Szef Aprilii: „Jorge musi uwierzyć w siebie”

Jorge Martin przygotowuje się do drugiego sezonu w barwach Aprilii. Hiszpan ma za sobą bardzo trudny rok 2025, okupiony szeregiem kontuzji i niepowodzeń. Na domiar złego rolę lidera teamu przejął Marco Bezzecchi, który udowodnił, że Aprilię stać na wygrane i regularne podia. Na temat swojego podopiecznego po raz kolejny wypowiedział się szef stajni z Noale, Massimo Rivola.

„Martinator” przystępował do sezonu 2025 jako Mistrz Świata MotoGP. Hiszpan opuścił szeregi Pramac Ducati po tym, jak fabryczna stajnia wybrała Marca Marqueza na zespołowego partnera Pecco Bagnai. Martin chciał udowodnić, że boloński team podjął złą decyzję. Hiszpan nie miał jednak łatwego zadania – przesiadł się bowiem z mistrzowskiego Ducati na zupełnie nieznaną Aprilię. 27-latek chciał zbyt szybko przyspieszyć proces adaptacji. Pierwsze konsekwencje spotkały go w trakcie przedsezonowych testów w Malezji. JM89 zaliczył wywrotkę, która wykluczyła go z pierwszych wyścigów sezonu!

Kliknij, aby pominąć reklamę

Hiszpan powrócił do rywalizacji na GP Kataru, czwartą rundę sezonu. Kolejna wywrotka i jeszcze dłuższa absencja! „Martinatora” nie widzieliśmy na torze aż do GP Czech, dwunastej eliminacji sezonu. W międzyczasie pojawiały się nawet spekulacje na temat rzekomego odejścia aktualnego wówczas czempiona MotoGP z Aprilii! Tym razem Jorge podszedł do zmagań „na spokojnie”. Hiszpan notował stały progres wyników. Podczas GP Węgier niedzielny wyścig zakończył tuż za podium, na czwartym miejscu. Na starcie GP Japonii Jorge doprowadził jednak na starcie do kolizji z Marco Bezzecchim. Skutkiem tego była kolejna kontuzja i ostateczny koniec sezonu dla 27-latka!

Jorge sezon 2025 rozpoczynał jako lider Aprilii i zawodnik, wokół którego miał kręcić się zespół z Noale. W 2026 roku sytuacja będzie zgoła odmienna – to Marco Bezzecchi przystępuje do rywalizacji jako kierowca, z którym trzeba się liczyć. Przed Martinem jest więc ogromne wyzwanie – nie tylko odzyskać zaufanie teamu, ale również przeciwstawić się swojemu zespołowemu partnerowi. A warto podkreślić, że „Martinator” nie zdążył nawet dostatecznie dobrze poznać specyfikację RS-GP.

Na temat obecnej sytuacji Jorge Martina wypowiedział się po raz kolejny szef Aprilii, Massimo Rivola: „Myślę, że Jorge rozumie, że ten zespół i ten motocykl mają potencjał. Pierwszą rzeczą, o której Jorge musi jednak pomyśleć, to ponownie uwierzyć w siebie”.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Pryncypał stajni z Noale ma świadomość, że presja na byłym Mistrzu Świata MotoGP jest ogromna. Dlatego też stara się uspokajać swojego podopiecznego, radząc mu, aby dał sobie czas na powrót do formy: „Kiedy jesteś Mistrzem Świata, wszyscy oczekują od Ciebie więcej. Jorge musi jednak dać sobie czas. Nie musi nam pokazywać, że jest szybki. Wszyscy wiedzą, że jest superszybki. W ostatnim czasie sprawy nie układają się dla niego najlepiej. Musi jednak ponownie uwierzyć w siebie i na spokojnie dać sobie czas na powrót do formy”.

Czy Jorge Martin „odnajdzie się” w Aprilii i jego kariera „wróci” na właściwe tory? Czas pokaże. Nie ma jednak wątpliwości, że przyszły sezon będzie „rokiem prawdy” dla „Martinatora”.

Źródło: crash.net

Kliknij, aby pominąć reklamę

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button