Home / WSBK / WSS: Fabryczny zespół Yamahy pozamiatał! Szkopek 17-sty!

WSS: Fabryczny zespół Yamahy pozamiatał! Szkopek 17-sty!

Za nami pierwsza sesja kwalifikacyjna serii World Supersport na torze Losail w Katarze. QP1 stało pod znakiem znakomitej postawy fabrycznego teamu Yamahy. Debiutujący w kategorii Cal Crutchlow wywalczył prowizoryczne pole position, a jego bardziej doZa nami pierwsza sesja kwalifikacyjna serii World Supersport na torze Losail w Katarze. QP1 stało pod znakiem znakomitej postawy fabrycznego teamu Yamahy. Debiutujący w kategorii Cal Crutchlow wywalczył prowizoryczne pole position, a jego bardziej doświadczony partner Fabien Foret zajął drugie miejsce.

2’02.634 to czas, który zapewnił młodemu Brytyjczykowi pierwsze miejsce w dzisiejszych kwalifikacjach. Tym samym każdy, kto będzie chciał zająć jego pozycję, będzie musiał zmierzyć się z tak wysoko postawioną poprzeczką. Drugi czas dzisiejszego dnia należał do Fabiena Foret, który powoli wraca do dawnej formy. Obaj zawodnicy Yamahy dostarczyli swojemu zespołowi powodów do zadowolenia. Pozycja Cala jest o tyle bardziej znacząca, iż potwierdzając swoją doskonałą dyspozycję staje się on jednym z głównych kandydatów do korony mistrzowskiej. Przypomnijmy, że Cal w pierwszym wyścigu na Phillip Island zajął czwarte miejsce, finiszując zaledwie jedną sekundę za tureckim mistrzem świata sezonu 2007 Kenanem Sofuoglu.

Trzeci czas dnia wykręcił wspomniany przeze mnie przed chwilą Turek. Zawodnik Hannspree Ten Kate po raz kolejny udowadnia, że CBR600RR jest motocyklem skrojonym na niego. Prowizoryczny pierwszy rząd zamyka Matthieu Lagrive – Francuz, który w sezonie 2009 zmienił zespół z K+L Intermoto Czech na Hannspree Althea Honda. Na wyspie Filipa Matthieu nie spisał się najlepiej. W Katarze pokazuje jednak, że jest szybki i być może będzie to kolejny dobry występ Lagrive’a w kategorii Supersport.

Piąty czas kwalifikacji wykręcił drugi z kierowców Hannspree Althea Hondy, a mianowicie Australijczyk Mark Aitchison, który podobnie jak Lagrive debiutuje w nowym zespole. Widać, iż zarówno zespół Ten Kate jak i Honda Althea są dobrze przygotowane do tegorocznych mistrzostw. Obok Marka ustawi się Joan Lascorz, który bardzo dobrze spisuje się na nowej maszynie Kawasaki ZX-6R. „Zieloni” najprawdopodobniej tym razem zdołali zbudować motocykl, który ma szanse na torze z innymi maszynami klasy 600cc. Drugi rząd zamykają tegoroczny debiutant Eugene Laverty oraz Garry McCoy, najlepszy z kierowców brytyjskiej marki Triumph.

Bardzo dobrze spisał się dzisiaj nasz reprezentant – Paweł Szkopek. Polski #19 uzyskał dzisiaj siedemnasty czas, a więc otwiera prowizoryczny piąty rząd. Po dosyć problemowym pierwszym treningu wolnym w kwalifikacjach wszystko poszło tak jak powinno i Polak mógł pokazać na co go stać. Paweł stracił do Crutchlowa zaledwie 1,6 sekundy, a jutro będzie miał okazję jeszcze poprawić ten rezultat.

Oto co starszy z braci Szkopków napisał o dzisiejszym dniu na naszym forum wyścigowym: „Pierwszy dzień zaczął się dla mnie bardzo nerwowo, bo po wyjeździe okazało się że coś się dzieje z elektroniką. Motocykl nie chciał jechać i dopiero po chwili zorientowałem się, że to speed limiter odcina obroty przy 6000 na każdym biegu. Szybka zjazd do boxu i okazuje się, że za chwilę zjeżdża Mataj z tym samym problemem, więc wszyscy się uspokoili, bo wiadomo bylo, że w obu naszych motocyklach użyto tych samych komputerów sterujących. Technicy próbowali nawiązać komunikację z komputerem ale ten nie odpowiadał więc szybko wróciliśmy do starego modelu. Całe szczęście, że instalacja ’09 pasuje do komputera ’08. Straciliśmy przez to jednak wiele czasu i nie zdążyłem już wypróbować jakichkolwiek zmian w motocyklu. Przez co mój czas w wolnym treningu nie był najlepszy. W pierwszym oficjalnym mierzonym treningu, użyliśmy innej mieszanki opony tylnej i ya od razu pozwoliła mi na uzyskanie czasu lepszego o 1 sekundę. Wróciliśmy też z ustawieniami balansu motocykla do tych z Australii i te okazały się dużo lepsze. Poprawiłem też znacznie przełożenie biegów – które wydłużyliśmy i nie muszę tak często ich zmieniać, co również na torze w Katarze wpływa na poprawę mojego czasu. Czas który osiągneliśmy w pełni nas zadowala. Wiemy w którą stronę powinniśmy podążać. Musimu się uporać ze zjawiskiem chatteringu Ja też już wiem gdzie muszę jutro popracować. Moją piętą Achillesową jest pierwszy sektor a dokładnie lewy najwolniejszy zakręt na torze.Jeżeli uporamy się z komunikacją z komputerem, poprawimy trochę zawieszenie to jest szansa, że nie stracę jutro swojej dobrej pozycji uzyskanej w pierwszym treningu.”

AUTOR: Redakcja

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
18 zapytań w 0,747 sek