Home / WSBK / Yamaha wyczerpała limit pecha?

Yamaha wyczerpała limit pecha?

Po zaledwie dwóch dniach odpoczynku po wyścigach na Monzy, zespół Yamaha Sterilgarda udał się na kolejny start w WSBK, tym razem do RPA, gdzie na torze Kyalami rozegrana zostanie szósta tegoroczna runda.

Zespół w drugim w wyścigu na Monzy miał niesamowitego pecha, obaj zawodnicy nie byli w stanie ukończyć tego wyścigu, mimo że przez cały weekend obaj byli bardzo konkurencyjni. James Toseland na szczęście wyszedł bez szwanku z dużego wypadku na pierwszym okrążeniu. Cal Crutchlow wypadł z wyścigu po tym, jak kamień uszkodził chłodnicę oleju w jego motocyklu.

"Chcę po prostu powrócić jak najszybciej na motocykl i ścigać się ponownie. Nie mogę uwierzyć, jakiego pecha mieliśmy na Monzy, z uszkodzeniem chłodnicy oleju, podczas gdy szło nam tak dobrze. Cieszyłem się ściganiem na Kyalami w ostatnim sezonie gdy jeździłem tam jeszcze w kategorii Supersport, walczyłem mocno o dobre, drugie miejsce na podium, więc w tym roku chcę wygrać w Superbike!" – powiedział Cal Crutchlow.

 

 

"Z pewnością wyczerpaliśmy już limit pecha na cały sezon! Ostatni weekend był dla mnie bardzo frustrujący, zespół pracował tak ciężko i teraz mamy ekstremalnie konkurencyjny motocykl aby walczyć w czołówce, więc wypadek na otwierającym okrążeniu był rozczarowujący. Sprawiło to, że trudniej niwelować stratę do czołówki w klasyfikacji generalnej, ale wciąż mamy szesnaście wyścigów do końca, więc zamierzam trzymać głowę nisko i walczyć o miejsca na podium." – mówił przed rundą na Kyalami Toseland

AUTOR: sd

Fan sportów motorowych każdego rodzaju - w szczególności Formuły 1, poprzez wyścigi motocyklowe, rajdy samochodowe, a na żużlu kończąc. Na portalu MOTOSP.PL pisze regularnie od 2009 roku.

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
17 zapytań w 0,678 sek