Home / Slider / Krystian Paluch i relacja ze startu w IRRC w Horicach

Krystian Paluch i relacja ze startu w IRRC w Horicach

Szanowni, z uwagi na rangę mistrzostw IRRC oraz poziom zawodników, ta runda była dla nas wyjątkowa. W związku z tym chcemy przedstawić Wam wyścigi z perspektywy innej niż nasza relacja. Mamy nadzieję że w ten sposób zachęcimy do kibicowania jeszcze większą grupę kibiców z Polski.

Tak się składa, że do Horic przyjechały Beata i Kasia Stachurskie z Automobilklubu Lubelskiego, a po wszystkim Kasia na gorąco opisała swoje wrażenia z tego weekendu – tekst poniżej. My chcemy przekazać ogromne podziękowania kibicom z Polski i Czech. Tworzycie wspaniałą atmosferę i poczucie że dla Was również warto się ścigać. Dziękujemy za polskie flagi wokół toru i Waszą aktywność na torze i na naszym fanpage’u.

W najbliższy weekend będziemy w Dymokurach, gdzie Krystian Paluch powalczy o punkty w ostatniej rundzie CzechTT. Mamy nadzieję spotkać tam wszystkich naszych polskich i czeskich przyjaciół.

Pozdrawiamy Prędki Racing Team.

Kliknij, aby pominąć reklamy

„W Horicach byliśmy po raz pierwszy dzięki Prędki Racing Team, ale na pewno nie ostatni. Pierwsze wrażenie po przyjeździe i obejrzeniu trasy – totalne przerażenie. Filmy nie oddają tego jak potwornie trudna i wymagająca jest ta trasa. Okrążenie to ponad 5km o zmiennej nawierzchni (sucha, mokra, różny asfalt), mocne wzniesienia i spadki z ostrym dohamowaniem, częściowo przez miasto, częściowo przez las, totalny hardcore. 

W klasie IRRC SSP startowało ponad 30 zawodników, przeważnie stałych od lat uczestników tego wyścigu. Krystian jechał z dziką kartą jako jedyny Polak. Po burzliwej nocy Supersporty jechały jako pierwsze o 9 rano, czyli wyścig mokry. Procedura startu i już na pierwszym okrążeniu czerwona flaga, powrót do padoku i 40 min. oczekiwania. Jest coraz bardziej nerwowo, nawierzchnia przesycha, niektórzy zmieniają w pośpiechu opony. Wracamy na start, od nowa procedura startu, krytyczne stężenie adrenaliny , warmup i poszli. Jak Krystian potrafi wystartować wiecie, tym razem idzie jak burza – 5,6 pozycji do przodu już na starcie, po pierwszym okrążeniu jest w połowie stawki.

Wszystkich ogarnia radość i euforia. Nagle zniknął, ale nie przerwali wyścigu, czyli jest cały. Dzwon był potężny, więc szanse na drugi wyścig wydają się nikłe. Ale to jest Prędki, nie ma czasu na liczenie siniaków, wyciąga narzędzia i rozpoczyna się akcja reanimacja. W szalonym tempie udało się odbudować moto w asyście fanów Prędkiego.

Drugi wyścig już suchy. Tym razem musi być ukończony i jest ukończony! Pomimo zmęczenia i bólu Krystian dojeżdża do mety w pięknym tempie i stylu na 23 pozycji. Horice zdobyte! Wzruszające było zobaczyć polską flagę na linii startu, cudownie było oglądać te niesamowite wyścigi. Dzięki Krystianowi w tym roku były one wyjątkowe nie tylko dla nas, ale dla wszystkich Polaków, którzy licznie przyjeżdżają tam co roku. To jest totalne szaleństwo, ale właśnie dlatego jest to bezcenne. Krystian dziękujemy!”

Kliknij, aby pominąć reklamy

Źródło, fot. inf. prasowa facebook.com/PredkiRacingTeam/

AUTOR: Paweł Krupka

Fan sportów motorowych każdego rodzaju - w szczególności Formuły 1, poprzez wyścigi motocyklowe, rajdy samochodowe, a na żużlu kończąc. Na portalu MOTOGP.PL pisze regularnie od 2009 roku.

Komentarze: 1

  1. Akurat Horice są najlepiej przygotowane, szeroki dobry asfalt, brak pasów.
    Miasto przygotowane pod wyścigi, pola startowe, budynki trybuny oni tam tym żyją podobnie jak Terlicko. Najbardziej hardcorowe są Radvanice.
    Jestem fanem tych wyścigów od wielu lat. Co przemawia za wyścigami ulicznymi „Interakcja” możesz stać 3m od toru, atmosfera, nie mam czasu za 2 tygodnie jest następny wyścig gdzieś w Czechach lub Niemczech. Zjeżdżają się ludzie z całej Europy. Cena wejściówek 200 koron ;-).

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
111 zapytań w 1,180 sek