Home / Slider / Rywale Ducati mogą już wprowadzać poprawki

Rywale Ducati mogą już wprowadzać poprawki

Choć to Jonathan Rea widnieje po trzech rundach na czele klasyfikacji generalnej World Superbike, zespół Kawasaki (i jego ekipy prywatne) będzie mógł wprowadzić do swojego motocykla jedną poprawkę silnika. Podobnie wszyscy inni producenci, z wyłączeniem Ducati. To wynik znakomitej formy włoskiej marki na torze Motorland Aragon. I nowych przepisów, gdzie producenci za miejsca na podium zbierają punkty koncesji. Które są pewną formą punktów karnych.

Przypomnijmy, że punkty koncesji, obok ograniczenia obrotów, są próbą zrównania stawki, aby najlepszy producent nie odbiegał formą od reszty stawki. Marka wygrywająca wyścig dostaje 3 punkty, za drugie miejsce są 2 punkty, i za trzecie 1. Dotyczy to zarówno fabrycznych, jak i prywatnych ekip. Pierwsze wyliczenie punktów odbyło się po trzech rundach, a więc sześciu wyścigach.

Kliknij, aby pominąć reklamy

Po Motorland Aragon więc Ducati zebrało aż 21 punktów, dzięki miejscom na podium dla Chaza Daviesa, Marco Melandriego i Xaviego Foresa. Kawasaki ma 12 oczek. Jedyne pozostałe punkty koncesji należą do Yamahy – są to 3 oczka. Dzięki temu wszyscy producenci poza prowadzącym w tej „tabeli” Ducati mogą wprowadzić jedną poprawkę silnika, w wyznaczonych do tego obszarach.

Nie jest określone, jaka miałaby to być konkretnie poprawka, ani w którym momencie sezonu może być użyta. Paradoksalnie, producent może nie być w stanie wprowadzić takiej poprawki w tym momencie – na przykład dlatego, że jeszcze nie została opracowana lub przetestowana, albo producent zwyczajnie nie ma funduszy, aby to zrobić. Kolejnym krokiem – a to na pewno bardziej przydałoby się zdławionemu Kawasaki – będzie również zmiana ograniczenia obrotów dla poszczególnych producentów, odbywa się ona jednak w innych momentach.

Źródło: bikesportnews.com
Fot. Aruba.it Ducati

Kliknij, aby pominąć reklamy

Czy uważasz, że punkty koncesji to sprawiedliwy sposób wyrównania stawki?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

AUTOR: Paweł Krupka

Fan sportów motorowych każdego rodzaju - w szczególności Formuły 1, poprzez wyścigi motocyklowe, rajdy samochodowe, a na żużlu kończąc. Na portalu MOTOGP.PL pisze regularnie od 2009 roku.

komentarzy 7

  1. W zla strone ida wyscigi :(

    Wydaje sie ze stare dobre czasy juz nie wroca.

  2. Stare dobre czasy zniknęły w momencie wprowadzenia kontroli trakcji itd.tylko w Moto2 liczą się w największym stopniu umiejętności.smutne,prawda.

  3. Dokładnie , te przepisy to jakiś absurd. Karać tzn. „koncesjonować”, kogoś za dobre wyniki? Niedługo zawodnik, zespół, który wygra wyścig nie będzie startował w kolejnym, żeby inni mieli więcej szans na zwycięstwo.

  4. Głupota totalna !!!
    Karać zespół za to że ma dobry sprzęt co za idioci to wymyślili. Skoro wszyscy maja dostęp do tych samych części to w czym problem? Widocznie jedni maj lepszych inżynierów skoro potrafią z tęga samego zrobić cos co jest lepsze i szybsze. A moze maj lepszych zawodników? Pomyślał ktoś o tym?
    Najlepszym wyjście będzie zakończenie WSBK w tej formie. Niech zrobią motocykle wszystkie takie same identyczne i po sprawie wtedy benda sie liczyły tylko umiejętności kierowcy. A jak któryś będzie dominowa to dadzą mu zakaz startów bo jest za szybki :-) gdzie to wszystko zmierza ?

  5. Aktualnie to tylko Supersporty sobie radzą – ktoś narzeka na MV Agustę i Triumpha że mają 675ccm, ale przynajmniej tam nie widać żeby mieli z tego powodu jakąkolwiek przewagę czy stratę (kiedy po raz ostatni włoski konstruktor wygrał?).

    SSP300 mają przechlapane bo tak naprawdę to tylko Yamaha jest „300”, reszta to 390, 400 i 500.

    W WorldSBK natomiast wymyśla się dziwne rzeczy, i mimo że cieszą mnie wygrane Daviesa to też muszę przyznać że z przepisami jest coś nie tak. Pytanie czy to samo będzie po wprowadzeniu Panigale V4.

  6. Podatek dochodowy w czystej postaci. Niedługo teamy zaczną kalkulować czy opłaca się wygrywać czy nie.

  7. To sa chore zasady. Powinny byc wspolne zalozenia techniczne typu: rama aluminiowa, pojemnosc silnika, rodzak skrzyni i ilosc biegow, rozmiar kol, wspolna elektronika i okreslona wielkosc budzetu. Macie tyle i tyle kasy i co z nia zrobicie to problem teamow. I tyle. A
    Ten kto sobie w takich warunkach poradzi najlepiej wygrywa. Kastrowanie motocykli bo sa szybsze od innych to glupota i slepa uliczka.
    Po pierwszym wyscigu, kiedy Rea prowadzac przegral wyscig na ostatniej prostej bo mial skastrowana Kawe przestalem to gowno ogladac. Mam wrazenie, ze Dorna chce zabic WSBK i pozostac tylko przy Moto GP.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
64 zapytań w 2,348 sek