Home / WSBK / Na slickach w deszczu – Loris Baz wygrywa horror na Silverstone!

Na slickach w deszczu – Loris Baz wygrywa horror na Silverstone!

Nieprawdopodobnych emocji dostarczyła brytyjska, zmienna pogoda w 1. wyścigu World Superbike na torze Silverstone. W różnych fazach wyścigu o miejsca na podium walczyli zupełnie inni zawodnicy, ale w samej końcówce najlepszy okazał się 19-letni Loris Baz (Kawasaki), bez żadnych kompleksów rywalizujący z bardziej doświadczonymi przeciwnikami. Sensacyjne podium uzupełnili po walce do linii mety Michel Fabrizio oraz Ayrton Badovini (obaj BMW Italia) – drugi z Włochów linię mety przeciął po zaliczeniu wywrotki i zderzeniu z Jonathanem Rea, który tuż po starcie był… ostatni w wyniku wyjazdu poza tor.


Wyścig miał kilka faz, które wyznaczane były przez zmiany pogody. Zaczęło się od suchego toru, ale już po jednym okrążeniu wyścig przerwano czerwoną flagą z powodu nagłego deszczu. Kilku zawodników wywróciło się. W kolejnym podejściu ponownie było sucho, ale nad torem wisiały ciężkie chmury. Żaden z zawodników nie mógł wypracować sobie przewagi, zatem o miejsca w czołowej trójce walczyli m.in. jak zwykle mocni u siebie Brytyjczycy: Leon Haslam, Tom Sykes, Leon Camier. Kroku dotrzymywali im Loris Baz, Carlos Checa, blisko byli Eugene Laverty, Max Biaggi oraz Marco Melandri. Dopiero w połowie dystansu na czoło wysforował się Carlos Checa.

Hiszpan najwięcej skorzystał na tym, że za jego plecami toczyła się regularna bitwa o kolejne pozycje, premiowane miejscami na podium, i rozpoczął swoją ucieczkę. Miał już 2 sekundy przewagi, Gonić próbowali go Sykes, Haslam i Camier, ale że co chwilę tasowali się na miejscach 2-4, nie dawali rady niwelować dystansu do „El Toro”. Wszystko zmieniło się w momencie, gdy nad torem ponownie zaczął kropić deszcz.

Prowadzący Carlos Checa nie czuł się pewnie na coraz bardziej mokrym torze. W ciągu dwóch okrążeń roztrwonił całą przewagę, za to jak w transie podążał Loris Baz. Francuz wielokrotnie przejeżdżał zakręty innym torem jazdy niż pozostali rywale i m.in. dzięki temu szybko dopadł do czołówki, choć kilkukrotnie niewiele brakowało do zderzeń z innymi zawodikami. Jako pierwszy wojnę nerwów przegrał Leon Camier. Brytyjczyk po wywrotce w szykanie był wyraźnie wściekły – jechał w końcu po podium dla słabego w tym roku Suzuki. Wszyscy zawodnicy z czołówki korzystali z opon typu slick, zatem gdy tor był już zupełnie mokry, tempo wyścigu stało się spacerowe.

Prowadzenie objął Haslam, ale w górę w szybkim tempie pięli się kompletnie niewidoczni wcześniej zawodnicy BMW Italia – Michel Fabrizio i Ayrton Badovini. Gdy do końca pozostały dwa okrążenia, stawka jeszcze bardziej się zacieśniła, a w walce o zwycięstwo pozostawała duża grupa zawodników: nieco słabnący Haslam, Baz, Fabrizio, Badovini, Rea a nawet Checa i Biaggi. Nad torem znów zaczęło świecić słońce, co mogło zupełnie przewrócić do góry nogami pozycje w czołówce.

Najodważniej ostatnie okrążenie przejechał Loris Baz i to właśnie Francuz z niewielką przewagą wpadł na linię mety jako pierwszy. Nikt z następnych zawodników nie chciał odpuścić miejsca na podium, zatem ostatni zakręt to szalona walka Michela Fabrizio, Jonathana Rea i Ayrtona Badoviniego. Ten ostatni wcisnął się pod Irlandczyka dosłownie tuż przed metą, jednak zrobił to tak niefortunnie, że zaliczył uślizg tylnego koła i zaraz po tym wpadła na niego Honda dosiadana przez Rea. Obaj motocykliści tuż po przekroczeniu linii mety znaleźli się „na deskach”. Leon Haslam fatalnie zakończył jazdę, bowiem dotarł do końca dopiero jako szósty.

Max Biaggi nie ukończył wyścigu – w ostatniej fazie, gdy tor był już mokry, zaliczył niegroźną wywrotkę i jego Aprilia przekoziołkowała. Skorzystał na tym Marco Melandri, siódmy na mecie, który dzięki temu ponownie zbliżył się do niego w klasyfikacji generalnej. Do największych przegranych trzeba zaliczyć Sylvaina Guintoliego i Jakuba Smrza, którzy ruszali z pierwszego rzędu. Czech zaliczył potężną wywrotkę przy pierwszym podejściu do startu i najwyraźniej jego mechanicy nie zdążyli doprowadzić Ducati do normalnego stanu. Dodatkowo w jego motocyklu założono opony na mokry tor.

Wyniki 1. wyścigu WSBK na torze Silverstone:
1. Loris Baz         FRA Kawasaki Racing ZX-10R      40m 46.128s
2. Michel Fabrizio   ITA BMW Italia Goldbet S1000RR      +0.383s
3. Ayrton Badovini   ITA BMW Italia Goldbet S1000RR      +0.459s
4. Jonathan Rea      GBR Honda WSBK CBR1000RR            +0.539s
5. Carlos Checa      ESP Althea Ducati 1098R             +1.012s
6. Leon Haslam       GBR BMW Motorrad S1000RR            +2.619s
7. Marco Melandri    ITA BMW Motorrad S1000RR            +6.123s
8. Tom Sykes         GBR Kawasaki Racing ZX-10R          +9.170s
9. Davide Giugliano  ITA Althea Ducati 1098R            +19.022s
10. Eugene Laverty   IRL Aprilia Racing RSV-4           +19.087s
11. Maxime Berger    FRA Effenbert Liberty Ducati 1098R +29.840s
12. Lorenzo Zanetti  ITA PATA Ducati 1098R              +30.158s
13. Hiroshi Aoyama   JPN Honda WSBK CBR1000RR           +44.222s
14. Chaz Davies      GBR ParkinGO MTC Aprilia RSV-4  +1m 20.387s
15. David Salom      ESP Pedercini Kawasaki ZX-10R   +1m 42.698s

16. Sylvain Guintoli FRA PATA Ducati 1098R                +1 okr.
17. Jakub Smrz       CZE Liberty Effenbert Ducati 1098R   +1 okr.

Niesklasyfikowani:
18. Max Biaggi       ITA Aprilia Racing RSV-4             17 okr.
19. Leon Camier      GBR Crescent Fixi Suzuki GSX-R1000   14 okr.
20. Niccolo Canepa   ITA Red Devils Ducati 1098R          14 okr.
21. John Hopkins     USA Crescent Fixi Suzuki GSX-R1000   10 okr.

Nie startowali:
Brett McCormick      CAN Effenbert Liberty Ducati 1098R
Norino Brignola      ITA Grillini Progea BMW S1000RR
David Johnson        AUS Pedercini Kawasaki ZX-10R

Najszybsze okrążenie:
Ayrton Badovini ITA BMW Italia GoldBet S1000RR 2m 06.764s

AUTOR: sd

Fan sportów motorowych każdego rodzaju - w szczególności Formuły 1, poprzez wyścigi motocyklowe, rajdy samochodowe, a na żużlu kończąc. Na portalu MOTOSP.PL pisze regularnie od 2009 roku.

Komentarze: 0

  1. I czy jeszcze ktoś ma wątpliwości, że MotoGP jest ciekawsze od WSBK? Zarówno ten wyścig, drugi niedzielny, oraz każdy poprzedni biją na łeb, ostatnie pięć lat MotoGP. Mam nadzieję, że w 2015 Rossi i kilku innych kierowców przejdą do tej serii.

  2. Też uważam że w WSBK więcej się dzieje niż w MotoGP, dużo więcej wyprzedzań, no ogólnie jest ciekawiej, ale MotoGP ma ten fajny taki „klimacik” którego WSBK nie ma ;)

  3. W MotoGP mniej się dzieje, dlatego, że motocykle są na wyższym poziomie, więcej zależy od maszyny niż od zawodnika, a w WSBK moto są w miarę wyrównane i dlatego mamy tyle różnych ciekawych wyników :D

  4. wspaniały wyścig, Baz wyprawiał cuda na swojej kawie:) i wygląda jak Goliat wśród reszty stawki hehehe swoją drogą producenci zaczynają robić coraz mniejsze superbiki np aprillia i nowe ducati wyglądają jak 6setki i powoli wyścigi motocyklowe zmieniają sie w wyścigi jokeyów:)

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
37 zapytań w 0,737 sek