerwą wakacyjną był równie szczęśliwy dla Carlosa Cheki – zanotował bowiem drugie zwycięstwo na Silverstone i jednocześnie dziesiąte w tym sezonie. Hiszpan, którego przewaga w klasyfikacji generalnej znacznie stopniała na Motorland Aragon i w Brnie, miał mieć kłopoty na tym obiekcie, jednak było zupełnie odwrotnie. Na prowadzenie wyszedł po siedmiu okrążeniach i nie oddał go do mety.

Obrońca tytułu mistrzowskiego Max Biaggi znowu nie zdołał stanąć na podium, dojeżdżając tym razem na czwartym miejscu. Checa opuszcza więc Wielką Brytanię z przewagą 62. punktów mając przed sobą już tylko cztery podwójne rundy WSBK. Drugi wyścig nie różnił się zbyt wiele od pierwszego. Znowu na starcie najlepszy był Eugene Laverty, wychodząc na prowadzenie przed Chekę, Leona Camiera i Marco Melandriego.

Camier chcąc zapomnieć o niepowodzeniach z pierwszej odsłony, wyprzedził Hiszpana w czystym ataku i awansował na drugie miejsce. Potem zaczął naciskać na Laverty'ego, ten jednak był bardzo szybki. Camier musiał więc spasować, a dodatkowo Checa odzyskał drugie miejsce na szóstym okrążeniu. Zawodnik Althea Ducati bardzo szybko odrobił też dystans do prowadzącego Irlandczyka i już na siódmym okrążeniu pokonał go, zostając liderem. Prowadzenie pozostało w rękach Hiszpana do samej mety.

O ostatnie miejsce na podium powalczyli jeszcze dwaj kolejni zawodnicy w klasyfikacji generalnej – Biaggi i Melandri. Camier w końcówce wyścigu nie zdołał utrzymać dobrego tempa z pierwszych okrążeń. Ostatecznie, po walce dwóch Włochów lepszy okazał się Melandri. Różnica między nimi w klasyfikacji generalnej została zniwelowana do dziewięciu oczek na korzyść Biaggiego.


Rozczarowany Camier dojechał więc na piątym miejscu, a ponownie szósty był Sylvain Guintoli. Francuz pokonał jeszcze startującego z pierwszego pola Johna Hopkinsa, który narobił sporo apetytu, ostatecznie nie dając rady stanąć na podium na Silverstone. W trakcie wyścigu Hopkins przez kilka okrążeń walczył z byłymi rywalami z MotoGP – Biaggim i Melandrim, ale musiał uznać ich wyższość. Udało mu się jednak obronić przed Leonem Haslamem.

Czołową dziesiątkę uzupełnili jeszcze Michel Fabrizio i Ayrton Badovini. Za nimi dojechali Jakub Smrz, Maxime Berger, James Toseland (stracił sporo czasu gdy wyjechał poza tor na pierwszym okrążeniu), Mark Aitchison i Jon Kirkham. Bez choćby jednego punktu i ukończonego wyścigu zakończył drugi gościnny weekend w WSBK Alex Lowes – młody Brytyjczyk musiał zjechać do garażu po awarii. Kolejna runda WSBK odbędzie się dopiero w pierwszy weekend września w Niemczech.

Wyniki 2. wyścigu World Superbike na torze Silverstone:
1. Carlos Checa ESP Althea Ducati 1098R 38mins 03.361s
2. Eugene Laverty IRL Yamaha WSBK YZF R1 +2.274s
3. Marco Melandri ITA Yamaha WSBK YZF R1 +3.675s
4. Max Biaggi ITA Aprilia Alitalia Racing RSV-4 +3.8960s
5. Leon Camier GBR Aprilia Alitalia Racing RSV-4 +4.405s
6. Sylvain Guintoli FRA Effenbert Liberty Ducati 1098R +10.958
7. John Hopkins USA Samsung Suzuki GSX-R1000 +11.387s
8. Leon Haslam GBR BMW Motorrad S1000RR +11.496s
9. Michel Fabrizio ITA Suzuki Alstare GSX-R1000 +12.247s
10. Ayrton Badovini ITA BMW Italia S1000RR +19.705s
11. Jakub Smrz CZE Effenbert Liberty Ducati 1098R +19.753s
12. Maxime Berger FRA Supersonic Ducati 1098R +21.582s
13. James Toseland GBR BMW Italia S1000RR +27.235s
14. Mark Aitchison AUS Pedercini Kawasaki ZX-10R +30.702s
15. Jon Kirkham GBR Samsung Suzuki GSX-R1000 +42.579s

 

AUTOR: sd

Fan sportów motorowych każdego rodzaju - w szczególności Formuły 1, poprzez wyścigi motocyklowe, rajdy samochodowe, a na żużlu kończąc. Na portalu MOTOSP.PL pisze regularnie od 2009 roku.

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
66 zapytań w 0,715 sek