Marc Marquez ściągnie Moreirę do Ducati?

Wedle informacji podawanych przez Sky Italia Marc Marquez naciska na Ducati, by ściągnęło do siebie Diogo Moreirę. Hiszpan mocno wspiera karierę Brazylijczyka, widząc w nim „przyszłą gwiazdę MotoGP”. 21-latek, mimo ostatnich niepowodzeń, jest najbardziej rozchwytywanym nazwiskiem w kategorii Moto2.

W ostatnich tygodniach Sky Italia informowała o tym, że Honda HRC zaoferowała kontrakt Diogo Moreirze w swoim satelickim zespole LCR. Japońska stajnia pragnie nawiązać trzyletnią współpracę z Brazylijczykiem, która miałaby opiewać na kwotę 1,5 mln euro. Moreira miałby zająć miejsce Somkiata Chantry u boku Johanna Zarco. Honda nie jest jednak jedynym obozem, które chciałoby ściągnąć do siebie obiecującego 21-latka.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Podobno „chrapkę” na Diogo ma również Yamaha i Aprilia. Niewykluczone, że Brazylijczyk mógłby zająć miejsce Miguela Oliveiry u boku Topraka Razgatlioglu w Pramacu. Trackhouse byłaby natomiast gotować zrezygnować z usług Raula Fernandeza na rzecz Moreiry.

Teraz do głosu miałoby wejść Ducati, a konkretniej Marc Marquez. Sześciokrotny Mistrz Świata MotoGP ma wiele do powiedzenia w obozie „czerwonych”. Hiszpan mocno wspiera karierę Brazylijczyka i ma naciskać bolońską markę, aby ściągnąć do siebie Moreirę. 21-latek miałby zająć miejsce Franco Morbidelliego w VR46 Ducati.

Przyszłość Diogo Moreiry w MotoGP wydaje się niemal przesądzona. Ostateczna decyzja ma podobno zapaść już w trakcie przerwy wakacyjnej. Dlaczego nazwisko Brazylijczyka jest tak mocno rozchwytywane? Bez wątpienia 21-latek to bardzo zdolny zawodnik, który w tym roku mocno wyróżnia się w klasie Moto2. To jednak narodowość ma przesądzać o tym, że padok MotoGP pragnie go w królewskiej klasie. W przyszłym roku odbędzie się GP Brazylii. Zawodnik pochodzący z Ameryki Południowej mocno napędziłby tamtejszy rynek. A w przypadku monopolizacji hiszpańskiej jest to szczególne istotne.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Diogo Moreira byłby pierwszym Brazylijczykiem w klasie królewskiej od czasów Alexa Barrosa. Legendarny zawodnik z Kraju Kawy startował w elicie jeszcze w erze pięćsetek w latach 1990-2001. Brazylijczyk kontynuował karierę w elicie, kiedy ta przeistoczyła się w MotoGP, startując w latach 2002-2005. Po roku przerwy spędzonym w MŚ World Superbike Barros zaliczył ostatni sezon w roku 2007. Alex był długo rekordzistą klasy królewskiej w ilości startów – aż 245. wyścigów! Jego osiągnięcie przebił dopiero Valentino Rossi.

Źródło: crash.net

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button