Home / Artykuły / Esport w wyścigach motocyklowych – korzystają kierowcy i gracze

Esport w wyścigach motocyklowych – korzystają kierowcy i gracze

Esport często bywa stawiany w opozycji do tradycyjnych rozgrywek sportowych. Ostatnie miesiące pokazały jednak, że oba te światy mogą ze sobą współpracować i wzajemnie pomagać sobie w rozwoju. Przykładem tego jest współpraca wielokrotnego motocyklowego mistrza Polski i mistrza Europy Pawła Szkopka z czołowym polskim graczem MotoGP eSport Championship Mateuszem Kapustą, czyli “Guciem1846”.

Rok 2020 był pod wieloma względami przełomowy dla wirtualnych rozgrywek osadzonych w świecie wyścigów i rajdów, do czego przyczyniła się pandemia koronawirusa. Wiele mistrzowskich serii, rozgrywanych w świecie realnym zostało zawieszonych lub w ogóle odwołanych. Czołowi zawodnicy nie mogli rywalizować na trasach czy torach i zaczęli szukać alternatywy. By przypomnieć się kibicom i poczuć atmosferę rywalizacji przesiedli się z aut, rowerów i motorów na konsole i symulatory. Kolarze ścigali się na trenażerach podłączonych do aplikacji, która przekłada ich realny wysiłek na wirtualną rozgrywkę z innymi zawodnikami, pokonującymi trasy odwzorowujące prawdziwe kolarskie klasyki m.in. wyścig dookoła Flandrii, gdzie rywalizowali najlepsi zawodnicy świata.

Ze ściganiem przed ekranem zaprzyjaźnili się też kierowcy motocyklowi. Po raz pierwszy w historii zawodnicy MotoGP rywalizowali online w 10 wirtualnych wyścigach. Udział w tych zawodach wzięli m.in. legendarny Valentino Rossi, Marc Marquez, Joan Mir, Fabio Quartararo czy Jorge Lorenzo. Łącznie 64 zawodników z 48 różnych zespołów. Wyścigi śledziło na żywo łącznie 12 mln widzów, a cały cykl zanotował ponad 52 mln wyświetleń i wywołał 10 mln interakcji. Wirtualne zmagania motocyklistów pokazywało 40 nadawców na całym świecie. Do poziomu najbardziej popularnych gier jeszcze sporo brakuje, choć warto odnotować, że MotoGP eSport Championship zostało wyróżnione podczas Sports Technology Awards 2020 w kategorii „Wykorzystanie e-sportu przez markę sportową”, obok oficjalnych gier NBA czy Formuły 1.

Kliknij, aby pominąć reklamy

Potencjał wyścigów przed ekranem dostrzegł też polski Szkopek Team, czyli zespół tworzony przez Pawła Szkopka, najbardziej doświadczonego i utytułowanego polskiego motocyklisty, 12-krotnego mistrza Polski i mistrza Europy, obecnie ścigającego się w mistrzostwach świata World Superbike. Zaczęło się od propozycji ze strony Mateusza Kapusty, w świecie wyścigów wirtualnych znanego jako Gucio 1846. Pochodzący z Dąbrowy Górniczej zawodnik zaproponował Pawłowi, by spróbował sił w grze i skomentował, na ile realnie odwzorowuje ona prawdziwy wyścig. To doświadczenie dla obu stron było na tyle ciekawe, że Mateusz dostał od menedżerki zespołu Celiny Perskiewicz zaproszenie do połączenia sił i dołączenia na stałe do Szkopek Team.

– Mateusz jest świetnym graczem, ale poza tym bardzo pasuje do naszej drużyny, jako osoba pozytywnie nastawiona, z dużą wiarą we własne umiejętności. Już wcześniej przyglądaliśmy zawodom esportowym i widzimy tam ogromne możliwości. Kontakt od Mateusza przyspieszył decyzję o wejściu w taki projekt – mówi Paweł Szkopek.

46-letni zawodnik wszedł w nowy dla siebie świat. Najpierw musiał zrozumieć na czym polega gra, by móc swoje doświadczenia z toru przełożyć na rzeczywistość wirtualną. Obaj zawodnicy szybko jednak zrozumieli jak mogą sobie nawzajem pomagać. Od ubiegłego roku Mateusz korzysta z wiedzy i doświadczenia kierowcy. Dotyczy to zarówno samej jazdy, jak i ustawień motocykla, co w przypadku wyścigów motocyklowych ma ogromne znaczenie – w wersji realnej i wirtualnej. Twórcy gry, czyli włoskie studio Milestone, w wielu elementach konsultowało się podczas prac deweloperskich z zawodnikami mistrzostw świata. W efekcie kwestie ustawień (np. zawieszenia, skrzyni biegów, tarcz hamulcowych) czy doboru opon mają ogromny wpływ na wyniki. Każdy detal może sprawić, że zawodnik znacząco poprawi miejsce albo straci dobrą pozycję. W grze symulowane są też różne warunki atmosferyczne, zmienia się temperatura asfaltu.

– Jako osoba bez doświadczenia w realnym ściganiu nie jestem w stanie wychwycić wszystkich niuansów. Paweł pomaga mi znaleźć fragmenty trasy, które mogę pokonać inaczej, zyskując cenny czas. Na torze w Brnie jest taki zakręt, gdzie wciąż traciłem. Paweł dokładnie wytłumaczył mi jak mam dohamowywać, w którym miejscu przejechać na luzie, a w którym punkcie “odwinąć” gaz. On wie jak to zrobić na żywo, a gra jest na tyle wiernie odwzorowana, że jego rady przekładają się na sferę wirtualną. Na torze Laguna Seca dzięki radom Pawła na jednym zakręcie zyskałem 0,4 sek. i od razu awansowałem w tabeli eliminacji MotoGP eSport Championship – tłumaczy Mateusz.

Kliknij, aby pominąć reklamy

Konkurencja w tych zawodach jest ogromna. W eliminacjach często bierze udział do 2 tys. graczy z całego świata, a miejsc w finałach jest w najlepszym wypadku kilkanaście. O awansie mogą decydować nawet tysięczne części sekundy. “Gucio1846” zajmował już miejsca w drugiej i trzeciej dziesiątce (najwyższe to 11.), ale w finałach jeszcze nie wystąpił. Na co dzień łączy granie z inną pracą, ale im bliżej zawodów, tym więcej godzin stara się spędzać przy konsoli. Poza mistrzostwami startował też w lidze organizowanej przez Włochów, dwukrotnie wygrywając te rozgrywki, bijąc przy tym rekord punktów zdobytych w jednym sezonie.

Poza pomocą merytoryczną Paweł jest dla mnie też fantastycznym motywatorem. Jedną przemową jest w stanie wpompować we mnie niesamowite pokłady energii do walki – mówi Kapusta.

Na współpracy korzysta też Szkopek. W grze dostrzegł wiele elementów bardzo przypominających realne starty.

Dla mnie to przede wszystkim zabawa, ale jeśli pojawiają się konkretne informacje, to staram się wyciągnąć coś dla siebie. Zauważyłem, że w grze podane są wartościowe dane, a sama rozgrywka oddaje bardzo dużo z normalnej jazdy. Znalazłem tam wiele ciekawych rozwiązań, także takich, których wcześniej nie testowałem z moimi mechanikami. To jest dla mnie nowe narzędzie treningowe – podkreśla Szkopek.

Młodzi zawodnicy, którzy jeszcze nie pracują w dużych zespołach i nie mają na co dzień kontaktu z technikami i inżynierami mogą dzięki grze zyskać dostęp do cennej bazy danych. Umożliwia też wstępnie zapoznanie się z torami. Nic nie zastąpi prawdziwego treningu, jednak gry, dzięki swojej dostępności, dają możliwość utrwalenia wiedzy zdobytej podczas weekendów wyścigowych.

Zwłaszcza młodzi, mniej doświadczeni zawodnicy, ścigający się w realnym MotoGP podkreślają, że gra pomaga im się rozwijać. Na poszczególnych torach startują tylko raz w roku, a dzięki grze mogą sobie przypomnieć zwłaszcza te odległe obiekty, jak np. Sepang w Malezji, utrwalić sobie poszczególne zakręty. Potem na prawdziwy trening wyjeżdżają z większą pewnością. Oczywiście są różnice i nie wszystko można wiernie odwzorować, ale pewne rozwiązania sprawdzają się również w realnym wyścigu – mówi Kapusta.

Współpraca Szkopka i Kapusty opiera się nie tylko na rozwijaniu umiejętności sportowych, ale też na promocji wyścigów motocyklowych w wydaniu esportowym. W ostatnich latach “Guciowi” przybyło rywali, bo polscy gracze prezentują coraz wyższy poziom. Pod patronatem Szkopek Team powstała esportowa liga wyścigowa eMotoGP Polish League. Sezon składa się z 13 rund z nagrodami dla najlepszych graczy.

Zastanawialiśmy się jak nadać takiej rywalizacji prawdziwie mistrzowski wymiar. Jeśli angażujemy się w jakiś projekt, to on nie może być tylko na chwilę. Chcemy żeby powstało z tego coś trwałego, co przyniesie wszystkim dużo satysfakcji – zapowiada Szkopek.

Dla Mateusza będzie to też okazja do rywalizacji z innymi polskimi graczami i szansa na zintegrowanie coraz większego środowiska fanów wirtualnych wyścigów.

Chcemy stworzyć przestrzeń dla graczy, gdzie będą mogli się ścigać i podnosić swoje umiejętności. Żebyśmy w przyszłości mogli stanowić znaczącą siłę w wirtualnych wyścigach – podsumowuje Kapusta.

Tekst można także przeczytać na ESPORTMANIA.PL.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
160 zapytań w 0,548 sek