Home / Slider / Lewis Hamilton testował Yamahę z WSBK… i zaliczył upadek

Lewis Hamilton testował Yamahę z WSBK… i zaliczył upadek

Nie od dzisiaj wiadomo, że pięciokrotny już mistrz świata Formuły 1 Lewis Hamilton jest wielkim fanem motocykli. Brytyjczyk często pojawia się na padoku MotoGP, a należąca do koncernu Mercedesa MV Agusta wypuściła nawet na rynek limitowaną wersję Brutale RR, oznaczoną symbolem LH44, bo z takim numerem jeździ w F1 Hamilton.

33-letni kierowca bardzo chciałby odbyć test z którymś z zespołów królewskiej klasy, póki co jednak do tego nie doszło. W piątek miał jednak tego namiastkę, i to w naprawdę niezłym wydaniu. Pojeździł bowiem maszyną Yamahy z World Superbike, na której w tym roku wygrywali Michael van der Mark i Alex Lowes. Nie wszystko poszło jednak zgodnie z planem.

Kliknij, aby pominąć reklamy

Testy, zorganizowane nie przez Yamahę, a firmę zajmującą się takimi wydarzeniami – No Limits – odbyły się na torze w Jerez de la Frontera. Pomógł je doprowadzić do skutku Monster – sponsor tak Mercedesa w F1, jak i Yamahy w WSBK. Jak to często ma miejsce w takich sytuacjach, motocykl nie miał żadnych emblematów. Jak informuje Gazetta dello Sport, Hamilton wkrótce po wyjeździe na tor zaliczył upadek w zakręcie #5. Nic się jednak na szczęście nie stało i Brytyjczyk wrócił na maszynę i kontynuował testy.

Na testach obecni byli etatowi zawodnicy Yamahy z WSBK – van der Mark i Lowes, a także Cal Crutchlow z LCR Hondy, który stracił całą końcówkę sezonu i testy posezonowe MotoGP w Walencji i Jerez de la Frontera. Zwycięzca tegorocznego GP Argentyny na maszynę królewskiej klasy wróci dopiero w przyszłym roku, gdy ruszą testy przedsezonowe.

Źródło: motorsport.com

Kliknij, aby pominąć reklamy

AUTOR: Paweł Krupka

Fan sportów motorowych każdego rodzaju - w szczególności Formuły 1, poprzez wyścigi motocyklowe, rajdy samochodowe, a na żużlu kończąc. Na portalu MOTOGP.PL pisze regularnie od 2009 roku.

komentarze 2

  1. Był kiedyś taki film ” Biali nie potrafią skakać”, tylko tyle mi przychodzi do głowy 😋.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
97 zapytań w 0,794 sek