Home / Slider / Melandri odrzucił ofertę Yamahy! Chciałby jechać na Laguna Seca

Melandri odrzucił ofertę Yamahy! Chciałby jechać na Laguna Seca

Marco Melandri

Marco Melandri ujawnił, że miał możliwość wystartowania w rundzie World Superbike na torze Misano w ten weekend w barwach fabrycznej ekipy Yamahy, w zastępstwie Sylvaina Guintoliego. Włoch odrzucił jednak ofertę, argumentując, że bez testów nie jest w stanie zaprezentować się z dobrej strony.

Zespół PATA Yamaha szukał zawodnika, który może wskoczyć obok Alexa Lowesa po tym, jak okazało się, że Guintoli nie jest jeszcze wystarczająco zdrowy. Ostatecznie padło na Niccolo Canepę, który wcześniej odbył testy. Melandri nie miałby takiej możliwości.

Kliknij, aby pominąć reklamę

“Nie zaakceptowałem oferty Yamahy dotyczącej Misano tylko dlatego, że od 8 miesięcy nie ścigałem się poważnie na motocyklu i nie byłbym w stanie po prostu wskoczyć na maszynę i być mocnym bez żadnych testów. Naprawdę chcę się ścigać, ale chcę to zrobić dobrze, inaczej nie miałbym z tego frajdy. Gdybym miał 3-4 dni testów, bardzo cieszyłbym się ze startu na Laguna Seca, gdyby Yamaha wciąż mnie potrzebowała.” – napisał na twitterze Melandri.

Marco Melandri ścigał się kiedyś w fabrycznym zespole Yamahy w World Superbike. Ostatnie jego występy w mistrzostwach świata to nieudany okres z Aprilią w MotoGP, gdzie Włoch trafił, nie pozostawiając mu wyboru. Melandri chciał dalej startować w WSBK.

Wydaje się jednak, że Guintoli ma duże szanse wyzdrowienia do amerykańskiej rundy WSBK. Nawet gdyby tak nie było, Yamaha mogłaby chcieć wystawić w niej “swojego” mistrza MotoAmerica, Camerona Beaubiera, który zajął 10. miejsce na Donington Park.

Kliknij, aby pominąć reklamę

AUTOR: Paweł Krupka

Fan sportów motorowych każdego rodzaju - w szczególności Formuły 1, poprzez wyścigi motocyklowe, rajdy samochodowe, a na żużlu kończąc. Na portalu MOTOGP.PL pisze regularnie od 2009 roku.

Komentarze: 1

  1. Ale Melandri ma wymagania i w dodatku gada tak, jakby nie przejeździł tych kilka lat na moto WSBK. Na pewno dałby radę. Jakby nie ten sam zawodnik co walczył w 2012 o mistrzostwo, no oczywiście do pewnego momentu dopóki nie zaczął kolekcjonować gleb. Chyba już mu się nie chce ścigać po prostu… W MotoGP z tym podejściem do Aprili też słabe to było. Mam nadzieję, że Guintoli wróci na Laguna Seca.

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
57 zapytań w 0,706 sek
Zamknij
Zapraszamy na nasz Fanpage!