Home / WSBK / WSS: Broc Parkes na pierwszym polu startowym

WSS: Broc Parkes na pierwszym polu startowym

Broc Parkes bardzo ładnie pragnie się pożegnać z zespołem, gdyż, jak wiemy, po wyścigu w Portimao opuszcza on zespół fabryczny Yamahy. Do wyścigu na Magny Cours wywalczył dzisiaj pole position.

Broc Parkes nie zamierza odpuszczać. Wciąż istnieją mateBroc Parkes bardzo ładnie pragnie się pożegnać z zespołem, gdyż, jak wiemy, po wyścigu w Portimao opuszcza on zespół fabryczny Yamahy. Do wyścigu na Magny Cours wywalczył dzisiaj pole position.

Broc Parkes nie zamierza odpuszczać. Wciąż istnieją matematyczne szanse na zdobycie przez Australijczyka mistrzostwa świata w kategorii tuningowanych „600”. Jednak jego rzeczywiste szanse są zdecydowanie mniejsze od tych arytmetycznych. Kierowca fabryczny Yamahy traci do Andrew Pitta, który jest liderem klasyfikacji generalnej, 30 punktów. Jednak jego rodak należy do bardzo szybkich rywali, o czym zresztą świadczy jego pozycja w klasyfikacji generalnej. Co gorsza, przed sobą ma także Jonathana Rea, a więc drugiego z kierowców Hannspree Ten Kate, który ostatnio jeździ szybciej niż Pitt. Wynika z tego, że walka o tytuł może być dla Parkesa poza zasięgiem. Zostanie mu tylko walka o trzecią pozycję w tabeli końcowej.

Broc Parkes wykręcił na swojej Yamasze R6 czas 1’41.543. Był to czas zaledwie 0.5 sekundy gorszy od najlepszego rezultatu Noriyuki Hagi w kategorii Superbike. 0.3 sekundy za Parkesem uplasował się Jonathan Rea i to on wystartuje do jutrzejszego wyścigu z drugiego pola startowego. Trzecia pozycja przypadła liderowi klasyfikacji generalnej, którym jest wcześniej wspomniany Australijczyk Andrew Pitt. Pierwszy rząd dopełnia Belg Didier van Keymeulen, który jest byłym mistrzem Europy w kategorii Superstock 1000 z 2005 roku.

Drugi rząd otwiera Holender Barry Veneman. Bazza nieznacznie przegrał ze swoim team partnerem van Keymeulenem i tym samym nie udało mu się po raz kolejny w tym sezonie ruszyć do wyścigu z pierwszego rzędu. Szóstą pozycję wywalczył Hiszpan Joan Lascorz, który był najszybszym zawodnikiem w FP2 rozgrywanym dzisiaj rano na mokrej nawierzchni. Ponieważ pogoda lubi płatać zawodnikom figla, w przypadku opadów deszczu możemy się spodziewać szybkiej jazdy ze strony Lascorza. Trzecie miejsce w drugim rzędzie wywalczył Duńczyk Robbin Harms, który niestety w tym sezonie miewa swoje dobre i złe chwile. Nierówna forma przeszkadza póki co Robbinowi w walce o najwyższe lokaty. Drugi rząd zamyka trzeci w klasyfikacji generalnej Joshua Brookes. Team partner Robbina Harmsa musi mieć się na baczności, ponieważ po piętach depcze mu zdobywca pole position i najprawdopodobniej prześcignie go w tabeli mistrzostw świata już po jutrzejszym wyścigu. Pierwszą dziesiątkę zamknęli Massimo Roccoli z zespołu Yamaha Lorenzini by Leoni oraz Gianluca Nannelli z teamu Honda Althea.

Wyniki kwalifikacji wyraźnie pokazują, że jutro czeka nas kolejny pasjonujący wyścig. Pierwsze trzy miejsca zajmują trzej najlepsi zawodnicy obecnego sezonu. Każdy z nich ma matematyczną szansę na zdobycie korony mistrzowskiej. Jednak wszyscy dobrze wiedzą, że tylko jeden sięgnie po tytuł, a reszta będzie musiała przełknąć gorycz porażki. A gdy stawka jest wysoka, zawodnicy są w stanie przejść nawet samych siebie.

AUTOR: Redakcja

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
26 zapytań w 0,953 sek