Molik o włos od punktów w debiucie w mistrzostwach Europy Stock

Mateusz Molik, debiutujący w motocyklowych mistrzostwach Europy klasy Stock razem z polskim Wójcik Racing Teamem, rozpoczął sezon finiszując tuż za punktowaną piętnastką. Imponujące postępy pokazał w Barcelonie także 16-letni Bartosz Bambecki, który jednak w niedzielę nie dojechał do mety.

Debiut w mistrzostwach Europy Stock był dla młodych Polaków wymagającym, ale także bardzo cennym doświadczeniem.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Na Circuit de Barcelona-Catalunya, na którym kilka dni wcześniej ścigali się zawodnicy MotoGP, 19-letni Molik zapewnił sobie 18. pole startowe w stawce 31 zawodników z całego świata.

Niestety aktualny mistrz Polski klas Superstock 1000 i Supersport 600, który jesienią wygrał w Barcelonie oba wyścigi Pucharu Hiszpanii, na pierwszym okrążeniu spadł aż na 26. miejsce z powodu złego ciśnienia w przedniej oponie.

Motocyklista z Poznania nie zamierzał się jednak poddawać i dzięki solidnemu tempu oraz bezbłędnej jeździe konsekwentnie przebijał się do przodu.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Linię mety minął na 17. pozycji, wygrywając pojedynek w grupie czterech zawodników i finiszując tylko siedem sekund od punktowanej piętnastki.

„To był dla nas bardzo wartościowy weekend, który pokazał, że możemy być w tej serii bardzo konkurencyjni – mówi Mateusz Molik. – Co prawda na sam wyścig nie trafiliśmy z ciśnieniem przedniej opony, przez co pierwsze okrążenia były dla mnie bardzo trudne, ale nasze równe tempo do samej mety jest bardzo budujące. Do punktów zabrakło niewiele, a ja jestem przekonany, że najlepsze dopiero przed nami”. 

Niestety na mecie zabrakło 16-letniego Bartosza Bambeckiego, który po starcie szybko przebił się z 24. na 20. miejsce, ale na trzecim okrążeniu zaliczył – na szczęście niegroźny – upadek w dziesiątym zakręcie.

Młody nowotomyślanin, ubiegłoroczny zdobywca Pucharu Polski klasy 300, w trakcie swojego pierwszego weekendu w mistrzostwach Europy regularnie podkręcał jednak tempo, poprawiał czasy i pokazywał solidne postępy.

Kliknij, aby pominąć reklamę

„Może i sama niedziela nie poszła zgodnie z planem, ale to był dla nas bardzo cenny weekend – przyznaje Bartosz Bambecki. – Po starcie wyścigu zyskałem cztery pozycje, ale popełniłem mały błąd, który zakończył się wywrotką. Bardzo dużo się jednak nauczyłem i jestem dobrej myśli przed kolejnymi zawodami. Bardzo dziękuję całemu zespołowi nie tylko za świetną pracę, ale także za szansę startów na tak wysokim poziomie”.

Podopieczni Wójcik Racing Teamu w Hiszpanii pokazali się z dobrej strony, choć na wymagającym dla silników torze startowali na motocyklach w całkowicie seryjnej specyfikacji, bez dodatkowych, przewidzianych regulaminem modyfikacji jednostek napędowych.

Druga runda mistrzostw Europy odbędzie się za trzy tygodnie w portugalskim Estorilu. Tydzień wcześniej ekipa Grzegorza Wójcika wystartuje w drugiej rundzie mistrzostw świata FIM EWC, 8-godzinnym wyścigu na belgijskim torze Spa-Francorchamps, a już w najbliższy weekend rozpocznie w Poznaniu sezon mistrzostw Polski WMMP.

„To był pozytywny debiut – przyznaje Grzegorz Wójcik. – Przyjechaliśmy do Barcelony nastawieni na naukę i zebraliśmy w ten weekend mnóstwo cennego doświadczenia. Wiemy nie tylko co poprawić od strony sportowej, ale także technicznej, dlatego na kolejną rundę planujemy kilka kolejnych modyfikacji. Tempo naszych zawodników na seryjnych motocyklach na torze z tak długimi prostymi to nie tylko potwierdzenie ich potencjału, ale także możliwości modelu Honda CBR600RR nawet w bazowej wersji. Wielkie podziękowania dla całej ekipy, a także kibiców, którzy dopingowali nas zarówno na miejscu, jak i na odległość. Gratulacje również dla wspieranego przez nas Milana Pawelca, który obronę tytułu mistrza Europy Moto2 rozpoczął od zwycięstwa i podium”.

Źródło: informacja prasowa

Paweł Krupka

Na MOTOGP.PL - od 2009 roku. W kręgu zainteresowań - wszystko co związane z motorsportem, od żużla, przez MotoGP do Formuły 1.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button