Home / WSBK / Z Katedry do Świątyni. WSBK na Monzy

Z Katedry do Świątyni. WSBK na Monzy

Czwarta runda tegorocznych mistrzostw World Superbike rozegrana zostanie we Włoszech – po ostatnich wyścigach na Assen, nazywanym Katedrą, tym razem motocykliści pojawią się w Świątyni Szybkości, czyli na Monzy, na której średnia szybkość okrążenia oscyluje w granicach 200km/h.

World Superbike

Pomimo braku zwycięstwa na Assen, obecny mistrz WSBK Max Biaggi wskoczył na drugą pozycję w klasyfikacji generalnej, za plecy Carlosa Cheki. Włoch zajął w Holandii dwa drugie miejsca, natomiast Hiszpan ma już na koncie aż cztery wygrane wyścigi (na sześć dotychczas rozegranych). Teraz jednak przyjdzie mu startować na torze, który przynajmniej na papierze nie będzie sprzyjał jego Ducati. Ostatni raz co prawda dwucylindrowa maszyna wygrała na Monzy w 2009 roku dzięki Michelowi Fabrizio, jednak 1098R może mieć kłopoty na długich prostych. W tej kwestii czterocylindrówki mają przewagę. Jednak znakomita forma, w jakiej w pierwszej fazie sezonu znajduje się Checa, może pomóc w zniwelowaniu tej straty.. Ale Biaggi nie będzie łatwym przeciwnikiem – rok temu wygrał oba wyścigi, osiągając przy tym rekordową szybkość 330.2km/h.

Dosłownie o rzut kamieniem od toru znajduje się baza zespołu Yamaha World Superbike, który zwykle na Monzy osiąga dobre wyniki. W ostatnich czterech latach maszyny R1 wygrywały czterokrotnie – trzy razy dokonał tego Noriyuki Haga, a raz Ben Spies. Takie rezultaty mogą pozytywnie wpłynąć na Marco Melandriego, który celuje w lepsze miejsca niż choćby te z Assen, gdzie najpierw zajął czwarte miejsce, a drugiego wyścigu nie ukończył. Jeśli Włoch chce włączyć się do walki o tytuł, musi zacząć wygrywać z Cheką i Biaggim.

Wśród faworytów do czołowych pozycji będziemy mieć ponownie Brytyjczyków – Jonathana Rea (Castrol Honda), Leona Haslama (BMW Motorrad) i Leona Camier (Aprilia). Honda nie notowała zwycięstwa na Monzy od roku 2005, kiedy dokonał tego Chris Vermeulen – Rea przyjeżdża jednak do Włoch podbudowany zwycięstwem i kolejnym podium w Holandii. BMW natomiast cały czas wyczekuje swojego pierwszego zwycięstwa w World Superbike – Haslam jest nadzieją, że być może w tym roku uda się tego dokonać. Na razie niestety Brytyjczyk na podium w tym roku był tylko raz – na otwarcie sezonu w Phillip Island. Na Monzy jednak jeździć potrafi – rok temu zajął drugie miejsce, dosiadając Suzuki.


Jednym z zawodników, najmocniej oczekujących wyścigów na Monzy, jest James Toseland – motocyklista BMW Motorrad Italia, były mistrz WSBK, rok temu zajął drugą pozycję. W tym roku uległ groźnej kontuzji i runda we Włoszech będzie jego powrotem do ścigania. Michel Fabrizio musi mieć nadzieję, że może na włoskim torze odrodzi się jego Suzuki GSX-R1000. Zespół ten stawał na podium w 2010 roku (wspomniany już Haslam), a wcześniej w 2008 (Max Neukirchner) i 2005 (Troy Corser). Grono fabrycznych stajni uzupełnia Kawasaki – z trzema zawodnikami (Chris Vermeulen, Joan Lascorz, Tom Sykes) i najlepsi tegoroczni 'prywaciarze' – Jakub Smrz i Sylvain Guintoli z Effenbert-Liberty Ducati, wraz z Noriyukim Hagą (Pata Aprilia).

Stawkę uzupełnią Mark Aitchison i Roberto Rolfo z Kawasaki Pedercini, Ayrton Badovini (drugi w zespole BMW Italia), i Maxime Berger (Supersonic Ducati). Jedyną dziką kartą na rundzie na Monzy dysponuje zespół Echo Sport Racing Company Honda – wystawiając do walki Fabrizio Lai.

World Supersport
Wypadek na Assen zakończył dobrą passę Luki Scassy z Yamaha ParkinGO – Włoch jednak nie traci pewności siebie, gdyż wciąż jest liderem klasy Supersport. Ma przewagę zaledwie trzech oczek nad Brokiem Parkesem (Kawasaki Motocard.com) i pięć nad partnerem zespołowym, Chazem Daviesem, który wygrał ostatnią rundę. Kolejne miejsca zajmują Robbin Harms na Hondzie zespołu Harms Benjan Racing, oraz David Salom, drugi z dwójki Kawasaki. Być może na Monzy swój pierwszy tegoroczny wyścig wygra ktoś na motocyklu Hondy – najbliżej takich osiągnięć są Francuzi: Fabien Foret, Florian Marino oraz dwaj Brytyjczycy, którzy mają przyzwoity początek sezonu – Sam Lowes (Parkalgar) i James Ellison (Bogdanka PTR). Obaj jednak mieli w ostatnim czasie problemy z kontuzjami. My dodatkowo emocjonować będziemy się kolejnym występem Pawła Szkopka – zawodnik Bogdanki po rundzie na Assen wreszcie mógł być zadowolony, gdyż wywalczył dwunastą lokatę, co jest najlepszym wynikiem w historii startów Polaków na takim poziomie rywalizacji.

Na Monzy będą jeszcze rywalizować zawodnicy kategorii Superstock 1000 i Superstock 600. W tej pierszej pojedzie po raz kolejny Marcin Walkowiak – rundy na Assen, na której zanotował upadek, nie zaliczy do udanych. Wszystkie wyścigi zostaną pokazane na antenie stacji Eurosport oraz Eurosport 2.
 

AUTOR: sd

Fan sportów motorowych każdego rodzaju - w szczególności Formuły 1, poprzez wyścigi motocyklowe, rajdy samochodowe, a na żużlu kończąc. Na portalu MOTOSP.PL pisze regularnie od 2009 roku.

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
82 zapytań w 0,743 sek