Home / WSBK / John Hopkins odpuszcza sezon 2013!

John Hopkins odpuszcza sezon 2013!

Seria kontuzji w minionym sezonie zmusiła Johna Hopkinsa do podjęcia decyzji o rocznej przerwie w startach. Amerykanin w trakcie tego roku odnosił kilka urazów i większość z nich była bardzo bolesna i ciągnęła się miesiącami.


Najgroźniejsze urazy zawodnika FIXI Crescent Suzuki to: złamana ręka podczas testów przedsezonowych na Phillip Island i kontuzja biodra na mokrej Monzy. W zeszłym roku natomiast miał problemy ze złamanym palcem, który trzeba było amputować. Amerykanin nabawił się tamtej kontuzji przy okazji występu z dziką kartą w zeszłorocznej rundzie MotoGP w Brnie. John Hopkins wydał oświadczenie, że przez kolejne miesiące zamierza skupiać się na powrocie do zdrowia, jednak nie oznacza to rozstania się z zespołem, z którym osiągnął duży sukces – wicemistrzostwo brytyjskich mistrzostw BSB.

„Od czasu Monzy przez cały czas dokuczało mi biodro i wiem, że priorytetem jest powrót do zdrowia zanim znów nawet pomyślę o ściganiu. Nie chciałem nic deklarować zespołowi FIXI Crescent Suzuki przed sezonem 2013, bo kontuzja wciąż sprawia, że nie jestem w stanie dać z siebie wszystkiego. Mimo, że to trudna decyzja, jest ona również jedyną właściwą. Wracam do USA na serię badań, a potem zdecydujemy co robić. Jeśli konieczny będzie zabieg wymiany stawu biodrowego, jestem gotowy zrobić wszystko, by wrócić do zdrowia i formy. W tej chwili kontuzja wpływa na wszystko, co robię w domu, w życiu osobistym a także na torze. Muszę to rozwiązać we właściwy sposób. Wciąż mam żądzę ścigania i walki z najlepszymi motocyklistami świata, ale za każdym razem gdy próbowałem to robić, biodro szybko i boleśnie przypominało mi, że muszę być ostrożny. W tej sytuacji nie ma mowy o ściganiu.” – powiedział John Hopkins, który już wie, że nie będzie startować w sezonie 2013.

„Wszyscy w zespole bardzo mnie wspierali, bo wiedzieli, przez co przechodzę. Chciałem im wszystkim podziękować, podobnie jak fanom i moim sponsorom, że są ze mną od tak długiego czasu. Szkoda, że nie udało się w tym roku, ale mam nadzieję, że wrócę!” – zakończył czwarty zawodnik świata w sezonie 2007 w MotoGP.

„Wszyscy widzieliśmy, jak groźnym zawodnikiem był John Hopkins w 2011 roku – w British Superbike, w World Superbike z dziką kartą na Silverstone czy na Suzuki w MotoGP. Nie jest notorycznym wypadkowiczem – prawie każdy zawodnik upadał podczas testów na Phillip Island! ALe to właśnie John miał absurdalnego pecha, że przy każdym incydencie nabawiał się nowej kontuzji czy też odnawiał stare. Wyznacznikiem jego talentu jest fakt, że jego czasy były bliskie czasom czołowych zawodników mimo tych ograniczeń, jakie posiadał. John musi dość do pełni zdrowia, jego ciało musi nabrać świeżości, a umysł zażegnać ból. Ściga się od kiedy miał 16 lat, to najwyższy czas, by dać sobie szansę na dojście do siebie. Jeśli po tym John poczuje się zmotywowany i gotowy do ścigania, to wie, że wystarczy, że się do nas odezwie – a my od razu dostarczymy mu motocykl na test. Mówię w imieniu całej rodziny Crescent Suzuki – dziękujemy John i mamy nadzieję, że rok 2013 jest początkiem wielkiej przyszłości.” – skomentował Paul Denning, właściciel zespołu FIXI Crescent Suzuki.

AUTOR: sd

Fan sportów motorowych każdego rodzaju - w szczególności Formuły 1, poprzez wyścigi motocyklowe, rajdy samochodowe, a na żużlu kończąc. Na portalu MOTOSP.PL pisze regularnie od 2009 roku.

komentarze 2

  1. Szkoda! to mój ulubiony furiat! i oczywiście świetny zawodnik! Uwielbiam scenę gdy kopie Suzuki :), które odmówiło posłuszeństwa w jednym z wyścigów! Ale cóż, za wódę i prochy, które się spożyło trzeba zapłacić! Taka karma! Mam nadzieję, że w 2014 wróci do WSBK, albo do MotoGP.

  2. nie raczej wróci do ścigania i jestem pewien że to będzie w 2014 roku wtedy kiedy zespół crescent suzuki będzie się przenosić do motogp jako team fabryczny suzuki ale wracając do hoopera dobrze postąpił nie ma sensu ścigać się z tak wieloma kontuzjami

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
41 zapytań w 0,695 sek