Mocny powrót Marca Marqueza

Marc Marquez aż 121. dni czekał na powrót do jazdy na Desmosedici GP. Hiszpan pokazał, że najgorsze ma już za sobą, notując najlepszy czas okrążenia pierwszego dnia testów na torze Sepang w Malezji. Aktualny Mistrz Świata MotoGP podzielił się wrażeniami z jazdy na tegorocznym modelu Ducati.

Marquez pauzował od pamiętnego GP Indonezji, gdzie doznał kontuzji barku po kolizji z Marco Bezzecchim. Hiszpan miał dość skomplikowany uraz, który sprawił że do końca sezonu 2025 musiał wycofać się z rywalizacji. Pierwszą jazdę na motocyklu odbył na torze Aspar w Walencji. W Malezji doczekał się pierwszych poważnych testów Desmosedici GP26.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Marc przejechał 53. okrążenia. Hiszpan pokonał okrążenie toru Sepang w czasie 1:57.018s, co okazało się najlepszym rezultatem dzisiejszego dnia. MM93 cieszy się z faktu, że udało mu się przeprowadzić konstruktywny dzień. Podkreślił, że pierwsze okrążenia spędził na złapaniu odpowiedniego rytmu i czucia motocykla:

„Tak, poranek był trudny, szczególnie jeżeli weźmiemy pod uwagę informację zwrotną. Czułem się trochę dziwnie i to trochę opóźniło próby. Powiedziałem zespołowi, że potrzebuję kilku okrążeń dla siebie”.

Gdy tylko poczuł większy luz na motocyklu, wówczas zaczął testować nową aerodynamikę: „Ale po południu zaczęliśmy testować kilka rzeczy związanych z aerodynamiką. Poczułem się bowiem bardziej zrelaksowany na motocyklu. To prawda, że to dopiero pierwszy dzień testów. Byłem wypoczęty, więc to pomaga. Dlatego też dałem z siebie wszystko w ostatniej części treningu. Zobaczymy, jak jutro dam radę i spróbuję przetrwać ten test”.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Fabryczny zawodnik Ducati najbardziej cieszy się z faktu, że bark jest sprawny: „Kiedy jeździsz na tych motocyklach, wszyscy dają z siebie wszystko. To prawda, że teraz nie jest najważniejsze, żeby być na szczycie czy daleko. Ale najważniejsze, aby mój bark pracował. To było moje główne zmartwienie. Potrzebuję okrążeń. Muszę kontynuować przygotowania do Grand Prix. One są teraz najważniejsze – zarówno pod względem technicznym, jak i fizycznym”.

Marc czuje, że nie stracił nic ze swojej prędkości: „Jesteśmy zadowoleni – prędkość jest, ale musimy popracować nad regularnością. To, co zrozumiałem w ostatnich latach, to fakt, że kiedy jestem sprawny, to mam prędkość. Dzisiaj czułem, że ta prędkość była”.

Marquez odbywał krótkie przejazdy. Wszystko po to, aby nie nadwyrężać barku i móc przebyć całe testy w możliwie najlepszej formie: „Jest zdecydowanie łatwiej, kiedy jest się wypoczętym. W pozostałe dni będzie trudniej. Dlatego też odbywaliśmy krótkie przejazdy – dwa, trzy okrążenia. Starałem się utrzymać świeżość barku przez kolejne dwa dni”.

Kierowca Ducati miał okazję testować nową aerodynamikę motocykla. Hiszpan pozostał oszczędny w słowach. Dał jednak do zrozumienia, że czuć różnicę w stosunku do Desmosedici GP25: „Oczywiście, czuć dużą zmianę w aerodynamice. Musimy być jednak cierpliwi w ocenie nowego pakietu, ponieważ balans motocykla bardzo się zmienia. To właśnie w tym obszarze musimy jeszcze popracować. Ważne będzie, aby podjąć odpowiednie decyzje. Testy w Tajlandii i Grand Prix są bowiem bardzo blisko siebie, w związku z czym musimy być bardzo sprytni w tym wszystkim”.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Źródło: crash.net

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button