Zobacz ofertę sklepu LOMOTO
Home / WSBK / Tom Sykes zdobywa katedrę

Tom Sykes zdobywa katedrę

Podczas pierwszego wyścigu rozegranego na torze w Assen, bezkonkurencyjnym zawodnikiem był Brytyjczyk Tom Sykes. Prowadząc w wyścigu niemal od startu aż do mety, pozostawił za swoimi plecami Jonathana Rea, oraz lidera klasyfikacji generalnej mistrzostw – Sylvaina Guintoli.

Wyścig w Assen miał niewątpliwie dwóch pechowców. Pierwszym z nich jest Leon Haslam, który jeszcze podczas piątkowych treningów, na skutek upadku doznał złamania nogi (dzisiaj przeszedł jej operację), a drugim jest Marco Melandri. Otóż motocykl włoskiego zawodnika, podczas okrążenia rozgrzewającego uległ awarii i nie mógł on przystąpić do wyścigu.

Spod świateł najlepiej wyszedł startujący z drugiego pola Jonathan Rea. W pierwszy zakręt złożył się jako pierwszy, lecz już na jego wyjściu musiał uznać wyższość jadącego tuż za nim Toma Sykesa. To był jedyny moment, kiedy #66 oddał na chwilę prowadzenie w wyścigu.

Po pierwszym okrążeniu zawodnicy jechali już „poukładani”. Na czele jechał wspomniany Brytyjczyk na Kawasaki, za którym podążał Jonathan Rea, Davide Giugliano – który również zaliczył bardzo dobry start, oraz dwójka kierowców fabrycznego zespołu Aprili. W dalszej kolejności – z niewielką stratą, podążał drugi z kierowców KRT Loris Baz, za nim Jules Cluzel, Carlos Checa i Chaz Davies– który ruszał dopiero z 13 pola startowego.

Na kolejnych czterech okrążeniach, kierowcy nie zmieniali często swoich pozycji. Zdołali to uczynić jedynie obydwaj kierowcy Aprili, którzy wyprzedzili Davide Giugliano (spadł na pozycję numer 5), oraz Chaz Davies, który wyszedł przed #7. Podczas kolejnej cyrkulacji, kierowca BMW S1000RR wyprzedził jeszcze Julesa Cluzela, ale był to ostatni w tym wyścigu jego awans.

Na czele wciąż bardzo szybko, równo i pewnie jechał Tom Sykes, którego przewaga wzrastała z okrążenia na okrążenie. Natomiast ciekawą walkę stoczyli kierowcy o drugą pozycję. Najpierw kierowcy Aprili wyprzedzili #65, co odbyło się na dohamowaniu do pierwszego zakrętu (okrążenie nr 9 – Laverty, okrążenie nr 10 – Guintoli). Po kolejnych kilku cyrkulacjach to #50 wyprzedził swojego zespołowego kolegę i awansował na drugą pozycję. Jednak Jonathan Rea – który dużo testuje na tym obiekcie, jak nikt inny miał patent na przejeżdżanie przedostatniej szykany. Właśnie w tej sekwencji zakrętów najpierw wyprzedził Eugena Laverty, a na ostatnim okrążeniu zrobił to samo z #50 i dojechał do mety na drugiej pozycji.

Ostatecznie jako trzeci linię mety przeciął Sylvain Guintoli, a tuż za nim – kończąc wyścig na czwartej pozycji, zrobił to jego zespołowy kolega. Piąte miejsce przypadło drugiemu kierowcy KRTLorisowi Baz, który na końcu 10 okrążenia uporał się z Davide Giugliano (pozycja nr 6).

Siódme miejsce przypadło podwójnemu zwycięzcy z Motorland Aragon Chazowi Daviesowi, a kolejne dwa kierowcom zespołu Crescent FIXI Suzuki. Warto jednak zaznaczyć, że Leon Camier, który ukończył wyścig na dziewiątej pozycji, nie dość że jechał z niedoleczoną kontuzją kolana, to dodatkowo ruszał z ostatniej pozycji!

Czołową dziesiątkę zamknął Carlos Checa, który wciąż nie może odnaleźć formy z 2011 roku, kiedy to wywalczył tytuł mistrzowski.

Wyniki pierwszego wyścigu w Assen:

1. Tom Sykes          GBR Kawasaki Racing ZX-10R                22 okr.
2. Jonathan Rea       GBR Pata Honda CBR1000RR                 +8.786s
3. Sylvain Guintoli   FRA Aprilia Racing RSV4                  +8.792s
4. Eugene Laverty     IRL Aprilia Racing RSV4                  +9.225s 
5. Loris Baz          FRA Kawasaki Racing ZX-10R              +14.231s 
6. Davide Giugliano   ITA Althea Racing RSV4                  +16.150s 
7. Chaz Davies        GBR BMW GoldBet S1000RR HP4             +22.570s
8. Jules Cluzel       FRA Fixi Crescent Suzuki GSX-R1000      +24.751s
9. Leon Camier        GBR Fixi Crescent Suzuki GSX-R1000      +30.311s 
10. Carlos Checa      ESP Alstare Ducati 1199 R               +35.277s 
11. Max Neukirchner   GER MR Ducati 1199 R                    +44.355s
12. Michel Fabrizio   ITA Red Devils Roma RSV4                +52.580s
13. Ayrton Badovini   ITA Alstare Ducati 1199 R               +59.736s 
14. Ivan Clementi     ITA HTM Racing BMW S1000RR           +1m 02.010s
15. Federico Sandi    ITA Pedercini Kawasaki ZX-10R        +1m 21.861s

16. Mark Aitchison    AUS Effenbert Liberty Ducati 1098R   +1m 25.717s 
17. Vittorio Iannuzzo ITA Grillini Dentalmatic BMW S1000RR +1m 42.710s 

Nie sklasyfikowany

18. Marco Melandri    ITA BMW GoldBet S1000RR HP4 0 ukończonych okr.

AUTOR: migal

komentarzy 8

  1. drugi wyścig o 15.30, dajcie jakiś link, alebo kanał na sopcast by obejrzeć, bo Eurosport nie pokazuje…

  2. W końcu mój faworyt na podium :) brawo Jonathan Rea!

  3. Również lubię Jonathana, ale wolę Tomusia:) Piękna jazda obu Brytyjczyków.

  4. (songoku) badziewnej Hądy??? hahahhaaaa ty snobie,szkoda mi takich ludzi naprawdę

    • snobie? A co snobizm ma do tego? Słownik proponuję przestudiować… Szkodować to możesz Jonathan’a a nie mnie bo ja Hądy nie posiadam i bardzo się z tego cieszę. Bolesna prawda jest taka, że obecny model się doskonale nadaje do lanserki po mieście, ale ściganie pasuje mu jak świni siodło. Posłuchaj komentarzy podczas wyścigu (na British Eurosport jak znasz angielski) to usłyszysz, że na każdym kroku wszyscy podkreślają talent Rea i słabość sprzętu jakim dysponuje… Prawda jest taka, że Honda jest obecnie 5 długości z tyłu za BMW, Kawasaki i Aprilią. Potwierdzają to wyniki w sporcie jak i testy porównawcze. Każda marka ma swoich fanatyków, ale rzeczywistości nie zmienisz.

      p.s Inwektywami to do mamy syp…

      Nie pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
34 zapytań w 0,847 sek