Home / WSBK / Pechowy wyścig- Grand Prix Malezji

Pechowy wyścig- Grand Prix Malezji

Wyścig kategorii 250cc zapowiadał się bardzo ciekawie, ponieważ w klasyfikacji generalnej pierwszy Jorge Lorenzo miał tylko 7 punktów przewagi nad Andreą Dovizioso. Dodatkowo kibice mogli być spokojni o warunki atmosferyczne- było bardzo ciepło, bezwietrzWyścig kategorii 250cc zapowiadał się bardzo ciekawie, ponieważ w klasyfikacji generalnej pierwszy Jorge Lorenzo miał tylko 7 punktów przewagi nad Andreą Dovizioso. Dodatkowo kibice mogli być spokojni o warunki atmosferyczne- było bardzo ciepło, bezwietrznie i nic nie zapowiadało, by mógł spaść deszcz, który przeszkodziłby w wyścigu.

Najlepszy start zanotowali Locatelli, Lorenzo i Cardenas. Kiepsko spisał się Barbera, który mimo Pole Position znalazł się na 7 lokacie. Locatelli nie za długo cieszył się prowadzeniem. Został wyprzedzony przez liderów klasyfikacji generalnej- Dovizioso i Lorenzo.

Mimo spokojnego początku wyścigu, już na drugim okrążeniu z wyścigiem pożegnał się Barbera. Jego upadek wyglądał groźnie, gdyż od motocykla oderwał się zbiornik paliwa, które rozlało się i zapaliło. Na szczęście nie miało to groźnych konsekwencji dla reszty zawodników. Na tym okrążeniu los nie dopisał również dwóm innym zawodnikom- przewrócił się dobrze startujący Cardenas, a maszyna Westa odmówiła posłuszeństwa.

Na 3 okrążeniu wciąż dość ciasno było w czołówce. Dovizioso wyprzedził prowadzącego Lorenzo, a na 3 miejsce wskoczył H.Aoyama. Jednak Japończykowi nie było dane długo cieszyć się dobrą pozycją- jego KTM zaczął zwalniać i stało się jasne, że to koniec wyścigu dla tego zawodnika. Tym samym na 3 lokatę wskoczył Locatelli. Prowadzącą trójkę gonili de Angelis i Takahashi.

Wyścig zaczął się powoli uspokajać. Jednak tylko na chwilę. Locatelli wysunął się na 2 pozycję, niestety i dla niego los nie był łaskawy. Na zakręcie uciekł mu przód motocykla i Włoch wywrócił się. Co prawda szybko się pozbierał, jednak spadł na 6 pozycję, co przy ogromnym rozciągnięciu stawki w dzisiejszym wyścigu dawało znikome szanse walki o miejsca w czołówce.

Wszystkie te zmiany spowodowały, że na początku stawki utworzyły się dwie dwuosobowe grupki- prowadzący Dovizioso i Lorenzo, oraz goniący- de Angelis i Takahashi.
Na 9 okrążeniu zawodnik z San Marino dołączył do prowadzącej grupki. Japończyk został daleko z tyłu.

W połowie wyścigu Lorenzo zaczął atakować Dovizioso, jednak ataki te nie przynosiły skutku. W tym samym czasie w dalszej części stawki znów nastąpiły pechowe wydarzenia- Smrz i Poggiali, którzy zajmowali miejsca w pierwszej 10 pożegnali się wyścigiem.

Nie zniechęcony Lorenzo wciąż zacięcie atakował Dovizoso. Cierpliwość i wytrwałoś opłaciła się- Hiszpan objął prowadzenie. Dodatkowo 2 pozycję zaatakował de Angelis, który do tej pory trzymał się bezpiecznie z tyłu. Jednak Dovizioso szybko odzyskał utraconą lokatę.

Po tych zdarzeniach wyścig stracił na atrakcyjności. Na 4okrążenia do końca stawka prowadząca rozciągnęła się. Nikt już nie atakował. Wszyscy jakby pogodzili się z podziałem miejsc na podium. Wiedzieli też, że nie muszą się obawiać ataku od strony innych zawodników, gdyż czwarty Takahashi tracił aż 15sekund do trzeciego de Angelisa. Szkoda, że tak potoczyła się ostatnia część rywalizacji, gdyż zapewne wszyscy oczekiwaliśmy emocjonującej końcówki i walki do ostatnich metrów.

Po wyścigu zawodnicy powiedzieli:

De Angelis: „Ustawienia mojego motocykla różniły się całkowicie od tych stosowanych w kwalifikacjach. Jak widać, maszyna spisała się dobrze. Cieszę się z 3 miejsca.”

Dovizioso: „Mimo wszystko, jestem szczęśliwy z tego 2 miejsca. Żałuję jednak, że nie udało mi się odjechać, gdy prowadziłem.”

Lorenzo: „To był dla mnie ciężki wyścig, szczególnie na początku, gdy Dovizioso bardzo dobrze hamował. Jednak udało się wygrać. Jest to dla mnie bardzo ważne zwycięstwo.”

Po wyścigu w Malezji nastąpiły zmiany w klasyfikacji generalnej. Wciąż niewielkie różnice punktowe między zawodnikami zapowiadają, ze pozostałe rundy Mistrzostw Świata mogą obfitować w wiele zaciętych pojedynków. Pozostaje mieć nadzieję, że nie skończy się na przypuszczeniach i będzie tak w rzeczywistości.

Wyniki:

Rozgrzewka

Wyścig

AUTOR: Redakcja

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
27 zapytań w 0,703 sek