Home / WSBK / Rossi kontra Bayliss już w Katarze !?

Rossi kontra Bayliss już w Katarze !?

Jak donoszą już drugi dzień różne źródła zarówno we Włoszech jak i Hiszpanii, wcześniej zapowiadany pojedynek pomiędzy aktualnymi mistrzami kategorii WSBK i MotoGP nastąpi wcześniej niż się tego spodziewano, bo już podczas drugiej rundy World Superbike Jak donoszą już drugi dzień różne źródła zarówno we Włoszech jak i Hiszpanii, wcześniej zapowiadany pojedynek pomiędzy aktualnymi mistrzami kategorii WSBK i MotoGP nastąpi wcześniej niż się tego spodziewano, bo już podczas drugiej rundy World Superbike na torze Losail w Katarze 14 marca nadchodzącego roku.

Całe zamieszanie rozpoczęło się jakiś czas temu podczas wręczania nagród dla najlepszego kierowcy przez magazyn MotoSprint. Przez ostatnie lata niekwestionowanym królem tego plebiscytu był Valentino Rossi, jednak w tym roku ten zaszczyt przypadł Australijczykowi, Troyowi Baylissowi, który po raz trzeci w karierze sięgnął po tytuł w klasie WSBK.

Podczas rozmowy Valentino stwierdził nieśmiało, że należałoby wyłonić najlepszego kierowcę w bezpośrednim pojedynku na torze. Od tego momentu zaczęły się kolejne spekulacje, o których pisaliśmy wcześniej, na temat ewentualnego pojedynku obu mistrzów. Pomimo, że Troy od jakiegoś czasu cieszy się szczęśliwą emeryturą zaproponowane wyzwanie przyjął. Pozostawało pytanie gdzie, kiedy i na jakich warunkach mogłoby dojść do bezpośredniej rywalizacji.

Jak donosi portal onimoto.it ewentualny pojedynek dostał błogosławieństwo samego Davide Brivio, menadżer zespołu Fiat Yamaha. Co więcej zakomunikował on, że pojedynek odbędzie się wraz z drugą rundą kalendarza WSBK na torze Losail w Katarze, a Rossi dosiądzie fabrycznej Yamahy R1. Troy oczywiście będzie się ścigał na Ducati przygotowanym przez zespół Xerox. Gotowość do takiej ewentualności zadeklarował nawet sam Davide Tardozzi, menadżer fabrycznego zespołu startującego w kategorii WSBK.

Chęć startu w kategorii Superbike Vale deklarował już przed ostatnią rundą obecnego sezonu odbywającą się na Portugalskim Portimao. Pomimo, że ostatecznie do startu nie doszło, Rossi nadal miał w głowie ułożony plan, którego częścią był Troy i pojedynek z nim. Pierwsze przymiarki Włocha zawierały ewentualny start w przyszłorocznym wyścigu zamknięcia kalendarza WSBK, jednak koliduje on z rundą swojej rodzimej kategorii MotoGP. Oczywistym stało się, że w grę może wchodzić jedna z trzech rund odbywająca się na włoskiej ziemi(Monza, Misano, Imola) gdzie zainteresowanie fanów zarówno Vale jak i Troya byłoby największe, wybór jednak padł na Losail.

Podobnie jak o tymczasowej zmianie kategorii przez Valentino mówiło się od pewnego czasu o gościnnym występie Troya w jednej z rund mistrzostw świata motocykli produkcyjnych. Nieśmiało o zamiarach Australijczyka wspominał w jednym z wywiadów sam Ruben Xaus, jego team-partner z czasów zespołu Ducati Infostrada.

Kiedy te dwa fakty połączono ze sobą powstała wybuchowa mieszanka. Jak wiadomo w świecie wyścigów wszelakich nie ma rzeczy niemożliwych dla #46. Jeśli więc Włoch wystarczająco mocno uprze się na ten pojedynek, do niego na pewno dojdzie. Póki co fani na całym świecie muszą uzbroić się w cierpliwość i poczekać na oficjalne potwierdzenie(bądź też zaprzeczenie) wszystkich rewelacyjnych informacji jakie podaje prasa.

Jako ciekawostkę należy dodać ostatnią wypowiedź Carmelo Ezpelety szefa Dorny(właściciela praw do marki MotoGP) zapytanego o chęć startu Vale w konkurencyjnej kategorii. „Wspaniale. Wiem o tym od bardzo dawna. Nie uważam serii World Superbike jako swojego wroga…w żadnym wypadku! Nie mam też zamiaru wdawać się w dyskusję czy Superbike’i są bardziej widowiskowe czy nie. MotoGP są największymi mistrzostwami w historii, którą kontynuujemy, były lata kiedy były one na pewno mniej widowiskowa niż są teraz. MotoGP jest szczytem wyścigów motocyklowych. Są też inne poziomy ścigania takie jak Superbike i jestem zadowolony, że są one również popularne. Jeśli Valentino będzie się w nich ścigał to jedyną rzeczą jaką pragnę to jego zwycięstwo! Dwa lata temu Bayliss przybył tutaj i wygrał wyścig w MotoGP. Jaki z tego można wysnuć wniosek? Że Bayliss jest lepszy do wszystkich kierowców MotoGP? Że wszyscy zebrani tutaj nie są dobrymi zawodnikami? Nie powiedziałbym tego w ten sposób. Dlatego, że wszyscy i tak chcą się ścigać właśnie tutaj i opuszczają MotoGP kiedy nie ma tu dla nich więcej miejsca.”

Jeśli wszystko pójdzie tak jak życzy sobie tego cały światek motocyklowy, katarskie linie lotnicze w połowie marca przyszłego roku mogą przeżywać prawdziwe oblężenie, a wskaźniki oglądalności telewizyjnych prawdopodobnie poszybują w rejony dotąd nie spotykane w sporcie motocyklowym. Na obecną chwilę należy delektować się sezonem plotek, który w czasie przerwy zimowej ma się w najlepsze.

AUTOR: Redakcja

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
16 zapytań w 1,113 sek