Home / WSBK / Max Biaggi ogłosił zakończenie kariery (aktualizacja)

Max Biaggi ogłosił zakończenie kariery (aktualizacja)

Na zorganizowanej na torze Vallelunga środowej konferencji prasowej Max Biaggi ogłosił to, czego można się było spodziewać: zakończenie bogatej w sukcesy kariery w wyścigach motocyklowych. Włoch jest zdobywcą sześciu tytułów mistrza świata: czterokrotnie w wyścigach grand prix w klasie 250ccm, oraz dwukrotnie w World Superbike. Rzymianin kończy karierę jako aktualny czempion WSBK.

W najwyższej klasie grand prix – czyli 500ccm/MotoGP Biaggi odniósł 15. zwycięstw i przez wszystkie sezony plasował się w ścisłej czołówce, trzykrotnie będąc wicemistrzem świata i dokładając do tego trzy trzecie miejsca w generalce. W World Superbike występował od 2007 roku. Mistrzostwo udało mu się wywalczyć w czwartym sezonie startów. Wynik ten powtórzył w mijającym roku, mając przewagę zaledwie pół punktu nad drugim zawodnikiem.

„Wszystko zaczęło się dzięki szansie która pojawiła się tu, na Vallelundze. Byłem młodym chłopakiem, który nie miał nic wspólnego ze światem motocykli, ale coś we mnie nagle „zaskoczyło”. Stało się to marzeniem za którym podążałem i którego realizacja okazało się długą drogą. To ja zdecydowałem o tym, że właśnie teraz kończę karierę. Nie jestem kontuzjowany, miałem ofertę podpisania nowego kontraktu z Aprilią – z takim samym motocyklem i takimi samymi pieniędzmi. Ale myślę, że już wystarczająco dużo czasu spędziłem z dala od moich dzieci i mojej żony. Najwyższy czas się zatrzymać.” – powiedział na konferencji prasowej Max Biaggi.

Włoch dodał także, że nie kończy współpracy z Aprilią i już za jakiś czas prawdopodobnie będzie zaangażowany w inny rodzaj działalności wraz z producentem z Noale.

AUTOR: sd

Fan sportów motorowych każdego rodzaju - w szczególności Formuły 1, poprzez wyścigi motocyklowe, rajdy samochodowe, a na żużlu kończąc. Na portalu MOTOSP.PL pisze regularnie od 2009 roku.

komentarzy 26

  1. ;( Dzięki Niemu zacząłem interesować się moto.Nigdy Go nie „zdradziłem” byłem ,jestem i będę Jego fanem do końca mimo Jego różnych zachowań,których czasem nie popierałem ale to dla mnie ,mimo Swojej pyszałkowatości zatrzymał skuter uciekając przed fanami i podpisał koszulkę,później jeszcze kilkukrotnie miałem okazję uścisnąć Mu dłoń,zrobić wspólnie kilka fotek,niestety nie zdążyłem się pożegnać,liczyłem że jeszcze jeden sezon prześmiga :(
    Czym byłaby kariera Valentino bez Maxa(czy Sete)?
    Dziękuję Ci MAX ;(

  2. Najlepszy moment na zakończenie kariery – z tytułem mistrza WSBK! Będziemy pamiętać Max! :)) Powodzenia na nowej drodze życia! Oby zawsze blisko dwóch kół! :))

  3. Kolejny wielki zawodnik odchodzi. Kończy się pewna era zawodników.Pozostaną wspomnienia wielu dobrych wyścigów w wykonaniu Maxa. Walki z Valentino ( na torze i poza torem), Sete, w WSBK z Melandrim i Checa. Mówiąc krótko- szkoda.

  4. Liczylem, ze poczeka na Valentino w WSBK i znowu się zacznie walka na smierc i zycie ;) Szkoda.

  5. Rylec666 mówisz czym by była kariera Valentino bez Max i bez jeżeli chodzi ci o Sete Gibernau przede wszystkim czym były by wyścigi bez nich po za tym szkoda naprawdę szkoda że już nie będzie maxa jestem pewien i zauważycie sami podczas pierwszej rundy wsbk 2013 na philip island jak dziwnie będzie bez maxa w stawce nigdy nie byłem jego wielkim fanem ale go podziwiałem na pewno było to spowodowane tym że chciał zakończyć karierę z tytułem mistrza i to popieram

    • Tak,chodziło mi o wyścigi w sumie,bez Nich to już byłby totalnie teatr jednego aktora(w tamtych czasach). Oczywiście,że to właściwy ruch z Jego strony(nie popełnił błędu Corsera),w przyszłym sezonie chyba nie dałby już rady,nie oszukuję się nawet ja. Mimo to żal serce mi ściska.Dla mnie również wyścigi się skończyły.

    • Kolego! Naucz się pisać. Nie umiesz zdań budować.

  6. Bardzo dobry ruch z jego strony, zmyliły mnie wcześniejsze wypowiedzi po testach. Tak, każdy z Nas chciałby oglądać Tych zawodników wiecznie, ehhhh nostalgia :/

  7. dla mnie wyścigi się skończyły. 15 lat jestem jego fanem i będe nadal.

  8. Wielki zawodnik, ogromna strata, że kończy karierę :( Ma charakter, w przeciwieństwie do połowy zawodników MotoGP, którzy są po prostu smutasami… Mimo, że wolę Valentino Rossi, a jak wiemy stosunki między tymi dwoma motocyklistami nie układały się najlepiej, to bardzo cenię sobie „Cesarza Rzymu”. Czym byłoby MotoGP bez Maxa Biaggiego, gdy walczył z Rossim?

  9. Ajjj..no troche szkoda. Jeszcze za czasów jak z Waldmannem walczyli koło w koło zacząłem mu kibicować. Gratulacje Max, odchodzisz będąc na szczycie, niewielu tak potrafi.

  10. Witam wszystkich… i pozdrawiam…Thomasa przede wszystkim….bywalem tutaj na forum od poczatku serwisu…
    Dla mnie pewien etap w zyciu sie wlasnie skonczyl…mam lzy w oczach…Kibicowalem Maxowi od kilkunastu lat…tej pustki raczej juz nic nie wypelni…aczkolwiek kiedys ta chwila musiala nadejsc…i ciesze sie ze wlasnie teraz kiedy odchodzi na szczycie.

  11. Pozostaje pogratulowac i respect

  12. tyle lat, tyle emocji, tyle wiernego kibicowania Maxowi… już ciężki był rok 2006, gdy nie było Cesarza na moto. nastawiałem się na ten moment, ale ciężko jest przyjąć ten fakt, że to już koniec. marzyłem przez te kilkanaście lat, by choć raz zobaczyć Maxa na żywo, by zrobić sobie z nim zdjęcie, by zdobyć autograf… i w zeszłym roku się udało… sporty motocyklowe bez Ciebie już nigdy nie będą takie same… powodzenia w dalszym, spokojnym życiu, gratuluję wszystkich sukcesów, a przede wszystkim… dziękuję za wszystko!

  13. Odiss i co teraz masz jakiegoś faworyta

  14. zobaczyłem go pierwszy raz na żywo w BRNIE na MOTO GP w tedy wygrał było to chyba 2000 rok i od tej pory za czołem się interesować wyścigami na serio miałem też Hondę pomalowaną dokładnie tak jak na zdjęciu powyżej szkoda że kończy karierę ale dobrze że tak wysoko z tytułem MISTRZA ŚWIATA

  15. Miał wtedy około 15 sekund przewagi i już na okrążenie przed końcem pozwolił sobie na przejechanie całej prostej na gumie ;)
    A czy ktoś orientuję się może o co chodziło,(który rok i gdzie) w 2:15 tegoż filmiku? Spiderman wymięka :D
    http://www.youtube.com/watch?v=ZW61ipoqdAA&feature=related

  16. „To była najdłuższa noc, ale cieszę się że w końcu odchodzę. Nie chcę być tak jak politycy przyklejony do stołka. Dużo o tym myślałem, zastanawiałem się czy mam kontynuować przez 1 lub 2 lata, czy przestać. Zdecydowałem, że odejdę teraz. Moja rodzina również jest uwzględniona w tej decyzji, nadszedł już bowiem czas, abym spędził z nią trochę czasu. Nie chcę jednak, aby był to smutny dzień. W przeciwieństwie do Doohana, kończę z wyścigami ponieważ chcę tego, a nie dlatego że przestałem być konkurencyjny. Napisałem kilka ważnych kart w historii wyścigów motocyklowych, dostałbym kontrakt, gdybym tego chciał, ale odchodzę bez żalu. Chciałbym podziękować tym, którzy towarzyszyli mi przez ostatnie 20 lat. To był trudny wybór, ale dokonany bez nacisków. Odchodzę stojąc na obu nogach, podczas gdy innych zmuszały do tego poważne kontuzje. Myślę o dalszej współpracy z Aprilią, wkrótce dowiecie się więcej na ten temat.” To z innego portalu przed aktualizacja u Was. Trochę dziwi mnie zdanie o Doohanie…

  17. Hehe, nie tylko Ciebie. Ktoś już się wypowiedział, że Doohan przecież się porozpier… i nie był już w stanie się ścigać. Jeśli to miał na myśli Biaggi mówiąc, że Doohan przestał być konkurencyjny, to wolę nie komentować przy wszystkich tu fanach „Cesarza”.
    To jak to było?

Dodaj komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
60 zapytań w 0,853 sek