Szef Pramac Racing ukazuje kulisy rozstania z Ducati

Przed sezonem 2024 Jorge Martin był przymierzany do partnerowania Pecco Bagnai w fabrycznym Ducati. Ostatecznie jednak to Marc Marquez, ówczesny zawodnik satelickiego Gresini Racing, otrzymał szansę startów w czerwonych barwach. „Martinator”, który zdołał wywalczyć tytuł Mistrza Świata MotoGP, przeszedł do Aprilii. Pramac Racing z kolei zakończyło wieloletnią współpracę z Ducati, przechodząc na motocykle Yamahy. Paolo Campinoti, szef włoskiej ekipy satelickiej, ujawnia kulisy tamtych wydarzeń.

Pramac Racing współpracowało z Ducati w latach 2004-2024. Włoska ekipa, która została założona przez Paolo Campinotiego, na przestrzeni lat stała się główną „satelitą” bolońskiej marki. Zwieńczeniem ich współpracy jest tytuł wśród zespołów w 2023 roku (dzięki Jorge Martinowi i Johannowi Zarco) oraz indywidualne mistrzostwo wyżej wspomnianego „Martinatora”.

Kliknij, aby pominąć reklamę

W sezonie 2025 włoski zespół stał się satelicką ekipą Yamahy. Barwy Pramaca reprezentowali Jack Miller i Miguel Oliveira. Był to spadek ze szczytu na samo dno – włoski zespól zajął bowiem ostatnie miejsce w klasyfikacji zespołowej!

Jak doszło do zakończenia tak świetnie prosperującej współpracy? Oficjalnie Pramac Racing szuka nowych wyzwań z producentem spod znaku trzech skrzyżowanych kamertonów. Nie ma jednak wątpliwości, iż doszło do powstania nasilającego się konfliktu, który ostatecznie zakończył ich współpracę. Ducati zapewniało bowiem, że bez względu na decyzję Marca Marqueza, zapewni posadę fabrycznego kierowcy Jorge Martinowi. Obóz MM93 postawił jednak ultimatum – nie chcieli bowiem współpracy z Pramac Racing, a fabryczny motocykl w głównym zespole lub Gresini Ducati. Zarząd bolońskiej marki, nie chcąc stracić najjaśniejszej gwiazdy MotoGP, postanowiło złamać dotrzymane słowo.

Na temat tamtego wydarzenia, w wywiadzie dla Moto.it, wypowiedział się Paolo Campinoti, szef Pramac Racing: „To było możliwe (tj. zatrudnienie Marca Marqueza – przyp. red.). On jednak odmówił, a Ducati w zasadzie złamało swoje słowo (tj. awansowanie Jorge Martina do „fabryki” – przyp. red.). Powiedzieli, że jeśli Marquez nie zaakceptuje startów u nas, Martin i tak przejdzie do zespołu fabrycznego. Marquez zostanie z kolei odsunięty”.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Kontynuując wypowiedź, Campinoti potwierdza, że Ducati złamało obietnicę o awansie Martina, w efekcie czego Hiszpan opuścił obóz bolońskiego producenta na rzecz Aprilii: „To, co powiedzieli, nie było uszanowane. Martin podjął w zasadzie pochopną decyzję o natychmiastowym podpisaniu kontraktu z Aprilią. Stworzyło to między nimi konflikt, bardziej niż zawodowy”.

Historia pokazuje, że zwycięsko z decyzji wyszedł zarówno sam Marc, jak i fabryczne Ducati. Jorge i Pramac zaliczyli z kolei bardzo trudny sezon 2025. Czas jednak pokaże, ten stan rzeczy się utrzyma, szczególnie w dobie nowych regulacji technicznych.

Źródło: moto.it

Kliknij, aby pominąć reklamę

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button