Home / Slider / Laguna Seca jednak w kalendarzu WSBK na 2019 rok!

Laguna Seca jednak w kalendarzu WSBK na 2019 rok!

Ledwie kilka tygodni po tym, jak włodarze toru Laguna Seca ogłosili, że nie będą w stanie w 2019 roku zorganizować wyścigów mistrzostw świata World Superbike, zmieniono tę decyzję. Kalifornijski obiekt, uwielbiany przez kibiców dzięki jedynemu w swoim rodzaju zakrętowi Corkscrew, wraca do kalendarza, a wyścigi odbędą się w dniach 12-14 lipca, a więc tydzień przed tym, jak planowano inną rundę w to miejsce.

Kliknij, aby pominąć reklamy

Mówiło się, że miejsce Laguna Seca zajmie tor Kyalami w Republice Południowej Afryki, który był już kiedyś gospodarzem mistrzostw świata wszystkich wielkich serii wyścigowych, również Formuły 1. Teraz jednak wiemy, że tak się raczej nie stanie. Poozostałe miejsca w kalendarzu są już obsadzone, choć trzeba pamiętać, że to wciąż prowizoryczy układ. Sezon rozpocznie się tradycyjnie na Phillip Island w dniach 22-24 lutego, a zakończy w Katarze na Losail 24-26 października.

Kliknij, aby pominąć reklamy

AUTOR: Paweł Krupka

Fan sportów motorowych każdego rodzaju - w szczególności Formuły 1, poprzez wyścigi motocyklowe, rajdy samochodowe, a na żużlu kończąc. Na portalu MOTOGP.PL pisze regularnie od 2009 roku.

komentarze 4

  1. Według mnie to negatywna wiadomość – bo zamiast mieć i RPA, i Lagunę Secę. To mamy Lagunę zamiast RPA – mimo sympatii do tego toru wielu z nas, trzeba wytknąć dwie najważniejsze wady:
    -wyścigi bywają tam często cholernie nudne
    -nie będzie tam chyba najciekawszej klasy wyścigowej World Supersport

    • Też wolałbym oba tory, niż jeden do wyboru, ale pewnie było już zbyt późno na wrzucenie obu, a Dornie bardziej zależy na rynku Amerykańskim. Swoją drogą, ciekawe co sprawiło, że jednak Laguna będzie w kalendarzu, bo wydawało się, że władzom toru taki wyścig się nie opłaca?

      • Strzelam, że n-ty raz nie dogadali się z RPA, bo niedawno mieli dołączyć, i zamiast nich w końcu wrzucono Katar, który jest do dziś :D
        Nawet wolałbym południowoafrykańską rundę, no ale cóż – lepiej na pewno dla nas, że wrzucili Lagunę, niż gdyby kalendarz miał zmaleć do 12 rund (to już w ogóle byłaby parodia ze strony Dorny).

  2. Wolę RPA, jakoś mam sentyment do tego toru z dawnych SBK.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
25 zapytań w 0,815 sek