Home / WSBK / Johnny Rea raczej pojedzie

Johnny Rea raczej pojedzie

Po serii badań i prześwietleń okazało się, że groźny wypadek Jonathana Rea podczas testów na Phillip Island nie zaowocował poważniejszymi kontuzjami. Północnoirlandczyk musiał przy szybkości około 200km/h zeskakiwać z motocykla, który stanął w płomieniach z powodu wycieku oleju.

Zaraz po tym incydencie Rea został odtransportowany śmigłowcem do szpitala. Podejrzewano u niego przemieszczenie palca i złamanie nadgarstka w lewej ręce. Jak się jednak okazało, obrażenia nie są tak poważne i zawodnik za kilka dni będzie mógł wrócić na motocykl. Wiele wskazuje na to, że pojedzie podczas otwierającej sezon rundy na Phillip Island.

Johnny, jeszcze będąc w szpitalu, powiedział: "To bardzo frustrujące, ponieważ mieliśmy już tempo odpowiednie na wyścig i wszystko układało się dobrze. We wczesnej fazie popołudniowej sesji, byłem w zakręcie trzecim i nagle poczułem, że zarzuca tylną częścią motocykla. Szybko zdałem sobie sprawę, że motocykl stanął w ogniu. Musiałem jak najszybciej z niego zeskoczyć, niestety jechałem wtedy około 200km/h, co było nieco zbyt dużą prędkością…"


"Istniało ryzyko odnowienia się starej kontuzji ręki, kiedy to miałem uszkodzone ścięgna. Ale skanowanie rentgenowskie pokazało, że przynajmniej nie ma żadnych złamań nadgarstka, może tylko pęknięcie na krawędzi lewego obojczyka, co mogło być efektem dawnej kontuzji. Mam nadzieję, że jeszcze dziś wyjdę ze szpitala i stanę na starcie w piętkowym treningu, by zobaczyć jak sprawa wygląda. Jestem optymistą, ponieważ mam pełny zakres ruchów w obu rękach. Jeżeli uda się pozbyć opuchlizny i na motocyklu będę jeździł bez dyskomfortu, na pewno spróbuję wystartować w niedzielnych wyścigach." – zakończył zawodnik Castrol Hondy.

AUTOR: sd

Fan sportów motorowych każdego rodzaju - w szczególności Formuły 1, poprzez wyścigi motocyklowe, rajdy samochodowe, a na żużlu kończąc. Na portalu MOTOSP.PL pisze regularnie od 2009 roku.

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
21 zapytań w 1,063 sek