Home / WSBK / Walka do końca. Pedrosa pierwszy

Walka do końca. Pedrosa pierwszy

Tak emocjonującego i pasjonującego wyścigu w 250 – kach jeszcze w tym sezonie nie było. Legendarny francuski tor stał się dzisiaj prawdziwą areną walki, gdzie do samego końca niczego nie moża było być pewnym. Z trudnym technicznie torem, dobrze radzTak emocjonującego i pasjonującego wyścigu w 250 – kach jeszcze w tym sezonie nie było. Legendarny francuski tor stał się dzisiaj prawdziwą areną walki, gdzie do samego końca niczego nie moża było być pewnym.
Z trudnym technicznie torem, dobrze radziła sobie tylko czołówka kierowców ćwierć litrówek i to własnie ona dyktowała tempo przez cały wyścig. W prowadzącej grupie był Andrea Dovizioso, Casey Stoner, Sebastian Porto, Randy de Puniet, Jorge Lorenzo, oraz ostatecznie zwycięzca GRAND PRIX ALICE DE FRANCE – Daniel Pedrosa .
Po wczorajszych kwalifikacjach sytuacja na starcie przedstawiała się następująco: 1. Daniel Pedrosa, 2. Casey Stoner 3. Jorge Lorenzo 4. Sebastian Porto w pierwszym rzędzie, oraz 5. Andrea Dovizioso 6. Randy de Puniet 7. Alex de Angelis 8. Sylvian Guintoli w drugim. Z wymienionych zawodników jedynie Alex de Angelis oraz Sylvian Guintoli nie powalczyli dzisiaj o zwycięstwo. Piewszy z nich w ogóle nie został zklasyfikowany a Sylvian zajął dziewiąte miejsce. Pozostali z wymienionch kierwoców stworzyli dzisiaj wspaniałe widowisko, pokazując wszystko to co w wyścigach motocyklowych najpiękniejszego.
Jak zwylke świetnie wystartował obecny mistrz świata — Daniel Pedrosa. Jednak hiszpan już na drugim zakręcie zrobił niewielki błąd, który skrupulatnie wykorzystał Andrea Dovizioso. Chwilę później miała miejsce spora kraksa, po przejechaniu szykany Dunlopa, gdzie zakończył się wyścig dla dwóch niemców Steva Jennknera oraz Dirka Heidolfa . Na szczęscie obu panom nic poważnego się nie stało.
Na czwatym okrążeniu wyklarawała się z pośrod całej stawki grupa kierowców, która poźniej dyktowała tempo przez cały wyścig. Prowadznie w tej grupie zminiało się kilka, jeśli nie kilknaście razy. Z początku na czele stawki jechał Andrea Dovizioso, obecnie lider klasyfikacji generanej. Za nim podążał zwycięsca z Chin Casey Stoner, na trzecim miejscu Daniel Pedrosa, a na miejscu czwartym jechał Sebastian Porto. Zawodnik gospodarzy, Randy de Puniet utrzymywał pozycję numer pięć. Przez pierwsze kilka okrążeń, bardzo łatwo dawał się wyprzedzać Daniel Pedrosa, który na szóstym okrążeniu był już za Sebastianem Porto, a na siódmym kółku wyprzedził go Randy de Puniet, który zaraz potem wskoczył na pozycję numer trzy. Jak się miało później okazać, oddalanie się od prowadzącego Andrea było jedynie zagrywką taktyczną młodego hiszpana, który cały czas utrzymywał kontakt z liderem. Następnie miała miejsce dziwna sytuacja. Jadący świetnie na pierwszym miejscu Andrea Dovizioso, gwałtownie zaczął zwalniać, tracąc bardzo szybko pozycję lidera na korzyść Casey Stonera. Na jedynastym okrążeniu sytuacja w czołowej grupie wyglądała następująco: 1. Casey Stoner, 2. Randy de Puniet 3. Jorge Lorenzo 4. Sebastian Porto 5. Daniel Pedrosa 6. Andrea Dovizioso. Na trzynastym okrążeniu defekt motocykla miał Sebastian Porto i niestety argentyńczyk nie ukończył wyścigu. W prowadzącej grupie został więc już tyko jeden kierowca teamu Aprilla Aspar — Randy de Puniet.
W drugiej częsci wyścigu zmian na pozycji lidera było jeszcze więcej niż w pierwszej. Warto wspomnieć, że przez pewien czas na czele stawki jechał zawodnik Fortuna Honda — Jorge Lorenzo, jednak liderowanie w wyścigu okazało się zbyt wielkim ciężarem dla osiemnastoletniego hiszpana. Dalsza część wyścigu było już popisem dwóch aktorów, którzy pokazali coś niezwykłego, w i tak bardzo ciekawym wyścigu.
Z początku prowadzenie nad Lorenzo objął Randy de Puniet. Po chwili na kole „siedział” mu już Daniel Pedrosa, który wcześniej zostawił za plecami Casy Stonera. I tak prowadząca dwójka rozpoczęła niesamowitą walkę o zwycięstwo. Randy jechał bardzo pewnie, jednak po wyjeździe za szykaną Dunlopa znajduje się bardzo trudny technicznie zakręt i aby nie dać się wyprzedzić nie moża zostawić nawet metra wolnego mijesca po wewnętrzej cześci toru. Taki błąd popełnił jednak francuz i na cztery okrążnia przed końcem na prowadzenie wysunął się hiszpan. Oboje kierowcy jechali w odległości kilku centymetrów z prędkością, która umożliwiała dwukrone bicie rekordu toru. Kiedy na trzy okrążenia przed końcem wydawało się, że już nic nie wyrwie z ręki zwycięstwa hiszpanowi, szaleńczy atak przypuścił Randy de Puniet wychodząc tym samym na pierwsze miejsce w wyścigu. Trybuny szalały, ciesząc się już z pierwszego w tym sezonie zwyciestwa swojego pupila. Okazało się jednak, że radość ta było przedwczesna. Daniel Pedrosa do samego końca zachował zimną krew i nie porzucił myśli o wygranej we Francji. Jadąc na kole de Punieta, na przedostatim zakręcie wykorzystał niewielkie uślizgnięcie tylnej opony w Aprilli Randiego i wyprzedził go po wewnętrzej, wprawiając wszystkich w osłupienie.
Pedrosa udowodnił, że lekki spadek formy w porównaniu z pierwszym wyścigiem był tylko chwilowy a młody hiszpan jest jednym z największych talentów ostatnich lat.
Randy de Puniet chociaż przegrał pierwsze miejsce, wyraził zadowolenie ze swojego startu. Podczas honorowego okrążenia rozkładał przed kibicami ręce, pokazując, że był bezradny wobec tego co uczył Perdosa.
Kolejny wyścig w na torze Mugello we Włoszech. Miejmy nadzieje, że będzie on równie interesujący jak dzisiejsza rywalizacja we Francji.
Klasyfikacja końcowa:
1. Daniel Pedrosa 42’55.152
2. Randy de Puniet 42’55.403
3. Andrea Dovizioso 42’56.706
4. Casey Stoner 42’59.382
5. Jorge Lorenzo 43’01.179
6. Hiroshi Aoyama 43’19.121
7. Hector Barbera 43’25.819
8. Alex Debon 43’27.191
9. Sylvain Guintoli 43’27.604
10. Yuki Takahashi 43’32.494

AUTOR: Redakcja

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
20 zapytań w 0,692 sek