Home / WSBK / Los szczęśliwy dla Fortuny – GP Jerez 250cc

Los szczęśliwy dla Fortuny – GP Jerez 250cc

Kategorię 250cc w tym sezonie opuściło jej dwóch najlepszych kierowców – Dani Pedrosa i Casey Stoner. Dołączyli oni do walki w królewskiej klasie MotoGP. Wyścig ten był więc okazją, by zobaczyć, kto ma szanse przewodzić klasie 250cc przez najbliższe miKategorię 250cc w tym sezonie opuściło jej dwóch najlepszych kierowców – Dani Pedrosa i Casey Stoner. Dołączyli oni do walki w królewskiej klasie MotoGP. Wyścig ten był więc okazją, by zobaczyć, kto ma szanse przewodzić klasie 250cc przez najbliższe miesiące. Największymi faworytami byli Hector Barbera i Jorze Lorenzo- zawodnicy Teamu Fortuna Aprilia.

Od początku w wyścigu liczyli się dwaj wyżej wymienieni zawodnicy oraz Yuki Takahashi, Andrea Dovizioso i Alex de Angelis. To właśnie ta piątka wymieniała się czołowymi pozycjami. Walka była niezwykle zacięta.

W czasie 9. okrążenia sytuacja się uspokoiła. Powstały dwie grupki prowadzące – Lorenzo – de Angelis, oraz Barbera – Dovizioso.

Będący w znakomitej dyspozycji Lorenzo odjechał daleko de Angelisowi. Samotnie jechali oni przez drugą część wyścigu. Tymczasem, tak jak w kategorii 125cc, największych emocji dostarczyła walka o 3 miejsce. Na ostatnim okrążeniu Barbera wyprzeda Takahashiego oraz Dovizioso. Jednak ci dwaj kierowcy nie odpuścili i po sekundzie znów nastąpiła zmiana pozycji. Rywalizacja trwała do ostatnich metrów, a zwycięsko z niej wyszedł Andrea Dovizioso.

Lorenzo, który tak, jak jego rodak z kategorii 125cc nie krył wielkiej radości: „To nieprawdopodobne, nigdy nie czułem się tak szczęśliwy. Wbrew pozorom wyścig nie był łatwy, więc jestem bardzo zadowolony, że wygrałem.”

Alex de Angelis zapytany o to, kiedy w końcu wygra jakiś wyścig powiedział: „Motocykl jest świetnie przygotowany, można na nim wiele zdziałać, ale myślę, że na 1. pozycję mam jeszcze czas.”

Dovizioso również wypowiedział się na temat swojej maszyny: „W czasie testów i treningów był problem z ustawieniem motocykla, ale jak widać po wyścigu – udało się pokonać problemy.”

Dzisiejszy wyścig obfitował w wiele wypadków – aż 9 zawodników nie ukończyło Grand Prix. Wśród nich znalazło się wiele znanych nazwisk, m.in. Anthony West i Jakub Smrz, którzy w zeszłym sezonie przyzwyczaili nas, iż nie za często kończą wyścigi, oraz Marco Simoncelli – dobrze znany z kategorii 125cc, Sebastian Porto, któremu w ogóle nie szło w Hiszpanii i Shuhei Aoyama- młodszy brat Hiroshiego.

Pozostaje nam mieć nadzieję, że następne Grand Prix dostarczy nam więcej emocji i mniej wypadków zawodników.

AUTOR: Redakcja

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
19 zapytań w 0,820 sek